

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościZamiast kultury wstydu
Strona 1 z 2
Kuratorka festiwalu OFF Rzeszów Katarzyna Knychalska, redaktorka naczelna portalu Teatralny.pl, w rozmowie z twórcami spektaklu – eseju stworzonego przez Kolektyw PPLVerse, „Modlitwa pod cudowną mozaiką w kościele parafialnym pod wezwaniem Samej Siebie”, jako pierwszoplanowe wrażenie wymieniła – Czułość. Na drugim miejscu padło słowo – Delikatność. To w sumie bardzo wysoka ocena, bo pamiętamy skąd wziął się „czuły narrator” naszej Noblistki Olgi Tokarczuk. Z głębokiego pochylenia się nad wszystkim, co ludzkie, z przekonania, że nie należy niczego pomijać, niczego wyśmiewać, nikogo wykluczać.
Można natomiast delikatnie, z czułością opisać, ewentualnie nawet pokochać. Taki też był ów spektakl zakwalifikowany na festiwal teatru niezależnego. Pomysł zrodził się zapewne z bólu, z niezgody, a może nawet ze wstydu. Te wszystkie odniesienia wynikały z bardzo delikatnej materii płciowości. Modne słówko queer jest też apelem o wartości takie jak wolność, miłość, tolerancja, delikatność, szacunek, ale autorzy i zarazem wykonawcy spektaklu, którzy swoją pracę podzielili na rozdziały, nadali mu formę niemal obrzędową, odwołującą się nie tylko do relacji człowiek-człowiek, ale także człowiek-Bóg, albo Bóg- człowiek.
Przewodnikiem po tej duchowej podróży w głąb jest też oprawa muzyczna Rafała Ryterskiego, kompozytora po warszawskim Uniwersytecie Muzycznym i uzupełniających studiach za granicą, złożona z króciutkich sampli pojawiających się w kluczowych momentach, odwołujących się do tradycyjnego sacrum, jak Ave Maria, czy dźwięk kościelnego chóru albo organów. Były tu także bardziej wyraziste reakcje jak np. prowokacja czy medytacja. Jeśli komuś zalazły za skórę coraz powszechniej używane feminatywy, to w opisie spektaklu „Modlitwa...” znajdzie coś jeszcze nowszego – „nijakotywy” takie jak „przyjęłośmy” czy „korzystałośmy" i trochę bezcereomonialne tłumaczenia, że jak ktoś ma „cipkę i cycki”, to jednak nie musi się czuć kobietą, bo słowo „musi” jest zbyt autorytarne i brzmi jak wyrok dożywocia. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||