Przegląd nowości

„Siła małżeństwa” – opera z łańcuckich zbiorów w Filharmonii Podkarpackiej

Opublikowano: czwartek, 01, lipiec 2021 08:55

„Kształtem miłości piękno jest”. Ten fragment z „Promethidiona” Cypriana Kamila Norwida (w tym roku mija 200 lat od urodzin poety) przypomniała dr hab. Małgorzata Janicka-Słysz, profesor Akademii Muzycznej im. Krzysztofa Pendereckiego w Krakowie w słowie wstępnym przed wystawieniem opery Marcella di Capui pt. La forza del merito (Siła małżeństwa), które miało miejsce w sali dużej Filharmonii Podkarpackiej im. Artura Malawskiego w Rzeszowie w dniu 25 czerwca 2021 roku w ramach 60. Muzycznego Festiwalu w Łańcucie, który trwał od 20 czerwca do 2 lipca 2021 roku.

 

La forza del merito 1

 

Na tegorocznym Festiwalu można było usłyszeć wspaniałych artystów – śpiewaków Iwonę Sochę i Adama Zdunikowskiego, skrzypaczkę Liv Migdal, pianistę Ivo Pogoreliča, Zemlinsky Quartet, Zespół San Luis Tango, Duet Fortepianowy Lucas & Arthur Jussen, Grohman Orchestra, w sumie 8 koncertów realizowanych w sali balowej Zamku w Łańcucie, sali koncertowej Filharmonii Podkarpackiej i w Ogrodzie Angielskim przy Miejskim Domu Kultury w  Łańcucie.

 

La forza del merito 2

 

Przed koncertami wdzięczną muzykę plenerową grał Rzeszowski Zespół Instrumentów Dętych „Da Camera”, który w tym roku obchodzi swoje 30-lecie. Dzieło La forza del merito odnalezione w zbiorach Biblioteki Zamku w Łańcucie i opracowane źródłowo przez dr hab. Mirosława Płoskiego (partytura opery wydana została przez Stowarzyszenie Artystyczne „Horizon” w 2017 roku) zajaśniało na rzeszowskim spektaklu pełnym blaskiem.


Jego autor, to nadworny kompozytor księżnej Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej, który ułożył ten utwór w 1807 roku na okoliczność zaślubin Henryka Lubomirskiego, ulubieńca księżnej Izabeli z księżną Teresą z Czartoryskich.

 

La forza del merito 3 

 

A przeniesienia tego dzieła do czasów nam współczesnych dokonali: kierownik muzyczny i dyrygent Jacek Brzoznowski pod artystyczną opieką prof. dr hab. Rafała Jacka Delekty z Akademii Muzycznej im. Krzysztofa Pendereckiego w Krakowie, reżyser i scenograf z Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie Anna Zwiefka, soliści: Dawid Biwo – Bonifazio, Gabriela Gołaszewska – Galatea, Anton Hrynevich – Guglielmo, Jarosław Bielecki – Pigmalione, Ewa Menaszek – Venere, orkiestra naszej Filharmonii.

 

La forza del merito 4

 

Mit Galatei, posągu kobiety z kości słoniowej wyrzeźbionego przez króla Cypru Pigmaliona i zakochanego w niej, ożywionego na jego prośbę przez Afrodytę, daje okazję do rozważań i zamyśleń o sile i potędze miłości, która nie zna granic i sztuce, która je wyraża. Opera w stylu klasycyzującym, świetnie przygotowana od strony artystyczno-technicznej, zachwyciła publiczność. Siedziałem zaczarowany... Mijają wieki, zmieniają się kierunki i style, a prawdy w sztuce pozostają niezmienne.


Jest w tym tajemnica twórczości i odtwórczości, relacji muzyki i słowa, nastroju, który pozwala skupionemu odbiorcy przeniknąć do istoty dzieła, jego piękna, które kształtem jest miłości. Bo siła małżeństwa, to siła miłości.

 

La forza del merito 5

 

Wykonanie dzieła w oryginalnym języku włoskim z dyskretnymi polskimi napisami, wyważone brzmienia solistów i orkiestry, oszczędna, nastrojowa scenografia, czytelność akcji scenicznej (podziwiałem reżyserię, stroje i scenografię Anny Zwiefki, udane oświetlenie Pawła Iwaszka z naszej Filharmonii), wszystko to sprzyjało kontemplacji, a także przekonaniu o wysokiej wartości dzieła i jego współczesnej realizacji. Marcello di Capua zmarł w 1819 roku.

 

La forza del merito 6

 

W tym właśnie roku w pałacu Czartoryskich w Sieniawie, obecnie na Podkarpaciu, 40 km od Rzeszowa, odbyła się premiera śpiewogry polskiego kompozytora Wincentego Lessla, nadwornego kompozytora i kapelmistrza książąt Czartoryskich pt. Pielgrzym z Dobromila według opowieści napisanej przez księżnę Izabelę z Flemmingów Czartoryską. Za sprawą dr Anny Szałygi-Kuźmy i Rzeszowskiego Towarzystwa Muzycznego to odnalezione dzieło prezentowane było wielokrotnie na Podkarpaciu, w kraju i za granicą, także w Sieniawie i Puławach. Oby jak najwięcej takich dzieł świadczących o żywym pielęgnowaniu kultury muzycznej w ośrodkach tchnących umiłowaniem sztuki w naszym regionie i nie tylko.

                                                                         Andrzej Szypuła