Dobiega końca rok 2021. I choć trwa sezon teatralno-koncertowy schyłek roku skłania do retrospekcji i podsumowania, a także do zastanowienia się nad dalszą działalnością placówki artystycznej. Tym celom służyło zwołane do Opery Śląskiej z końcem listopada spotkanie Rady Programowej z jej przewodniczącym Lechem Majewskim na czele. Pierwszy kwartał nowego, 77. sezonu artystycznego upłynął pod znakiem wznowień i kontynuacji. Nie zabrakło wszak nowych pozycji repertuarowych.

Sezon artystyczny zainaugurowało wystawienie opery G. Donizettiego „Łucja z Lammermoor” – tym razem na żywo, po wcześniejszej realizacji Online. Zaprezentowano ponadto również spektakle, których premiery odbyły się w poprzednim sezonie – w tym „Napój miłosny” G. Donizettiego i „La Rondine” G. Pucciniego (opera powstała w koprodukcji z Meininger Staatstheater / Kulturstiftung Meiningen-Eisenach, zrealizowana w Niemczech w 2019 roku).

Wznowiono opery „Nabucco” G. Verdiego, „Carmen” G. Bizeta i „Straszny dwór” S. Moniuszki oraz operę G. Pucciniego „Tosca”, dzieła cieszące się wśród miłośników opery szczególnym powodzeniem. Nie zapomniano o miłośnikach klasycznej operetki i w listopadzie zrealizowano „Zemstę nietoperza” J. Straussa. Wcześniej, 12 września, w Operze Śląskiej oraz 21 września w Teatrze Śląskim w Katowicach można było zobaczyć balet na kanwie filmu Kazimierza Kutza „Sól ziemi czarnej” w reżyserii i choreografii Artura Żymełki, przypomniano bytomskiej publiczności balet „Don Kichot” L. A. Minkusa.
17 września odbyła się premiera nowatorskiego wydarzenia „Muzyczna awantura z happy endem, czyli Adam Snopek Stand-up przy fortepianie kontra Kameraliści Opery Śląskiej w Bytomiu” (mieszanka muzyki popularno-rozrywkowej i „poważnej”). Nie zabrakło w repertuarze stałego cyklu „Opera blisko Ciebie: Porozmawiajmy o Operze”, czyli spotkań z operą oraz Salonu poezji i muzyki Anny Dymnej.

Eksponowane miejsce pośród wydarzeń artystycznych Opery Śląskiej zajął koncert jubileuszowy 20 listopada z okazji 65-Lecia pracy artystycznej i 85. rocznicy urodzin Henryka Konwińskiego, jakże zasłużonego artysty – choreografa, reżysera, kierownika zespołu baletowego, związanego z Operą Śląską od nieomal pięćdziesięciu lat.

W tym spektaklu soliści Opery Baletu Opery Śląskiej i artyści gościnni oraz zespoły bytomskiego Teatru zapewnili słuchaczom i widzom rozkosze dla oczu i uszu! Rozpoczął się grudzień z planowanymi wieczorami kolęd i koncertem sylwestrowym oraz tradycyjnymi prezentacjami okołoświątecznymi „Dziadkiem do orzechów” P. Czajkowskiego i „Strasznym dworem” S. Moniuszki. Potem już oczekiwanie na planowany od dawna remont gmachu i korzystanie z gościny innych instytucji, które pozwolą Operze Śląskiej realizować okrojony siłą rzeczy program sezonu. A w tym programie głównie koncerty, ale i spektakle – balety, m. in. premiera opery M. Rimskiego Korsakowa, „Mozart i Salieri” oraz prezentacja operetki J. Straussa „Baron cygański”.
Przypomnijmy, że remontem gmachu Opera Śląska zajmuje się od dziesiątków lat. To w czasie remontu w 2000. roku doszło do pożaru gmachu, w wyniku którego zniszczeniu uległa znaczna jego część. Wtedy teatr odrodził się niemal jak Feniks z popiołów. Pozyskał wspaniałą salę koncertową. Sprowokowało to do zadania pytania dyrektorowi Opery Śląskiej, panu Łukaszowi Goikowi, czy i ten remont zakończy się podobnie spektakularnym rezultatem.
A oto odpowiedź: Zrobimy wszystko, by tak się stało. Najważniejsza jest dla nas oczywiście sama scena – serce teatru – i to w jej obrębie zajdą największe zmiany, by maksymalnie zwiększyć funkcjonalność oraz spełnić najwyższe standardy teatru operowego. Chodzi m.in. o mechanikę sceny, obrotową scenę, zapadnię, nowe podscenie. Planowane jest też pogłębienie orkiestronu i dostosowanie go do wymaganej liczebności orkiestry, przy zachowaniu odpowiedniej akustyki. Prowadzone będą prace konserwatorskie i restauratorskie w celu zachowania zabytkowego charakteru teatru (budynek jest wpisany do rejestru zabytków).

Budowa nowej przewiązki oraz windy ma z kolei na celu znaczną poprawę komunikacji w teatrze oraz zabezpieczeń dróg pożarowych. Pomieszczenia będą odnowione, a niektóre przebudowane. Odnowiona będzie też elewacja stolarni i przyległych budynków, a także nawierzchnia placu wewnętrznego, zaś patio od strony budynku filharmonii stanie się strefą relaksu dla pracowników. W ramach prac przewidziano zastosowanie szeregu rozwiązań energooszczędnych takich jak oświetlenie LED w oświetleniu scenicznym i inne nowoczesne, energooszczędne urządzenia technologii sceny (mechanika, elektroakustyka).
Aby uniknąć sytuacji podobnej do tej z sierpnia 2000 roku remont ma za cel uwzględnienie najwyższych standardów ochrony przeciwpożarowej i bezpieczeństwa pracy. Z myślą o naszych melomanach – kontynuuje dyrektor – zostanie również zmodernizowana przestrzeń foyer naszego teatru. Projekt remontu zakłada wiele udogodnień dla zespołów Opery Śląskiej – powstanie nowa część garderobiana od strony tzw. Filharmonii (Sali koncertowej), nowe garderoby solistów, chóru, orkiestry i pomieszczenia funkcyjne. Modernizacja zaplecza ułatwi obsługę spektakli pracownikom technicznym oraz logistykę zaś realizatorom zwiększy możliwości sceniczne.
To, jak można wywnioskować ze słów Dyrektora, ogromne przedsięwzięcie, można przyjąć, że wymagać będzie ono znacznych wysiłków organizacyjnych całego zespołu Opery Śląskiej. Zwłaszcza, że nie zostanie zawieszona działalność artystyczna Teatru.

W czasie remontu Opera Śląska, wykorzystując bogatą tradycję spektakli wyjazdowych, ma zamiar kontynuować działalność artystyczną na wielu zaprzyjaźnionych scenach, a także poszukiwać nowych odbiorców na terenie Polski i poza jej granicami. Zastosowanie zaś najnowocześniejszych trendów oraz rozwiązań technologicznych znacząco wpłynie na odbiór spektakli, jak również podniesie komfort pracy zespołów artystycznych i technicznych Opery Śląskiej – twierdzi dyrektor Goik. Cóż, pozostaje nam jedynie pogratulować pomysłowości projektantów i życzyć wszelkiej pomyślności zasłużonej dla melomanów Śląska i całego kraju placówce kulturalnej.
Karol Rafał Bula