Przegląd nowości

42. Festival d’Ambronay (drugi weekend)

Opublikowano: niedziela, 03, październik 2021 09:10

Czterdziesta druga już edycja Festiwalu w Ambronay, odbywająca się w tym roku od 10 września do 3 października, przebiega pod znakiem świętowania względnego powrotu do normalności. Wprawdzie obowiązują jeszcze różne obostrzenia sanitarne (chociażby konieczność zakładania masek w pomieszczeniach zamkniętych) i cały czas panuje niepokój związany z zapowiadaną kolejną już falą zakażeń koronawirusem, ale zarówno publiczność, jak i artyści cieszą się, że mogą znów przebywać razem i wspólnie pisać dalszy ciąg wspaniałej historii tej prestiżowej manifestacji, dedykowanej muzyce barokowej.

Festival d'Ambronay 2021 1

Jak pisze w książce programowej dyrektorka Isabelle Battioni, sytuacja pandemiczna wpłynęła i wpływa nadal na głębokie zmiany społeczne, często zmieniając życie wielu dotkniętych cierpieniem osób, z których niektóre straciły swoich bliskich lub nie mogą sobie poradzić z psychicznymi konsekwencjami wielomiesięcznego przebywania w socjalnej, ale także i kulturalnej izolacji.

Festival d'Ambronay 2021 2

Dlatego rola takich miejsc jak Ambronay w przywracaniu poprzez sztukę nadziei i radości jest naprawdę trudna do przecenienia. A organizująca rzeczony festiwal ekipa, składająca się z profesjonalistów i licznych wolontariuszy, oraz przyjeżdżający tu z wielu zakątków świata wykonawcy pełnią tę szlachetną misję z ogromną satysfakcją, pomysłowością i zaangażowaniem. Wśród tych ostatnich znajdują się zarówno znani już od lat tutejszej publiczności artyści o utrwalonej pozycji w świecie muzyki dawnej, jak i soliści i zespoły dopiero rozpoczynający swoją karierę.


I tak oto barokowe świętowanie rozpoczął młody, ale już renomowany klawesynista Justin Taylor, który stojąc na czele swego zespołu Le Consort interpretował utwory Antonio Vivaldiego, Giovanniego Battisty Realiego, Tomaso Albinioniego i Giorgio Gentiliego. Tego samego dnia w nawie głównej opactwa Ambronay rozbrzmiewały motety Charles’a-Huberta Gervais i Miserere Vivaldiego, w wykonaniu zespołu Les Ombres i Chóru Concert Spirituel pod dyrekcją artystyczną Margaux Blanchard i Sylvaina Sartre’a.

Festival d'Ambronay 2021 3

Następnie Ensemble Masques, prowadzony przez klawesynistę Oliviera Fortina, zaprezentował Suity orkiestrowe Jana Sebastiana Bacha, a po spotkaniu z muzyką arabsko-andaluzyjską (Canticum Novum i Emmanuel Bardon) przyszła kolej na przeżycia związane z wykonaniem trzech Stabat Mater (Pergolèse, Pärt i Palestrina), w którym to projekcie artystycznym wzięła między innymi udział Aleksandra Lewandowska.

Festival d'Ambronay 2021 4

Tę serię koncertów zakończyły fragmenty z Selva Morale e spirituale Claudio Monteverdiego w ujęciu zespołu Le Banquet Céleste pod Damienem Guillonem. Celem mojego przyjazdu na drugi weekend festiwalu był przede wszystkim koncert jednej z ciekawszych formacji specjalizującej się w muzyce dawnej, jaką jest założona i prowadzona przez Leonardo Garcia Alarcóna Cappella Mediterranea oraz współpracujący z nią Chór kameralny z belgijskiego miasta Namur. Tak jak to się w przypadku tych zespołów często zdarza, tak i teraz we wspólnym koncercie wzięli udział zaprzyjaźnieni z nimi soliści: sopranistki Mariana Flores i Julie Roset, kontratenor Paul Figuier, tenor Valerio Contaldo i bas Matteo Bellotto.


W zaproponowanym przez nich programie znalazły się utwory Jacques’a Arcadelta, francusko-flamandzkiego kompozytora, jednego z pierwszych wybitnych madrygalistów, urodzonego w Namur w 1507 roku, a zmarłego w Paryżu w roku 1568. Prawdopodobnie był on uczniem Josquina Desprez, a na pewno pozostawał pod wpływem Giovanniego Pierluigi da Palestriny. Działał w Lyonie, Florencji (przy Aleksandrze Medyceuszu), w Wenecji, Rzymie (pełnił tam funkcję kapelmistrza w Kaplicy Sykstyńskiej za pontyfikatu Pawła III), a później w Lotaryngii i na dworze Henryka II.

Festival d'Ambronay 2021 5

Specjalizujący się w muzyce dawnej badacze już od dłuższego czasu wiedzieli o jego istnieniu. Wiedzieli też, że pisał muzykę do poematów Michała Anioła i że jedna z jego partytur ilustruje słynny obraz Caravaggia: „Grający na lutni”. O sukcesie kompozycji Arcadelta świadczy fakt, że na początku siedemnastego wieku sprzedawano więcej zbiorków jego dzieł niż Monteverdiego.

