

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościJacy tacy chłopcy... Austriacy
Wizyta w Zamku Esterhazy w Eisenstadt zorganizowana przez łódzkie biuro Grand Tour, odsłaniała bezdenną pychę arystokratycznego rodu wywodzącego się z Węgier, ale także przybliżała nas do geniuszu pierwszego klasyka wiedeńskiego Józefa Haydna. Ci Esterhazowie chcieli się wspiąć na wyżyny książęco-królewskie, Haydn zaś miał być tylko ubranym w uniform służby pałacowej kimś na kształt lokaja przygotowującego muzykę dla możnych. Oni na swym drzewie genealogicznym doszukiwali się powinowactwa z postaciami z Biblii czy starożytnego Rzymu, on miał w swym rodzie 11 rodzeństwa, dzieci wiejskiego cieśli. W wielkiej pałacowej sali refektarza Esterhazych wymalowano na sklepieniu alegorie 16 prowincji – w tym polskiej Galicji – imperium austro-węgierskiego, wśród nich nawet kilka na wyrost nie podlegających ich władzy. Zaś Józef Haydn odmówił służenia muzycznie królowi brytyjskiemu, choć został doktorem Uniwersytetu w Oxfordzie.
Wolał wrócić do ojczystej Austrii, którą na jakiś czas opanował Napoleon, ale jemu Haydn też nie bił pokłonów i mimo próśb cesarza Francuzów nie znalazł czasu na spotkanie z nim. Dziś w tej wielkiej sali odbywają się poranne koncerty letnie Summer-Metinees, gdzie muzyka Haydna jest daniem głównym. Zwłaszcza jeśli wykonawcami są artyści grający na instrumentach dętych blaszanych – dwie trąbki, waltornia, puzon i tuba – w skrócie: Joseph Haydn Brass. Ten sympatyczny zespół związany jest z Burgenlandem, najbardziej wysuniętym na wschód i najmłodszym krajem związkowym Austrii. Co może zagrać dla publiczności odwiedzającej Zamek Esterhazych kwintet dęty? Praktycznie wszystko, od Walca z operetki Hrabina Marica Kálmána po Marsz triumfalny z opery Aida Verdiego, od Menueta z Symfonii nr 100 Haydna po jazzowo opracowanego Walca Szostakowicza wykorzystanego w amerykańskim filmie z Tomem Cruise. Recital Joseph Haydn Brass obfitował w liczne opowiadane przez dęciaków żarty i anegdoty z życia kompozytora, a także gagi obmyślone przez samych artystów. Mario Smetana grający na tubie „straszył” swym wielkim instrumentem pozostałych muzyków, a w Tańcu małych łabędziątek z baletu Czajkowskiego Jezioro łabędzie porzucił tubę i odtańczył na scenie, a nawet między krzesłami widowni, pas baletowe zakończone śmiercią łabędzia. Czy to pomniejszyło znaczenie i powagę klasyki muzycznej? Wręcz przeciwnie. Pokazało, że muzyka może być motorem kulturalnej zabawy i posłanniczką nieskrępowanej radości. A na bis kwitntet dęty im. Haydna zagrał, oczywiście też tego słynnego twórcy, opracowaną na Brass Ensamble część Kwartetu smyczkowego nr 3 z opusu 76 zatytułowaną po włosku Poco adagio; cantabile. Ów kwartet nosi podtytuł „Cesarski”. Na bazie tej śpiewnej melodii Haydn opracował na urodziny Cesarza Franciszka hymn Gott erhalte Franz der Kaiser, który na długie lata przywarł do Cesarstwa Austro-Węgierskiego. Ale kiedy imperium się posypało to melodię tę przechwycili w 1922 roku Niemcy, by w słowach Deutchland, Deutchland über alles wyrazić uczucia dla wielkiego narodu. Dziś też RFN nie zrezygnowała z tego Haydnowskiego prezentu dla austriackiego cesarza, tyle tylko, że śpiewa się zaledwie trzecią zwrotkę. Ale to już całkiem inna historia. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||