

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
„Raj utracony” wybitny i nudny
Strona 2 z 2
Do urody przedstawienia walnie przyczyniła się scenografia Luigi Scoglio, który od wielu lat współpracuje z Michałem Znanieckim. Ale tym razem obniżył wartość i zaletę swych plastycznych działań ciemnościami na scenie, momentami nie do zniesienia (reżyseria świateł Dawid Karolak). Uznanie wzbudziły natomiast kostiumy projektu Małgorzaty Słoniowskiej oraz sceny baletowe w choreografii Grzegorza Pańtaka.
W obsadzie solistów kilka wspaniałych kreacji wokalnych: Mariusz Godlewski (Adam), Bartłomiej Misiuda (Szatan), Agnieszka Makówka (Grzech), Bernadetta Grabias (Ithuriel), Łukasz Motkowicz (Mammon). Ale w mniejszych rolach również interesująco brzmieli Wołodymir Pankiw, Emil Ławecki, Rafał Pikała, Jan Jakub Monowid i Paweł Skałuba.
Śpiewacy w dziele Pendereckiego napotkali szczególnie wiele kłopotów i trudności. Teksty wykonywane po angielsku (Chrystopher Fry wg. Miltona), fragmenty mówione w języku polskim (przekład Stanisława Barańczaka językowo nie tak znakomity, jak pisze o tym Jacek Marczyński w swym interesującym eseju zamieszczonym w programie spektaklu), a przede wszystkim faktura wokalna poszczególnych partii solowych i chóralnych, z jaką w codziennym repertuarze śpiewacy nie mają przecież do czynienia.
W parterowym foyer Teatru można było oglądać wystawę Juliusza Multarzyńskiego „Opery, balety Krzysztofa Pendereckiego”. Ten wybitny artysta fotografik, wydawca i manager kultury od lat towarzyszy wszelkim wydarzeniom związanym ze sztuką operową. Tym razem fotografując realizacje sceniczne dzieł Krzysztofa Pendereckiego rozszerzył spektrum swej ekspozycji o spektakle baletowe tańczone do muzyki Mistrza. Wystawa czynna będzie aż do Wielkanocy.
Na pochwałę zasługuje również program spektaklu zredagowany przez Iwonę Marchewkę, zamieszczona w nim rozmowa z Rafałem Janiakiem i przytoczone wspomnienie Lucjana Kydryńskiego z piętnastominutowej owacji w La Scali po premierze Raju w roku 1979 pod dyrekcją Krzysztofa Pendereckiego.
Przeczytawszy to, najlepsza w Polsce łódzka publiczność zgotowała wykonawcom równie serdeczne, choć nieco krótsze brawa. Ale czy zechce chodzić na codzienne spektakle tego ogromnego, monumentalnego, wybitnego ale zbyt długiego, więc przy tym trochę nudnawego dzieła? Osobiście wątpię! Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||