Festival d'Ambronay 2021 6

Komponował utwory świeckie i religijne, a podczas wzmiankowanego koncertu mogliśmy usłyszeć najciekawsze z nich: włoskie madrygały i łacińskie motety. Aby słuchacze mogli odkryć ich surowe piękno, Leonardo Garcia Alarcón celnie wykorzystywał efekt przestrzenny, rozmieszczając - w zależności od charakteru i klimatu każdego z utworów - solistów w różnych punktach rozległej nawy opactwa lub na ustawionej frontalnie scenie. Zabieg ten stwarzał warunki do prowadzenia zajmującego dialogu muzycznego i kształtowania nakładających się na siebie lub przecinających płaszczyzn dźwiękowych. Ponadto ważną rolę odgrywała tu prowadzona z wyczuciem subtelna reżyseria świetlna, pogrążająca niekiedy solistów w ciemnościach lub ich punktowo z nich wydobywająca. 


Czuwający nad każdą interwencją wokalną i instrumentalną dyrygent, niemalże deklamujący wyraźnie utrwalone w pamięci słowa tekstu, plastycznie kształtował frazy, dozował efekty dynamiczne i pilnował nieustannego utrzymywania równowagi dźwiękowej, szczególnie we fragmentach polifonicznych. Zresztą każdy z wokalistów miał tutaj okazję do zaprezentowania swojego talentu oraz wykazania znajomości tego repertuaru i wyczucia oscylującego na granicy renesansu i baroku stylu. Największy entuzjazm wywołał jednak śpiew i sceniczna osobowość dobrze w Ambronay znanej, cenionej i wyjątkowo lubianej sopranistki Mariany Flores. Jej wykonane jedynie z towarzyszeniem harfy solo w utworze powstałym do wiersza Michała Anioła stało się niezapomnianym zjawiskiem, jakby kompletnie oderwanym od praw miejsca i czasu. Z kolei wręcz niebiańskie piano sopranistki Marie Lys oczarowało słuchaczy w wieńczącej cały koncert kompozycji autorstwa samego Leonardo Garcii Alarcóna, który na zamówienie Centre Culturel de Rencontre i Festiwalu w Ambronay stworzył ją do tekstu Rudolfa Steinera. 

Festival d'Ambronay 2021 7

Oryginalną inicjatywą okazało się zorganizowanie swoistej podróży dźwiękowej zatytułowanej „Architektura”, czyli poetyckiej i muzycznej „trasy”, służącej innemu niż zazwyczaj sposobowi odkrywania opactwa w Ambronay. Na tę specyficzną podróż zaprosił nas znany zespół Les Percussions de Trefort (złożony z muzyków dotkniętych bardziej lub mniej zaawansowanym upośledzeniem umysłowym), z jego założycielem i szefem Alainem Goudardem, oraz również prowadzony przez tego ostatniego ansambl Six Voix Solistes. Wykorzystując generowane za pomocą różnych przedmiotów (miseczek, pałeczek itd.) dźwięki, którym towarzyszyły śpiewane lub wypowiadane przez członków tych zespołów sylaby, słowa, zdania, a ponadto posługując się zsynchronizowanymi z tymi efektami gestami, pozwalali oni uczestnikom tego eksperymentu oswajać i przyswajać sobie coraz to inne przestrzenie zabytkowego obiektu. W zależności od kierunku przemieszczania się można też było odkrywać odmienne warunki akustyczne poszczególnych miejsc. Doskonale z tym współgrał występ trzech wokalistek (Manon Cousin, Pauline Langlois de Swarte i Elodie Pont), które pojawiając się na przemian w oknach jednej z części gmachu opactwa wykonywały a capella pochodzące z różnych stron świata i obejmujące parę wieków historii muzyki, czyli także najrozmaitsze style, melodie. Ów projekt stał się z kolei pretekstem do prowadzenia najrozmaitszych narracji, wywoływania afektów, wzniecania ponadczasowych doznań. Jeszcze innym niebanalnym doświadczeniem był rodzaj performansu łączącego muzykę barokową, wykonywaną przez trio Le Concert de l’Hostel Dieu (Boris Winter - skrzypce, Aude Walker-Viry - wiolonczela, Franck-Emmanuel Comte - klawesyn), z tańcem Hip Hop, którego brawurowy popis dał Jérôme Oussou, realizujący choreografię Mourada Merzoukiego. 


Ponadto uczestnicząc w spacerze po różnych salach i zakamarkach opactwa można było jeszcze podziwiać zręczność innych tancerzy Hip Hopu (Mathilde Devoghem i Aymen Fikri), którym na violi da gamba towarzyszyła Lucile Boulanger, czy dajmy na to posłuchać nastrojowych piosenek w interpretacji duetu Pierre Cussac (akordeon) i Agathe Peyrat (śpiew). 

