Przegląd nowości

Chichot historii

Opublikowano: niedziela, 13, grudzień 2020 09:44

Na publiczny wizerunek Ryszarda Wagnera mają po dziś dzień wpływ jego antysemickie poglądy oraz ich nazistowskie konotacje. – Ja z przekonaniem uważam rasę żydowską za urodzonego wroga czystej ludzkości i wszystkiego co w niej szlachetne; uważam, ze szczególnie my, Niemcy, źle przez nich skończymy. – napisał latem 1868 roku w liście do Ludwika II. Po latach wykorzystała to nazistowska propaganda, a Wagner jako jeden z niewielu twórców niemieckich XIX wieku był oficjalnie propagowany przez reżim hitlerowski.

 

Bayreuth 232-80

 

Bardzo niekorzystnie wpłynęło to na późniejszą recepcję całej jego twórczości. Antysemityzm Ryszarda Wagnera, nie był żadną tajemnicą, powiem więcej, był faktem powszechnie znanym. Zadbał o to sam zainteresowany dając dowody swojego antysemityzmu niemal na każdym kroku. Jednym z tego dowodów było opublikowanie we wrześniu 1850 roku w „Neue Zeitschrift für Musik” antysemickiego eseju „Żydostwo w muzyce”.

 

Bayreuth 232-129

 

Zabrakło mu jednak odwagi by się pod tym tekstem podpisać, więc wydał go pod pseudonimem „K. Frigedank”. Drugie wydanie już podpisał! Według powszechnej opinii to jedno z najohydniejszych podżegających do nienawiści dziewiętnastowiecznych pism antysemickich. Oczywiście antysemityzm Wagnera podzielała jego żona Cosima, później również ich syn Zygfryd i jego żona Winifred. Można się w tej sytuacji pokusić o stwierdzenie, że antysemityzm był na „Zielonym wzgórzu” obecny od samego jego początku i trwał do chwili kiedy Niemcy przegrały wojnę.


Oczywiście takie poglądy miały przełożenie na obecność w Bayreuth artystów żydowskiego pochodzenia. Ale mimo tego w kilkudziesięciu przypadkach uczyniono wyjątki zapraszając ich do występów na festiwalu, w myśl wyznawanej przez Zygfryda maksymy „Hier gilt’s der Kunst” („Tutaj rządzi sztuka’”).

 

Bayreuth 232-87

 

Wykorzystano to ostatnimi laty organizując w 2012 roku wystawę – Verstummte Stimmen – Die Bayreuther Festspiele und die „Juden” 1876 bis 1945 (Zamilkłe głosy – Festiwal w Baureuth i Żydzi w latach 1876-1945). Wystawa jest bez wątpienia jedną z form rozliczenia się klanu Wagnerów z wojenną przeszłością mającą zarazem udowodnić, że ten antysemityzm rodziny Wagnerów nie był tak radykalny jak się powszechnie sądzi, a artyści żydowskiego pochodzenia (śpiewacy, muzycy i dyrygenci) jednak pojawiali się podczas festiwali. Najpierw w 2012 roku zorganizowano tę wystawę w Sali Ratusza w Bayreuth oraz na terenie festiwalu.


Rok później, z okazji setnej rocznicy urodzin Wagnera, zorganizowano wystawę ponownie jako stałą ekspozycję plenerową. Zlokalizowano ją w bezpośrednim sąsiedztwie Festspielhausu w tej części parku, w której stoi pomnik Ryszarda Wagnera. To właśnie w tym miejscu rozlega się ów tytułowy chichot historii; pomnik Wagnera, który kamienną twarzą spogląda na otaczające zewsząd plansze z notami biograficznymi żydowskich artystów, którymi pogardzał i którym odmawiał jakichkolwiek zdolności artystycznych.

 

Bayreuth 232-92

 

A jednak ich obecność na „Zielonym wzgórzu” okazywała się wielokroć niezbędna dla realizacji wagnerowskich dzieł. Zapraszała ich nie tylko Cosima Wagner, ale również jedyny syn Wagnera Zygfryd i jego żona Winifred. Przyznam się Państwu, że podczas dwukrotnego zwiedzania tej cieszącej się dużym zainteresowaniem festiwalowej publiczności wystawy (w 2013 i 2016 roku) długo nie mogłem się otrząsnąć z przygnębienia jakie ona wywołuje.

 

Bayreuth 232-128

 

Bodaj najbardziej zapada w pamięć przerażający fakt, że większość z tych artystów będąc w pełni sił twórczych dokonała żywota w komorach gazowych obozów koncentracyjnych Trzeciej Rzeszy. Oświęcim, Majdanek, Bełżec, Sobibór, to najczęściej powtarzające się miejsca ich kaźni. Wymienię tylko kilku z nich: niemiecki baryton Richard Breitenfeld – zamordowany w Theresienstadt w 1942 roku. Niemieckie śpiewaczki Henriette Gottlieb – sopran, zmarła w łódzkim getcie w 1942 roku; Ottilie Metzger-Lattermann – alt, zmarła w Oświęcimiu.


Muzycy: Hugo Löewenthal – skrzypek, zabity w Majdanku; czy wiedeńczyk Lucian Horwitz – wiolonczelista, zamordowany w Oświęcimiu, albo Holender Louis Schuyer – wiolonczelista, który zginął w Sobiborze. Można spokojnie stwierdzić, że ci którzy ich najpierw podziwiali i oklaskiwali, zgotowali im później ten okrutny los!

 

Bella Alten

 

Oczywiście nie mogło na tej wystawie zabraknąć polskich artystów. Nie ma ich wielu, ale liczy się fakt, że byli. Rzeszowianin Hermann Horner – baryton, który wystąpił w partii Titurela w Parsifalu w 1928 roku, zginął w komorze gazowej obozu zagłady w  Bełżcu ok. 1943 roku. Urodzona w Zaskaczewie Bella Alten – sopran, występująca w Walkirii Parsifalu w latach 1908 i 1909 uniknęła okrutnego losu pobytu i śmierci w obozie koncentracyjnym, zmarła w Londynie w 1962 roku. Podobnie było w przypadku pochodzącego z Krakowa znanego dyrygenta Włodzimierza Ormickiego, który w 1928 roku był w Bayreuth korepetytorem i asystentem dyrygenta, zmarł w 1974 roku w Bydgoszczy.

                                                                                        Adam Czopek