Przegląd nowości

Gruzińskie panopticum w Muzeum Narodowym

Opublikowano: piątek, 19, kwiecień 2024 21:58

W krakowskim Muzeum Narodowym otwarto wystawę Złote runo - Sztuka Gruzji (17 kwietnia - 15 września 2024). Nawiązuje ona do pierwotnej formuły wystawienniczej, a mianowicie gabinetów osobliwości. Zgromadziła okazy szeroko pojętego dziedzictwa materialnego i sztuki z terenów obecnej Gruzji, w tym antycznej Kolchidy i Iberii (późniejszej Kartlii, stanowiącej główny ośrodek gruzińskiej państwowości).

 

Gruzja 1

 

Wspólne nazewnictwo z krainą z półwyspu Pirenejskiego prawdopodobnie nie jest sprawą przypadku, albowiem według hipotez językoznawczych pierwotna ludność naszego kontynentu sprzed najazdu Indoeuropejczyków tworzyła wspólnotę, która ostała się jedynie w ostępach górskich po jego zachodniej i wschodniej stronach: a więc Baskowie z jednej oraz autochtoniczni mieszkańcy Kaukazu: właśnie Gruzini oraz Abchazi, Adygejczycy, Czeczeni, Czerkiesi, Ingusze i  Kabardyjczycy z drugiej.


 

Gruzja 2

 

Niewątpliwie główną atrakcję stanowi dział poświęcony dziełom Niko Pirosmani (szwil)ego, samorodnego twórcy z przełomu stuleci: XIX i XX, który po śmierci w 1918 roku zyskał światowy rozgłos i uznanie (jedna z pierwszych jego zagranicznych wystaw miała miejsce przed laty w Warszawie). Jego los wykazuje pewne paralele z Vincentem van Goghem. Obydwaj żyli w podobnym czasie, nie otrzymali formalnego wykształcenia, żyli w niedostatku, za noclegi i posiłki wypłacali się obrazami, za życia nieprzynoszącymi im zysku. 
Można też dopatrzyć się pewnych podobieństw z Węgrem Tidavarem Kosztka Csontvárym.


Film poświecił mu Giorgi Szengelaja
. W charakterze podobrazia Pirosmani często stosował czarną ceratę, co nie pozostawało bez wpływu na ich mroczną tonację. Tę ich cechę wydobywa dodatkowo częściowo przygaszone oświetlenie w poświęconej mu sali.
Są to najczęściej scenki rodzajowe z życia ówczesnych Gruzinów, a więc właściwej im sztuki ucztowania, ale także uchwycone charakterystyczne sytuacje z codziennego życia.

 

Gruzja 3

 


Interesującym poznawczo jest dział dotyczący praktycznie nieznanej gruzińskiej awangardy malarskiej. Szczególnie przyciąga uwagę metaloplastyczny kolaż Obraz konstruktywno-dekoracyjny Dawida Kakabadze z okresu jego pobytu w Paryżu (1919-1927).


 

Gruzja 4

 

To także kubistyczny Autoportret Lado Gudaszwilego, powstały w podobnym czasie, kiedy przebywał we francuskiej stolicy, oraz utrzymany w podobnej stylistyce Akt Cyryla Zdaniewicza, artysty polskiego pochodzenia.
Kolejny dział to dokumenty: rękopisy kronik, umów, bogato iluminowane wydania narodowego eposu Witeź w tygrysiej skórze Szoty Rustawelego z XII wieku, kiedy w Polsce dopiero wiek później w napisanej po łacinie Księdze Henrykowskiej zacytowane zostało zaledwie jedno pierwsze polskie zdanie: „Daj, ać ja pobruszę, a ty pocziwaj!”. 
W historii arabskiej księżniczki Tinatiny i zakochanego w niej tytułowego chrobrego witezia (rycerza) Awtandila dopatrywano się ukrytej relacji pomiędzy poetą i królową Tamarą, za której panowania Gruzja osiągnęła szczyt potęgi. Tłumaczyć to ma umieszczenie akcji w świecie muzułmańskim.
 


Skwer imienia Szoty Rustawelego znajduje się skądinąd na krakowskich Dębnikach, u zbiegu ulic: Bałuckiego, Skwerowej i Pułaskiego. 
Tu znajdziemy również osiemnastowieczną Geografię Wachuszti Batoniszwilego (nieślubnego syna króla Wachtanga VI) z mapą ówczesnej Polski. 
A także stare sztychy z Tyflisu (Tbilisi), rysunek wędrownego handlarza, obrazy mieszczan.

 

Gruzja 5

 


Osobne miejsce zajmuje sztuka użytkowa, na którą składają się flaga wspomnianego króla kartlijskiego (rejon Tyflisu) Wachtanga VI, ubiory męskie i kobiece, naczynia i ceramika, instrumenty muzyczne, który dźwięków można posłuchać, wreszcie broń. 
Gruzja była drugim po Armenii krajem chrześcijańskim, według tradycji wprowadzonego przez św. Ninę, a chrzest króla Miriana III i jego rodziny dokonać się miał w 337 roku.


 

Gruzja 6

 

Wiążą się z tym zabytki kamiennej sztuki sakralnej - detale dekoracji rzeźbiarskiej architektury sakralnej, zawierające motywy należące do chrześcijańskiej ikonografii.
 Wreszcie zgromadzono artefakty z czasów starożytnych, przede wszystkim związane z uprawą winorośli i produkcją z niej upajającego napoju. A co za tym idzie dzbany, amfory i naczynia na wino o wymyślnych ozdobnych kształtach przybierających zwierzęce formy.
 Ma to być najwszechstronniejsza dotąd prezentacja dziedzictwa cywilizacyjnego Gruzji i wcześniejszych kultur istniejących na jej terenie, jaka zorganizowana została poza granicami tego kraju. Z tamtejszych zbiorów, uzupełniona o eksponaty z kolekcji polskich, brytyjskich, francuskich i niemieckich.

                                                                      Lesław Czapliński