Przegląd nowości

Kijowian muzyczna misja pokojowa w Warszawie

Opublikowano: niedziela, 24, kwiecień 2022 10:53

W czwartek w Filharmonii Narodowej wystąpiła Kijowska Orkiestra Symfoniczna (dziś da koncert w Łodzi). Na początek zabrzmiała Symfonia C-dur Maksyma Berezowśkiego. Jest to utwór w stylu włoskim, a więc trzyczęściowy (bez menueta), co nie dziwi, jeśli zważy się, że jego autor przez kilka lat przebywał na półwyspie Apenińskim, gdzie w Livorno z powodzeniem wystawił operę Demofonte. Nazywany ukraińskim Mozartem, studiował u słynnego ojca Giovanniego Martiniego i został członkiem bolońskiego Towarzystwa Filharmonicznego, co temu drugiemu nieco wcześniej przyszło nie bez pewnych trudności. Jak przystało na kompozycję klasycystyczną, charakteryzuje się wyrazistym pulsem, a przy tym odznacza się zróżnicowaną instrumentacją z liczną reprezentacją instrumentów dętych. Berezowśky stanowił pierwowzór dla fikcyjnego kompozytora Sosnowskiego, którego śladami podąża rosyjski poeta Gorczakow w filmie Andrieja Tarkowskiego Nostalgia. Głównym punktem programu było wszakże wykonanie III Symfonii h-moll op. 50 Borysa Latoszynśkiego, opatrzonej tytułem Pokój zwycięży wojnę. Prawdopodobnie z tego powodu została wybrana, choć wydaje się najbardziej wychodzić naprzeciw estetyce socrealistycznej spośród utworów tego gatunku w dorobku wspomnianego twórcy, choć i tak nie uchroniło go to przed oskarżeniami o formalizm.

 

Zmierzch bogow 917-4575

 

Nie brakuje w niej patetycznych zwrotów i gestów, zwłaszcza w sekcji instrumentów dętych blaszanych, motywów marszowych z werblami w tle w skrajnych ogniwach, a także batalistycznej ilustracyjności w formie ostinata w drugiej części Andante con moto. Czy za przejaw muzycznej semantyki uznać należy wplecenie do narracji w pierwszym ogniwie cytatu ze Zmierzchu bogów Richarda Wagnera? W odróżnieniu od pozostałych jego czterech symfonii, ta reprezentuje pełny cykl tej formy, zawierając scherzo Allegro feroce, skądinąd najbardziej oryginalne z całości. Pełne motoryki i dysonansowej harmoniki, interesująco zinstrumentowane, między innymi przy użyciu ksylofonu. Finałowi zarzucano za mało optymistycznej afirmatywności i wymuszono jego przeredagowanie, ale kijowscy symfonicy pod dyrekcją Luigiego Gaggero przedstawili jego oryginalną, pierwotną wersję. Program uzupełniła Fantazja na tematy z „Fausta“ Gounodop. 20 Henryka Wieniawskiego oraz Modlitwa Myrosława Skoryka, również z udziałem solisty, skrzypka Janusza Wawrowskiego. Ten drugi utwór powstał dla uczczenia ofiar wypadków z przełomu lat: 2013/2014. Trochę kuriozalnie przedstawiała się sprawa z ukraińskim hymnem. Wykonany został dopiero na początku drugiej części, a następnie zagrany na... bis. Kiedyś dobrym obyczajem było wykonywanie przez zagraniczne zespoły na wstępie hymnu gospodarzy i własnego. Pamiętam z dzieciństwa jak postąpiła tak Royal Philharmonic Orchestra z Liverpoolu i w przerwie, w gronie znajomych moich rodziców, toczyła się typowo angielska dyskusja, czy po hymnach powinno się bić brawa, czy nie, ponieważ w tym konkretnym przypadku one się rozległy.

                                                                        Lesław Czapliński