

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościWskrzeszenie „Esmeraldy” Louise Bertin w Opéra de Saint-Etienne
Strona 3 z 5
Opera ta nie odniosła wówczas sukcesu, na co niestety w głównej mierze wpłynął fakt, że skomponowała ją kobieta, co w tamtych czasach było odbierane z pewnym uprzedzeniem i nieprzychylnością. Nie bez znaczenia były też względy polityczne, wynikające z dziennikarskiej działalności jej ojca i wyrażanych przez niego poglądów. Ta przykra sytuacja przyczyniła się do decyzji Louise Bertin o zaniechaniu podejmowania kolejnych przedsięwzięć w zakresie twórczości operowej. W zamian postanowiła poświęcić się wyłącznie pisaniu wierszy oraz komponowaniu utworów na zespoły kameralne i fortepian. Na szczęście w ostatnich latach zainteresowano się wreszcie Esmeraldą i podjęto dwie próby przywrócenia jej do bieżącego repertuaru.
I tak oto w 2002 roku francuska pianistka Françoise Tillard zaproponowała w Besançon wykonanie redukcji fortepianowej tego dzieła (sporządzonej przez samego Franciszka Liszta), a sześć lat później doskonale w Polsce znany dyrygent Lawrence Foster dokonał w Montpellier jego nagrania w wersji orkiestrowej. Wszakże dopiero teraz położona na południu Francji Opera w Saint-Etienne zaprezentowała po raz pierwszy sceniczną realizację tej zupełnie nieznanej publiczności pozycji, tylko niestety w formie, która nie do końca pozwoliła na pełne poznanie oryginału i docenienie jego walorów. Partytura Esmeraldy została bowiem na tę okazję opracowana do wykonania przez zaledwie pięciu - wykorzystujących instrumenty historyczne - muzyków ansamblu Lélio, pod dyrekcją grającego na pianoforte Benjamina d’Anfraya, którzy przecież nawet przy najlepszych chęciach nie byli w stanie przywołać brzmienia i barw orkiestry. Wprawdzie w oddanym w ręce słuchaczy programie dyrygent wspomina o stylu języka muzycznego Louise Bertin, „eksplorującym psychologię protagonistów i będącym nośnikiem emanującego z libretta Hugo dramatyzmu”, ale przy tak prowadzonej realizacji warstwy dźwiękowej mogliśmy mu tylko wierzyć na słowo. Niemożliwym okazało się także śledzenie oryginalnego tekstu libretta, które twórcy spektaklu, z reżyserką Jeanne Desoubeaux na czele, potraktowali w dość szczególny sposób. Otóż przebudowali oni całą narrację, zmieniając kolejność różnych epizodów i przedstawiając poszczególnych protagonistów odmiennie niż ma to miejsce w znanej nam wszystkim powieści - i tym samym we wspomnianym libretcie - Victora Hugo. Krótko mówiąc, autorzy tej intrygującej wersji opery Bertin opowiedzieli publiczności zupełnie inną historię. Rozpoczyna ją szalony prolog, podczas którego na dźwiękowym tle ogłuszającej warstwy elektronicznej kolejne postaci symulują przed szpetnym dzwonnikiem Quasimodo swój rzekomy obłęd, obrazowany prześmiewczymi grymasami twarzy. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||