

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościKac po przodkach
Strona 3 z 3
To prawdziwa łamigłówka i zawijas filozoficzny, dlaczego Ziemilski nazwał swe dzieło Oda do radości. Na ekranie ukazują się początkowe słowa wiersza Fryderyka Schillera (w tłumaczeniu Gałczyńskiego), zaś z głośników leci orkiestrowy wstęp poprzedzający wejcie chóru z ową Odą w finale IX Symfonii Ludwiga van Beethovena. Chwila zdaje się być podniosła, ale kulminacyjnej frazy, że „wszyscy ludzie będą braćmi” jakoś nie ma.
Czyżby autor widowiska, jego pomocnik oraz autor scenografii Wojtek Pustoła jednak zwątpili w braterstwo wszystkich ludzi? Mamy tutaj przecież bolesną, pełną ordynarnych słów erupcję bezsilnej wściekłości Mateusza w kwestii „wojennego dziedzictwa Rosjan” i okrucieństw na terenie Ukrainy. Aktor z jednej strony wymienia Czajkowskiego i Tołstoja, wielkiego zwolennika rosyjskiego pacyfizmu, z drugiej przeklina zbrodnie dokonywane rękami „jego prawnuków”.
Jak pogodzić jedno z drugim, co oznacza i ile jest warte takie dziedzictwo? A ile jest warte użycie w spektaklu muzyki Beethovena? Nikt nie podaje, jaka orkiestra gra ten fragment, ani kto dyryguje. Dowiadujemy się jedynie, że autorem muzyki do przedstawienia jest Igor Nikiforow. Na tym tle szlachetne zawołanie Schillera i Beethovena staje się tylko utopią. Jak mówi jedna z aktorek w trakcie spektaklu – dziedzictwo to tylko kac, jaki został po „imprezkach” naszych przodków. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||