Przegląd nowości

Sit-up Karoliny

Opublikowano: wtorek, 23, listopad 2021 06:00

Wszystko tu jest niezwykłe. Osoba która zdecydowała się stać się narratorką i bohaterką spektaklu, sala przypominająca basen a zdaniem aktorki – prosektorium, ale także nastawienie widzów do sportowców z Igrzysk Paraolimpijskich, o których wiedzą tyle, co nic. Trudno w to uwierzyć, ale niepełnosprawna Karolina zdobyła już 173 medali – również na Mistrzostwach Świata i Europy. Przepłynęła posługując się tylko rękoma (występuje w kategorii S1) łącznie połowę obwodu Ziemi.

 

Hamer

 

Poza tym jest jedną z liderek protestu osób z niepełnosprawnościami, a także jako pierwsza dokonała w polskim sporcie coming outu. Posługujemy się tutaj terminami angielskimi. – „Żartowaliśmy, że w stand-upie Karolina nie widzi dla siebie szansy, ale w sit-upie może spróbować!” – podkreśla reżyserka widowiska Justyna Sobczyk. Zaś Karolina Hamer dodaje: – „Dotychczas moją sceną były głównie baseny olimpijskie. Teatr i sport wydają się być odległymi światami, ale startowanie w zawodach pływackich to także „występy”. Z jednej strony teatr to dla mnie coś nowego (nowa przestrzeń do wypowiedzi), a z drugiej strony czuję, że jestem u siebie”. To mogła sprawić specyfika Teatru Studio Galeria, która nastawiona jest na rozliczne eksperymenty, łamanie tradycyjnych przekonań i poszukiwanie nowych form wyrażania rozmaitych idei.


Doświadczenie okazało się bardzo obiecujące. Dodajmy do tego komentarz zaczerpnięty z facebooka: Kolor skóry, orientacja seksualna, status materialny czy społeczny, wygląd, sprawność lub jej brak, przekonania religijne czy światopogląd – niestety nadal często są przedmiotem niezdrowej ciekawości, niewybrednych komentarzy czy przeszkodą w realizacji marzeń i celów. Jak żyć i spełniać się – również zawodowo – w świecie przepełnionym stereotypami, w którym wciąż „dodatkowe punkty” możemy dostać kiedy mieścimy się w ramie „beautiful - size 36”? 

 

Karolina Hamer

 

Karolina potrafiła swoją inność przekuć w sukces, ale to nie znaczy, że wszyscy ją kochają. Nie pomaga też w życiu nasz system, czy to opieki nad niepełnosprawnymi, jak też lansowana skala wartości i promowania „właściwych poglądów”. Karolina wie jak głęboko sięgają dziś podziały między ludźmi i dlatego podsuwa pomysł „małej solidarności". Nie chodzi o porozumienie wszystkich ze wszystkimi i zgodę narodową ponad podziałami. Mała solidarność to przychylność w niewielkim kręgu, np. znajomych, sąsiadów z osiedla, uczniów w szkole. To właśnie koleżanki i koledzy ze szkoły w Tychach pomogły kiedyś Karolinie uwierzyć w „małą solidarność”. Oni pomagali jej, ona im. Pomysł wart podkreślenia.

                                                                             Joanna Tumiłowicz