

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościBaletowe nietrzymanie moczu
Strona 1 z 2
Taka przypadłość wśród ludzi tańca wcale nie występuje. A jednak?...Otrzymałem właśnie pismo od Rady Etyki Mediów z dnia 17 kwietnia 2024 roku podpisane przez jej wiceprzewodniczącą Helenę Kowalik, które mnie bardzo usatysfakcjonowało, a jednocześnie zdumiało. Oto jego fragmenty: „Autorzy skargi na publicystykę Sławomira Pietrasa w tygodniku Angora… 37 nazwisk, niektóre z tytułami naukowymi… publicysta od wielu lat urąga podstawowym zasadom etyki dziennikarskiej, naruszając dobra osobiste artystów o których pisze i ujawniając szczegóły z ich życia osobistego… używa w swych tekstach języka mizoginicznego. Szanowni autorzy skargi… Publikacje p. Pietrasa zawierają elementy recenzji, ale ich forma wskazuje, że w zamyśle autora są felietonami. Czyli takim gatunkiem dziennikarstwa, który pozwala autorowi dzielić się z czytelnikami swymi obserwacjami w sposób nawet prowokujący, albo swawolny – na zasadzie, że „mnie wolno więcej”. Bo felietony są czytane przede wszystkim ze względu na nazwisko autora”.
Moim zdaniem to wystarczy, aby owe 37 nazwisk podpisanych na skardze przeciwko mnie (niektóre z tytułami naukowymi, wiem dobrze które!) poniosły klęskę i za pokutę powinny… wziąć lewatywę. Nie będę wymieniał – przynajmniej na razie – ich nazwisk, wśród których jest zawiedziona i nieudolna urzędniczka baletowa, była primabalerina i choreografka, jej opętana czcią służąca i hagiografka oraz początkująca choreografka, która zamiast ułożyć np. krakowski spektakl O Wandzie co nie chciała Niemca, bierze się za tematy szekspirowskie. Podobno wszystkie te kobieciny są inicjatorami skargi, o której opowiadam. Zarzucają mi mizoginię (uprzedzenie wobec kobiet lub dziewcząt), z którą nie miałem dotąd nic wspólnego, a nawet wręcz przeciwnie. Ale przypatrując się spisowi osób tak haniebnie mnie oskarżających, dziwię się i – prawdę powiedziawszy – nie ręczę za siebie!
W zrozumieniu motywacji tej kuriozalnej skargi pomogła mi wypowiedź Krystyny Jandy, którą znalazłem w felietonie na łamach marcowego miesięcznika „Pani”. Oto co pisze ta wielka artystka, do której moja cześć i wyznawany kult jest zaprzeczeniem jakiejkolwiek mizoginii:
„… od czasu, kiedy pojawił się Internet portale społecznościowe otworzono anteny radiowe, medialne, każdy ma prawo napisać komentarz pod artykułami prasowymi… Ludzie nagle, gremialnie zaczęli się wypowiadać publicznie i bazując na anonimowości, przestali się wstydzić poglądów i tego, jacy są. Zalała nas fala pomówień, złośliwości, bezrefleksyjnego oceniania innych, obrażania wzajemnego i bezkarnych potępień, niesprawiedliwych ocen, nie mówiąc już o donosach. ANONIMOWO. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||