Jeunesses Musicales na starość

Opublikowano: poniedziałek, 12, sierpień 2024 06:31
Pietras Sławomir

Odejście Jerzego Artysza, a kilka miesięcy przedtem Jerzego Marchwińskiego przypomniało, że przed 60. ciu laty wszyscy nazywaliśmy się Jeunesses Musicales. Ich recitale i koncerty kameralne w różnych ośrodkach Stowarzyszenia Polskiej Młodzieży Muzycznej (tak się to wtedy nazywało po polsku) na obozach muzycznych w Olsztynie i Kruszwicy oraz corocznych częstochowskich festiwalach naszej organizacji, były awangardą młodzieżowej wirtuozerii, jeśli wspomnieć udział młodego wówczas skrzypka Konstantego Andrzeja Kulki i debiutującego pianisty Janusza Olejniczaka.

 

Od roku 1968 byliśmy polską sekcją Międzynarodowej Federacji Jeunesses Musicales, Anna Kociemska i ja jako jej vice przewodniczący, a Elżbieta Artyszowa – jako szefowa całości. W niemal wszystkich ważniejszych ośrodkach muzycznych kraju posiadaliśmy liczny i energiczny aktyw. Paweł Urbański, Lech Kolago, Kuba Winnicki, Anna Kaczyńska (Warszawa), Zdzisław Dworzecki, Marek Bykowski, Janusz Kępiński (Poznań), Krzysztof Lesz, Wanda Malko (Śląsk), Marek Dyżewski (Wrocław), Barbara Piotrowska, Jerzy Narożny (Pomorze), Tadeusz Szyłejko (Olsztyn) oraz muzycy orkiestry kameralnej Witolda Friemana (Łódź).

 

Jest to wyliczanka dalece niekompletna, robiona z pamięci po sześćdziesięciu latach, kiedy młodość muzyczną życie wywiało nam już z głowy, ale nie z serca. U zarania swej działalności byliśmy kontynuatorami studenckiego ruchu Pro Musica, zapoczątkowanego na przełomie lat 50. tych i 60. tych w poznańskim Klubie Od Nowa przez Norberta Karaśkiewicza. Ten koncertujący skrzypek i działacz muzyczny wkrótce wyniósł się do Warszawy, a później do Norwegii, gdzie grając i działając w Bergen pozostał już do końca życia. Ponieważ życie nie znosi pustki my z Dworzeckim założyliśmy w Poznaniu najpierw Towarzystwo Przyjaciół Opery (1963), a wkrótce potem Oddział SPMM, przyłączając się w ten sposób do Jeunesses Musicales de Pologne.


Na świecie Federację tę założyli w roku 1945 Marcel de Cuvelier (Belgia) i René Nocoly (późniejszy dyrektor Opery Paryskiej). W Polsce naszym patronem honorowym był Witold Lutosławski. Przewodnicząca Elżbieta Artyszowa brała czynny udział w pracach Międzynarodowej Federacji, a na polu krajowym dzielnie perswadowała, wybraniała i tłumaczyła przed władzami, że obco brzmiąca Jeunesses Musicales nie zagraża bytowi i moralności naszej – ludowej wówczas – Ojczyzny. W poszczególnych regionach zajmowaliśmy się wybranymi przez siebie dziedzinami szeroko pojętej sztuki muzycznej. W Poznaniu była to głownie opera i balet, w Łodzi kameralistyka, we Wrocławiu Dni Muzyki Starych Mistrzów, na Śląsku m.in. młodzieżowe koncerty na Politechnice Gliwickiej, a w Częstochowie coroczne festiwalowe przeglądy dorobku artystycznego naszej Organizacji.

 

Rzecz charakterystyczną, że bazę aktywistów Stowarzyszenia Polskiej Młodzieży Muzycznej stanowili słuchacze różnych kierunków studiów, od prawników, lekarzy, inżynierów, filologów i rolników, ale prawie wcale studenci Wyższych Szkół Muzycznych. Oni za pośrednictwem Jeunesses Musicales otrzymywali różnorakie stypendia muzyczne, uczestniczyli w międzynarodowych kursach gry i śpiewu, wyjeżdżali na konkursy i usiłowali robić kariery.

 

My zaś z pełnym, zaangażowaniem krzewiliśmy muzykę w rodzimych środowiskach studenckich, pomni przykazań Jerzego Waldorffa, aby nie dopuszczać do rozkwitu pokolenia głuchych. Niektórym pozostało to na całe życie. Zostali szefami Oper, Filharmonii, dyrektorami festiwali, a nawet prelegentami. Na przykład ja – wieloletni uczeń, a za razem admirator naszej szefowej Elżbiety Artyszowej.

                                                                              Sławomir Pietras