Przegląd nowości

Inteligenci. Kto?

Opublikowano: niedziela, 03, październik 2021 09:52

Przedstawienie Inteligentów Marka Modzelewskiego w reżyserii Wojciecha Malajkata skłania do refleksji na temat cech charakterystycznych grupy (klasy) społecznej. Autor w którymś momencie sam, ustami jednego z bohaterów – (granego przez Wojciecha Malajkata), stara się przybliżyć nas do definicji, ale chyba niepotrzebnie, gdyż powstaje ona w trakcie spektaklu. Zaczyna się cicho sączącą się z głośników tenorową arią z opery Rycerskość wieśniacza Mascagniego.

 

Inteligenci 1

 

Głos tenorowy pojawia się jeszcze kilka razy, (np. w Pieśni neapolitańskiej), co pokazuje, że inteligenci (w mniemaniu realizatorów) słuchają na okrągło klasyki muzycznej, ze szczególnym uwzględnieniem opery, choć może być też coś innego. W końcowej scenie kłótni małżeńskiej, aby ukryć ten fakt przed sąsiadami (przekaz – inteligencka rodzina nie urządza ordynarnych, karczemnych awantur, a w każdym razie wstydzi się tego) włączają na cały regulator utwór fortepianowy Beethovena Dla Elizy.

 

Inteligenci 2

 

Po drugie inteligencja trzyma w domu wiele książek, co nie oznacza, że je czyta. Dla unaocznienia tego faktu dorastający i zbuntowany syn głównych bohaterów wywala książki z biblioteki na podłogę, ale są one potem skrzętnie wkładane na miejsce. Po trzecie inteligencja stara się prezentować poglądy pełne tolerancji dla różnych odmienności i mniejszości – obyczajowych, seksualnych, rasowych, religijnych itd.


Świadczą o tym rozmaite obrazki wiszące na ścianach mieszkania i głośno wygłaszane tyrady moralizatorskie w stosunku do syna. Po czwarte inteligencja ma hipokryzyjny stosunek do religii i kościoła. Niby jest przeciw, ale dla świętego spokoju wysyła dzieci do pierwszej komunii. Po piąte inteligencja w umiarkowany sposób zajmuje się wychowaniem własnych dzieci.

 

Inteligenci 3

 

Poświęca im stosunkowo mało czasu, daje sporo wolności, ale kiedy się okazuje, że coś idzie nie po jej myśli, zwala winę za złe wychowanie na osoby trzecie. Po szóste inteligenci są nierzadko uwiązani z pozostałościami poprzedniego ustroju, w tym nawet z ówczesnymi służbami specjalnymi, zachowali resztki dawnych powiązań, znajomości i szukają u nich protekcji.

 

Inteligenci 4

 

Po siódme używają języka niższych warstw społecznych, ale trochę się tego wstydzą, bo u nich ważną sprawą jest zachowywanie pozorów. A poza tym Inteligenci są sprawnie i żywo napisaną sztuką teatralną, w typie komedii obyczajowej i wchodzącą odważnie w aktualne spory polityczno-światopoglądowe. W przedstawieniu występuje czworo aktorów, którzy mają okazję popisać się swoimi talentami. Są to Agata Kulesza, Izabela Kuna, Wojciech Malajkat oraz Maciej Łączyński (III rok Wydziału Aktorskiego AT w Warszawie, debiut teatralny).

                                                                  Joanna Tumiłowicz