

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Skąd się wzięła „Frida” we Wrocławiu
Strona 2 z 2
Wtedy niechby „Frida” została zaproszona na tournée do Meksyku, np. przez Bellas Artes. Szkoda, że przed kilkoma miesiącami odszedł od nas na zawsze nieodżałowany Marek Keller, bo On zorganizowałby to najlepiej, będąc doskonałym rzecznikiem współpracy polsko-meksykańskiej.
Jest jeszcze jeden kłopotliwy aspekt wrocławskich przedsięwzięć baletowych. Na ponad 30 tancerek i tancerzy zatrudnionych w Operze Wrocławskiej widnieje tylko 8 polskich nazwisk. Reszta to cudzoziemcy, dzięki którym zresztą ta „Frida” została tak dobrze zatańczona. Wiem, wiem, w mieście tym nie ma szkoły baletowej. Ale skoro ciągle nie ma perspektyw szkolenia własnych kadr, zamiast wydawać niemało pieniędzy na ulotnych i przelotnych tancerzy zagranicznych, czy nie lepiej zapraszać do Wrocławia Polski Balet Narodowy, który comiesięcznie prezentowałby swój najlepszy repertuar, traktując Wrocław jako drugą scenę, ewentualnie wspieraną środkami Ministerstwa Kultury i Sztuki?
Pozwalam sobie poddać to pod myślenie komu trzeba we Wrocławiu i Warszawie. Jeśli zajdzie taka potrzeba, mogę rozwinąć ten temat zachęcając balet warszawski do występów przed pierwszorzędną i ceniącą tę sztukę publicznością wrocławską.
Piękne i niezmiennie przychylne sztuce jest to miasto. Idąc na premierę „Fridy” wstąpiłem niezapowiedziany do Klubu Muzyki i Literatury przy Placu Kościuszki. I tym razem trafiłem tam na zjawisko zdumiewające. Młody profesor gry fortepianowej Jakub Paradowski zgromadził przy dwóch stojących tam fortepianach około 20-osobową grupę swych uczennic i uczniów, którym na co dzień daje lekcje po domach, a od święta urządza pianistyczne konfrontacje bez udziału publiczności w Klubie Muzyki, przy napojach i kanapkach, bez koncertowego patosu, w braterskiej atmosferze i niemal sportowym napięciu.
Natomiast wśród gości premiery nie spotkałem wybitnego wrocławskiego działacza kultury Pawła Skrzywanka. Okazało się, że przy kolejnych zmianach kadrowych w Operze skreślono go z listy zapraszanych!
Błąd… On - podobnie jak ja w Poznaniu - będzie sobie kupował bilety na dalsze przedstawienia. Ale skąd aktualna dyrekcja weźmie obrońców, którzy - gdy zajdzie taka potrzeba staną - za nią, a zanosi się na trudne czasy… Błąd! Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||