

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościAntonina Campi wyłania talenty wokalne
Strona 3 z 5
Wcześniej zwyciężył już w III Konkursie im. B. Paprockiego. Zaśpiewał pieśń St. Niewiadomskiego oraz arię z opery Poliuto Donizettiego, w której było trochę zasadzek typowego bel canta, wymagających dobrej techniki i sprawnej koloratury, by nie było widać wysiłku i zamazywania. Ogólne wrażenie było jednak dobre, ale już następny kandydat Liam James Karai z Wielkiej Brytanii zaprezentował bogatszy w barwie bas-baryton i bardzo dobrze przygotowaną interpretację sceniczną arii Toreadora z opery Carmen, oraz pieśń R. Schumanna Dwaj grenadierzy, która przecież sama w sobie jest scenką aktorską rozgrywającą się po klęsce Napoleona w Rosji. I dlatego nikt nie mógł mieć pretensji, że właśnie ten drugi, a nie pierwszy kandydat przeszedł do finału.
Teraz przyszedł czas na dobrze przygotowaną sopranistkę z Polski Joannę Kędzior. Jej występ zawierał poważną pieśń Brahmsa i pełną życia, humoru i kokieterii arię ze współczesnej opery Francisa Poulenca, gdzie śpiewaczka wykorzystała melodię w rytmie walca, by jednocześnie tańczyć i pokazywać rozmaite gesty tłumaczące postępowanie swobodnie zachowującej się kobiety. W kwestii wokalnej jej śpiew był bez zarzutu. Tej kandydatki, która część jurorów wprowadziła w dobry humor, jednak nie usłyszeliśmy w finale, a ja tak bardzo chciałam jej jeszcze posłuchać. Nie dotarła tam również artystka z Ukrainy, która teraz kształci się w Niemczech, Vlada Koieva. Wykonała bardzo poprawnie znaną pieśń R. Straussa Caecilie i arię z mało znanej opery Charpentiera Louise. Także Anna Koźlakiewicz śpiewająca z wdziękiem nieznaną pieśń w języku słowackim oraz arię Noriny z Don Pasquale Donizettiego nie przekonała do siebie jurorów. Dopiero Aleksandra Łaska, obdarzona ciepłym głosem lirico-spinto, mająca już za sobą niejeden występ na zawodowych scenach operowych, przekonała jurorów do interpretacji popularnej ale i trudnej arii z opery Tosca była poruszająca, choć może nie idealna w atakowaniu wysokich dźwięków, które może powinny być zawieszone na piano. Bezpośrednio przed nią wystąpił tenor Krzysztof Lachman student w łódzkiej Akademii Muzycznej. Zaśpiewał pieśń Duparca i utwór o hiszpańskim charakterze dosyć nieśmiało, ale poprawnie wspiął się na górne dźwięki. Fakt, iż dysponuje głosem tenorowym okazał się przepustką do finału, choć nie był moim pupilem. Kolejna dwójka kandydatów nie uzyskała promocji do III etapu, choć sopran z Ukrainy Viktoria Melnyk był dobrze wyszkolony i świetnie zaprezentował ukraińską pieśń opartą na motywach ludowych, a także arię z opery Pucciniego Jaskółka. Także baryton Davide Piva z Włoch, choć wystąpił z dobrze dobranym repertuarem w języku włoskim, to jednak zabrakło mu precyzji w koloraturach, a w arii Rossiniego z Kopciuszka przesadnie forsował głos i uzyskał charakterystyczne brzmienia. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||