Zamek Sarny (Zamek Scharfeneck) z 1590 roku – renesansowy zamek i park w Ścinawce Górnej, może niebawem stać się jednym z najważniejszych ośrodków kultury muzycznej w Kotlinie Kłodzkiej. Obok Festiwalu Chopinowskiego w Dusznikach-Zdroju i Festiwalu Moniuszkowskiego w Kudowie, Zamek Sarny może zabłysnąć jako ośrodek upowszechniania muzyki dawnej i wykonawstwa historycznego. O zamku stało się głośno, gdy w 2010 roku brytyjski następca tronu Książę Karol chciał go przejąć w celu odrestaurowania.
Od 2013 roku rozległy obiekt, którego niektóre części są właściwie zaniedbaną ruiną, jest w remoncie prowadzonym przez Fundację Odbudowy Dworu Sarny. Jednym z pierwszych budynków oddanych do użytku po renowacji został Dom Kompozytorów, elegancki obiekt o przeznaczeniu noclegowym. Inne są na etapie zabezpieczania lub projektowania.

Dom Kompozytorów dysponuje 10 pokojami. Każdy z nich ma swoją nazwę – jest to nazwisko polskiego kompozytora epoki renesansu i baroku. Taki zabieg stanowi szczególny rodzaj promocji dawnej muzyki polskiej, wciąż jeszcze mało znanej, popularnej, poza grupą fanów, głównie wśród samych wykonawców i specjalistów. Warto zaprezentować owe 10 pokojów: Nr 1 (apartament) – Mikołaj Zieleński, Nr 2 – Grzegorz Gerwazy Gorczycki, Nr 3 – Marcin Mielczewski, Nr 4 – Wacław z Szamotuł, Nr 5 – Adam Jarzębski, Nr 6 – Franciszek Lilius, Nr 7 – Sebastian Klonowic, Nr 8 – Sebastian z Felsztyna, Nr 9 – Walentyn Gawara, Nr 10 – Mikołaj Gomółka. Ale to nie wszystko, co wiąże Zamek Sarny z muzyką dawną.
Jednym z współudziałowców spółki Masena i fundatorów rewitalizacji Zamku jest Marcin Sobczyk, były dziennikarz amerykańskiej agencji finansowej Bloomberg News w Niemczech i były korespondent amerykańskiego dziennika Wall Street Journal pracujący w latach 2009-2017 jako korespondent zagraniczny w Polsce.

Jest on również ogromnym fanem wykonawstwa muzyki dawnej, uczestnikiem znanego zespołu wokalnego Men's vocal group „GREGORIANUM” i inicjatorem organizowanych w lecie kursów mistrzowskich w zakresie muzyki wczesnego baroku. Na zakończenie każdego kursu w pomieszczeniach zamkowych odbywają się koncerty. M.in. w zamkowej kaplicy zaśpiewał Men's vocal group „GREGORIANUM” pod dyrekcją Bereniki Jozajtis. Jednak kaplica nie może pomieścić więcej niż kilkudziesięciu słuchaczy, na szczęście zamek ma wiele innych sal – komnat, które doskonale nadają się do organizowania koncertów z powodu znakomitej akustyki.
Są tu również sale przeznaczone na wystawy. Do maja 2022 można tu oglądać wystawę Ogrody i ogrodnicy Wallensteinów przygotowaną przez Narodowy Instytut Dziedzictwa, Metodyczne Centrum Kultury Ogrodowej w Kromieryżu w Czechach.

Warto wiedzieć, że Zamek Sarny może być świetną bazą wypadową na wycieczki do północno-wschodnich Czech, jak i w południowe rejony Dolnego Śląska. Góry Sowie i Stołowe widać z okien, a o 10 minut jazdy samochodem oddalony jest wspaniały barokowy klasztor w Broumovie. Kolejne obiekty: Zamek Książ to niecała godzina drogi, jak i uzdrowiska Polanica i Kudowa oraz narciarski ośrodek Zieleniec.
Ziemia Kłodzka to skarbonka zawierająca wiele zamków, pałaców, czy wspaniałych obiektów sakralnych. Zamek Sarny ma ogromną szansę, by stać się kolejną perłą regionu. Na razie zaprasza na noclegi do Domu Kompozytorów, do bardzo oryginalnej kawiarni w Domu Bramnym, gdzie konsumpcji znakomitych ciast towarzyszy odtwarzana z taśmy muzyka baroku, i do restauracji. Zamek nawet w tym mocno zdewastowanym stanie można częściowo zwiedzać. Inwestycja renowacyjna wymaga jeszcze ogromnych środków i co najmniej 10 lat pracy. Może jej pomóc legenda powstała w wyniku wizyty Księcia Karola i dalsze zainteresowanie obiektem stworzonej przez niego fundacji. Ciekawostką mogą być regularne wizyty poszukiwaczy zjawisk paranormalnych, zwabionych pogłoskami, że „w zamku straszy”. Szansą jest też ożywiona działalność kulturalna Zamku, zwłaszcza w dziedzinie muzyki dawnej.
Joanna Tumiłowicz