

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Operowe i baletowe plany repertuarowe
Strona 2 z 2
W Łodzi mówi się o Zarzueli, Otellu, baletowym spektaklu Supernova i też Coppelii. Poznań planuje tylko Króla Rogera i baletowe pozycje Caravagio oraz Spectrum 04. Opera Nova w Bydgoszczy po baletowym Amerykaninie w Paryżu otworzy swój kolejny festiwal Łucją z Lammermooru i zastanawia się nad jakąś nową pozycją dla dzieci. We Wrocławiu będą premiery opery Don Kichote Masseneta, Julietty Martinů i baletowy Sen nocy letniej. W Szczecinie myśli się o Rigoletcie, w Krakowie o Fauście, w Gdańsku o Kawalerze srebrnej róży i baletowym Metropolis, w Bytomiu o nowej Carmen, koncertowym Królu Rogerze i kolejnych baletowych Horyzontach, a w Warszawskiej Operze Kameralnej o Cosi fan tutte, natomiast w Operze Królewskiej o Signor Bruschino Rossiniego.
I to byłoby na tyle. Ta wyliczanka może okazać się niekompletna, bo informacje pochodzą z niepewnych źródeł, a ich zdobycie zabrało mi o wiele więcej czasu, niż napisanie tego felietonu.
A już wręcz kuriozalna sytuacja repertuarowa opanowała Operę Podlaską. Jej dotychczasowa dyrektorka na niedawnej konferencji prasowej narzekała, że miniony sezon był wyjątkowo ciężki. Wymieniła przy tym udaną premierę Kopciuszka Rossiniego i musical Vesper oraz imprezy typu Konopnicka, Celińska, czy Podlaski wymiar sztuki. Natomiast na rok 2026 zaplanowała jubileusz 5-lecia istnienia zespołu baletowego, który liczy tylko kilka osób i… nic więcej. Odbyło się – jak twierdzi – 218 wydarzeń, które obejrzało około 66500 widzów. Podzieliwszy jedno przez drugie wychodzi frekwencja około 300 widzów na każdym wydarzeniu.
Jeszcze bardziej kuriozalna jest zapowiedź premiery Halki w języku … włoskim, którą reżyserować będzie Michał Znaniecki. On to zapewne zapragnął, aby dla lepszego zrozumienia o co chodzi w naszej operze narodowej publiczność białostocka poznała Halkę w języku używanym w Watykanie, choć jeszcze nigdy na Podlasiu nie śpiewano tego dzieła nawet po polsku. Radziłbym uważać na pomysły tego reżysera. W Poznaniu przed laty ogłosił „sezon mężczyzn” (co by to miało znaczyć?), a jednocześnie zlikwidował Dni Verdiego i Festiwal Hoffmannowski.
Oto obraz operowej i baletowej sytuacji repertuarowej w kraju, gdzie nie ma pieniędzy na ochronę zdrowia, zakup armat i pocisków na zapewnienie bezpieczeństwa, więc co tu mówić o środkach na kulturę i sztukę, a zwłaszcza o graniu Halki Moniuszki w języku Petrarki. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||