Festival d'Ambronay 2021 8

Natomiast w usytuowanej poza opactwem sali miał miejsce nietypowy koncert, będący rezultatem spotkania dwójki, poruszających się w odległych od siebie czasowo o parę wieków repertuarach, muzyków. Otóż klawesynistka Violaine Cochard i pianista jazzowy Edouard Ferlet połączyli swoje talenty w celu kreowania frapujących pod względem brzmienia i stylu labiryntów muzycznych, w których reminiscencje utworów barokowych, klasycznych, romantycznych, a także współczesnych, służą do tkania niespodziewanych materii muzycznych.

Festival d'Ambronay 2021 9

W tym procesie, łączącym - lub rwącym - kojarzące się z Bachem czy Rameau frazy, ocierającym się niejednokrotnie o taneczne rytmy (na przykład walc), ważną rolę odgrywa improwizacja, która jednak często wyprowadza wspomnianych instrumentalistów na manowce inwencji. Oto bowiem wyciszająca i pieszcząca ucho magma dźwiękowa nabiera coraz wyraźniej dających o sobie znać cech nużącej i monotonnej metody, powtarzanej przy każdej kolejnej pozycji programu, z których żadna nie jest w stanie na dłużej przykuć uwagi słuchacza. 


Dużym rozczarowaniem tego festiwalowego weekendu okazało się wykonanie Wielkiej mszy h-moll Jana Sebastiana Bacha, czerpiącej zarówno z tradycji katolickiej, jak i luterańskiej, odwołującej się w dodatku bezpośrednio do Boga z pominięciem Kościoła jako pośrednika. Postulat wykonywania tego dzieła z ograniczonym składem wykonawczym pojawia się już systematycznie od początku zeszłego wieku, toteż nie można mieć pretensji do stającej za pulpitem dyrygenckim Nicole Corti, iż na potrzeby omawianej manifestacji przyjęła właśnie taką w pełni uzasadnioną opcję.

Festival d'Ambronay 2021 10

Natomiast trzeba powiedzieć od razu, że monumentalizm, złożoność i niezwykłe bogactwo muzyczno-znaczeniowe tego najdoskonalszego dzieła muzyki religijnej lipskiego kantora przerosły możliwości dyrygentki oraz orkiestry i chóru Spirito, a nawet niektórych solistów. Pierwszy problem wynika z faktu, że Corti, posiadająca niepodważalne i godne uznania doświadczenie w zakresie dyrygentury chóralnej, nie była w stanie wydobyć z instrumentalnej warstwy partytury Bacha ukrytych tam skarbów.

Festival d'Ambronay 2021 11

A przecież rozbudowana i zaplanowana przez kompozytora w najdrobniejszych szczegółach architektura Mszy (składającej się z dwudziestu sześciu ogniw wokalno-instrumentalnych) wymaga od kapelmistrza i całej obsady wykonawczej wręcz zegarmistrzowskiej misterności, której w tym przypadku boleśnie zabrakło. Co gorsza, czasami odnosiło się wręcz wrażenie, że zarówno chór, jak i jeden z solistów (tenor) nie byli do końca świadomi sensu tekstu, który w danym momencie podawali.


Ich pozbawionym giętkości i finezji frazom brakowało żarliwości wiary, duchowego uniesienia i szlachetnego dostojeństwa. Przyczyniały się też do tego negatywnie problemy natury technicznej: na przykład skracane o drobne wartości nuty czy rozmyte z powodu braku precyzji szybkie przebiegi (na przykład Hosanna in excelsis!), pozbawiające kontrapunktu niezbędnej przejrzystości.

Festival d'Ambronay 2021 12

I choć w niektórych fragmentach pojawiały się w chórze pozytywne elementy, jak chociażby spójne i ładnie zabarwione brzmienie wszystkich głosów (Qui tollis peccata mundi), to przecież w żadnym stopniu nie ratowało to tej powierzchownej interpretacji, cierpiącej również z powodu niewystarczająco sprężystej gry orkiestry (nie wspominając już o kiksach trąbki naturalnej).

Festival d'Ambronay 2021 13

Z kolei najsłabszym ogniwem obsady solistów okazał się być śpiewający płaskim i pozbawionym jakiejkolwiek ekspresji tenorem Vincent Lièvre-Picard, mający nawet problem z konsekwentnym pokonywaniem kolejnych interwałów. Pomimo jednak różnego typu ułomności omawianej realizacji, podobać się mogły głosy sopranistek Hélène Walter i Clarisse Dalles oraz - w niektórych sekwencjach - basa Floriana Hillego. Wszakże tak naprawdę jedyna magiczna chwila, wywołująca u odbiorców szczere wzruszenie, nastąpiła wraz z interwencją Lucile Richardot. Piękna barwa jej altu w całej rozciągłości tessytury, finezyjne frazowanie i subtelne dozowanie dynamiki w połączeniu z sugestywnym podawaniem autentycznie przeżywanego tekstu uczyniły z Agnus Dei najbardziej poruszający fragment całego wykonania.

                                                                        Leszek Bernat