

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Pod wrażeniem serialu o Modrzejewskiej
Strona 2 z 2
Tytuły poszczególnych odcinków to „Początek”, „Peregrynacje”, „Czerniowce”, „Tworzenie siebie”, „Warszawa”, „Gwiazda” i „Plan bitwy”. Akcja urywa się w momencie wyjazdu Modrzejewskiej do Ameryki. Jej dalsze losy mogłyby stanowić jeszcze bardziej fascynujący scenariusz zwłaszcza, że Krystyna Janda w międzyczasie (wzorem swej bohaterki) jeszcze dojrzała, nabrała jeszcze większego życiowego i artystycznego doświadczenia, i rozwiała wszelkie dyskusje wokół swej młodzieńczej kreacji, których nie brakowało przy pierwszej prezentacji. Oglądając ją obecnie w tej roli sprzed lat kilkudziesięciu można tylko pomarzyć, jakby teraz ujęła postać swej poprzedniczki sprzed ponad 100 lat, interpretując drugą połowę jej życiorysu i kariery.
Niedawno wpadł mi w ręce felieton Wiesława Kowalskiego pt. „Krystyna Janda – aktorka której nie dało się odreżyserować” zamieszczony w Teatrze dla Wszystkich. Polecam zawarte tam poglądy na sztukę Jandy, przydatne przede wszystkim tym mocodawcom, którym ewentualnie zaświtałby w głowie projekt drugiej części serialu „Modrzejewska”.
Należę do tych, którzy upatrują głęboki sens kultywowania polskiego dziedzictwa narodowego w konstruowaniu seriali poświęconych prominentnym postaciom naszej kultury, dla których „Modrzejewska” pozostaje podręcznikowym przykładem.
Myśląc o takich postaciach, w dziedzinie narodowej muzyki proponowałbym zająć się w pierwszej kolejności Fryderykiem Chopinem (nie szkodzi, że już to robiono), Stanisławem Moniuszką, Karolem Szymanowskim i Krzysztofem Pendereckim. Wśród światowych karier operowych wyróżniłbym co najmniej Jana Kiepurę, Marcelinę Sembrich-Kochańską i Janinę Korolewicz-Waydową. Sztukę baletową mogliby reprezentować Wacław Niżyński, Barbara Bittnerówna i Stanisław Szymański. Postacie teatralne godne seriali im poświęconych, to niewątpliwie Ludwik Solski, Mieczysława Ćwiklińska czy Nina Andrycz. Nawet sztuka filmowa mogłaby wyłonić swych różnorodnych kandydatów, począwszy od Poli Negri, poprzez Adolfa Dymszę, aż po … Andrzeja Wajdę.
Ach, te naiwne, nierealne przecież marzenia! Ale gdyby to ziarno pod wrażeniem serialu „Modrzejewska” padło na odpowiedną glebę (na przykład aktualnej ministry kultury i dziedzictwa narodowego), to znalazłbym się w szeregu założycieli fanklubu Marty Cienkowskiej, a nawet stanął na jego czele! Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||