

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościLampki oliwne Jerzego Waldorffa
Strona 2 z 2
Byłoby czym zajmować się na Festiwalu łączącym pamięć o patronie z szerokim spektrum historycznym, muzycznym, teatralnym, rapsodycznym i baletowym, a nawet sztuką ludową w postaci śpiewu i tańca prezentowaną w plenerowym amfiteatrze, lub w razie niepogody adaptując halę sportową na salę widowiskową.
Aby to wszystko przetestować wybrałem się z mieszkańcami Trzemeszna na spektakl Opery Nova do Bydgoszczy, dokąd trzemeszeńskich melomanów co miesiąc woził ksiądz proboszcz Kotowski. Jak zawsze gościnny dyr. Maciej Figas udostępnił salę kameralną i zadeklarował artystyczną współpracę z przyszłym festiwalem. Wszak Trzemeszno leży na połowie drogi między Poznaniem a Bydgoszczą. Obecni na spotkaniu jego mieszkańcy wyrazili niekwestionowane poparcie dla tych konceptów, więc zacząłem konstruować program trzech pierwszych edycji, wzbudzając w Poznaniu zainteresowanie dyr. Wojciecha Nentwiga (Filharmonia) i dyr. Przemysława Kieliszewskiego, a w Warszawie i innych ośrodkach artystycznych deklaracje współdziałania szeregu wybitnych artystów i ludzi pióra związanych z muzyką. Wszystkim podobały się projekty czytania tekstów Jerzego Waldorffa przez znanych polskich aktorów, spotkania wspomnieniowe związane z jego postacią i biografią, koncerty muzyki polskiej w Bazylice, a zwłaszcza szczególna promocja dorobku muzycznego Poznania i Wielkopolski, z którą Waldorff tak bezprzykładnie utożsamiał się powtarzając często, że jest „poznańską pyrą”.
Niestety projekty te po pewnym czasie zaczęły więdnąć. Burmistrz Deresiński przestał się odzywać i nie reagował na próby kontaktów, artyści i instytucje które zjednałem do idei festiwalu nie mogły dłużej utrzymać ustalonych terminów, a również i ja – co przyznaję ze wstydem – poczułem się zawiedziony milczeniem naszych partnerów z Trzemeszna. Tak jest do dzisiaj. Wczytując się w ostatnią pracę literacką Jerzego Waldorffa niepoprawnie i beznadziejnie myślę, czy tak wymarzony festiwal nie mógłby nazywać się po prostu „Lampki oliwne Jerzego Waldorffa”.
Spróbujmy więc mimo wszystko jeszcze raz podejść do tej idei. Choćby na razie skromnie, w miarę posiadanych środków, może z pomocą Wielkopolskiego Urzędu Marszałkowskiego, sponsorów i niemałej liczby osób pamiętających, kim był syn ziemi poznańskiej Jerzy Waldorff.
Będę cierpliwie i z nadzieją czekał na sygnały w tej sprawie z jego rodzinnego Trzemeszna!.
Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||