

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
„Madama Butterfly” w Albanii
Strona 2 z 2
Teraz reżyser o nazwisku Manu Lalki postanowił na nowo odczytać temat japońskiej gejszy i amerykańskiego oficera, co uczynił z mniejszym tupetem i bezczelnością, niż niektórzy jego polscy koledzy, ale z równie dużą szkodą dla arcydzieła Pucciniego. Będąc jednocześnie autorem scenografii i większości nietrafionych kostiumów wprowadził mało czytelne pląsy, nie wiadomo po co ukazującej się grupy dziewcząt. Rozbudował rolę dziecka, które niepotrzebnie odwraca uwagę od przebiegu dramatu, a w finale wprowadza na scenę Pinkertona z bukietem czerwonych róż i całą rodzinę nieszczęsnej Cio Cio San, pragnącej wszakże popełnić harakiri w samotności.
Tych udziwnień i wymądrzeń jest o wiele więcej, ale sytuację ratował wysoki poziom muzyczny przedstawienia, którym kierował Jacopo Sipari di Pescaserolli, osobnik dyrygujący przyzwoicie, ale zachowujący się przy pulpicie co najmniej dziwnie, z wymachiwaniem rąk do publiczności, podskokami, a przy końcowych ukłonach podrygami i przytupami.
Partię tytułową śpiewała Anna Pirozzi, śpiewaczka wybitna, o głosie fascynującym i wokalnej interpretacji godnej nagrania płytowego, ale posturze tankowca średniej wyporności, lub stodoły tuż po obfitych żniwach. Takich decyzji obsadowych w naszych czasach popełniać już nie wolno. A reżyser zamiast jakoś tonować tę korpulencję, ubrał gwiazdę w coś w rodzaju białej pierzyny, kazał ciągle biegać po scenie, a kiedy oświadczała Pinkertonowi, że „dziś lat 15 kończę”, oboje wyglądali jak matka z synem i to z pierwszego małżeństwa, a nie para mających się za chwilę spełnić kochanków.
Śpiewający Pinkertona tenor Klodian Kaçani to artysta najwyższej klasy, który jeśli nie zrobił jeszcze (bo młody), to na pewno zrobi międzynarodową karierę. To samo można powiedzieć o mezzosopranie Ivanie Hoxha w roli Suzuki i barytonie Armado Lakaj (Sharples). Podobał się również w swej kreacji aktorskiej Roel Liupa jako Goro.
Tak więc obsada solistów uratowała poziom tego przedstawienia, a tytułowej Annie Pirozzi życzymy zamiast niefortunnej kreacji piętnastoletniej gejszy, jak najszybciej występów w Normie, Tosce, Medei, Abigail, Leonorze czy Walkirii, na które Grand Tour zabierze nas do teatrów, w których będzie się to odbywać. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||