

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościCudowny flet Mozarta albo Totalitarna sekta Sarastra
Strona 2 z 3
Można wszakże przyjąć inną opcję interpretacyjną, a mianowicie, że światy Sarastra i Królowej Nocy reprezentują dwa dopełniające się, bliźniacze pierwiastki jak dzień i noc, biel i czerń, ciepło i zimno, uporządkowanie i chaos, symetria i asymetria (3 akordy, trzy damy, trzech chłopców) in i jang, męskie i żeńske jak T(amin)o i P(amin)a, Papageno i Papagena.
I tego właśnie dotyczy być może wtajemniczenie, a Sarastro i Królowa Nocy w rzeczywistości ze sobą współpracują (to Damy ofiarowują flet oraz zakładają knebel Papagenowi, chłopcy wspomagają). I do tej drugiej najwyraźniej skłonił się Simon McBurney, autor nowej inscenizacji tego dzieła w nowojorskiej Metropolitan Opera (obejrzane 11 czerwca w krakowskim kinie Kijów, należącym do sieci Apollo-Film), skoro w finale dwoje dotychczasowych antagonistów wydaje się być pogodzonymi.
Trzy damy dworu jawią się raczej walkiriami, skoro za pierwszym razem pojawiają się w panterkach i dość obcesowo napastują zemdlonego Tamina, odzierając go z ubioru do samej bielizny. Następuje zatem odwrócenie tradycyjnych ról i to kobiety reprezentują świat przemocy i dominacji. Pikanterii dodaje fakt, że ich ofiarą jest czarnoskóry (Lawrence Brownlee). Z kolei czarny Monostatos obsadzony został przez Białego (Brenton Ryan). Nie tylko Papagena jawi się zrazu jako staruszka, ale taką jest też Królowa Nocy, na dodatek niepełnosprawną. Inscenizacja odznacza się pełną polotu pomysłowością techniczną, choć w drugim akcie inwencja wykazywała oznaki wyczerpania i pewne efekty juź się opatrzyły. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||