Przegląd nowości

Eksportowe głosy

Opublikowano: sobota, 08, luty 2020 10:44

Od kilkunastu lat satysfakcją napawa fakt, że możemy obserwować zagraniczne kariery naszych śpiewaków operowych. Wielu z nich cieszy się za granicą znacznie większą sławą i uznaniem niż w kraju. Wśród nich prym wiodą niskie głosy męskie.

 

Kurzak,Alagna,Napoj milosny

 

Czego nie można powiedzieć o paniach, jedyną uznaną gwiazdą jest od kilku lat Aleksandra Kurzak, w której ślady usiłuje ostatnio iść Ewa Vesin, dotychczas dała się poznać w Teatro della Opera w Rzymie (Renata w Ognistym Aniele Prokofiewa i tytułowa Turandot), Opéra en Plein Air (Tosca) oraz Theater an der Wien (Halka). Bywa, że w ciągu jednego sezonu w iście ekspresowym tempie nasi śpiewacy zmieniają partie i teatry rozbudowując swoje artystyczne imperium. Szkoda tylko, ze międzynarodowa sława i uznanie sprawia, że stosunkowo rzadko możemy ich podziwiać na krajowych scenach. Co zresztą od wielu lat jest niemal regułą, że dyrektorzy naszych teatrów operowych nie spieszą się zbytnio z propozycjami występów dla naszych artystów będących na topie.


W latach dziewięćdziesiątych Małgorzata Walewska, Aleksandra Kurzak, Agnieszka Zwierko, Piotr Beczała, Marcin Bronikowski, Mariusz Kwiecień, wprowadzili swoimi wokalnymi dokonaniami mały ferment wstępując w krąg wielkich operowych gwiazd, o które zabiegają dyrektorzy najbardziej prestiżowych teatrów operowych. To okazało się dobrym początkiem ekspansji naszych artystów na wielkich operowych scenach świata.

 

Artur Rucinski,Manon

 

Szybko okazali się kontynuatorami wielkich międzynarodowych karier Teresy Żylis-Gary, Teresy Wojtaszek-Kubiak, Wiesława Ochmana, Zdzisławy Donat i Ewy Podleś, Krystyny Szostek-Radkowej i Hanny Lisowskiej. Najpierw Kurzak i Beczała w londyńskiej Covent Garden, Walewska w Operze Wiedeńskiej, Kwiecień w nowojorskiej Metropolitan, Zwierko w La Scali, czy Konieczny na niemieckich scenach tworzyli kreacje, o których się mówiło w operowym świecie.


Jednocześnie pracowicie rozbudowywali swój repertuar umacniając zarazem swoją międzynarodową pozycję kolejnymi występami na renomowanych scenach. Z czasem dołączyli do nich kolejni młodzi śpiewacy którzy rozpoczęli mozolną wspinaczkę po kolejnych stopniach kariery. Należą do tej grupy Artur Ruciński, Arnold Rutkowski, Łukasz Goliński, ostatnio dołączyli do tego grona Tomasz Kumięga, Krzysztof Bączyk, Andrzej Filończyk i contratenor Jan Jakub Orliński oraz Piotr Buszewski.

 

Kwiecien,La Bohema

 

Tylko w tym sezonie polscy śpiewacy zaśpiewają w Metropolitan Opera w Nowym Jorku blisko 40 przedstawień. Obok stale już tutaj od lat występujących Aleksandry Kurzak (Violetta w Traviacie), Piotra Beczały (tytułowy Werther w operze Masseneta), Mariusza Kwietnia (Almaviva w Weselu Figara) i Artura Rucińskiego (Marcello w Cyganerii i Lescaut w Manon), pojawi się kolejny polski artysta wspomniany już Andrzej Filończyk, baryton, który zadebiutuje w MET partią Cecila w Marii Stuardzie Donizettiego.


Tego młodego artystę będą też mogli w tym sezonie oklaskiwać bywalcy teatrów operowych w Sanxay, Moskwy, Monachium, Londynu. Paryża i Las Palmas. Imponująca lista! Polscy śpiewacy będą też oklaskiwani w Operze Paryskiej; Wojtek Śmiłek w roli Policjanta w Borysie Godunowie, Tomasz Kumięga – Yamadori w Madama Butterfly, Krzysztof Bączyk – Don Basillio w Cyruliku sewilskim. W poprzednim sezonie dużo mówiło się w Paryżu o kreacjach Aleksandry Kurzak, która zachwyciła jako Elżbieta w Don Carlosie i Desdemona w Otellu.

 

Piotr Becza a 820-475

 

Tę drugą partię śpiewała wcześniej w Wiedniu i Hamburgu. Covent Garden w Londynie miejscem występów Aleksandry Kurzak w partii Violetty w Traviacie i Neddy w Pajacach. Cyganeria w Londynie będzie też miała w tym sezonie (maj) aż potrójną polską obsadę Piotr Beczała – Rudolf, Łukasz Goliński – Marcello i Krzysztof Bączyk – Colline. Artur Ruciński będzie kreował  na tej sennie partię Lorda Ashtona w Łucji z Lammermoor, a Mariusz Kwiecień Markiza Posę w Don Carlosie.


Piotr Beczała uznawany w tej chwili za najlepszego tenora lirycznego  zaśpiewa w Operze Wiedeńskiej partię Lohengrina oraz Księcia w Rusałce. Ta scena będzie też świadkiem kolejnej kreacji Tomasza Koniecznego – Wotan w całym cyklu Pierścienia Nibelunga. Oprócz tego Konieczny będzie występował w Wiedniu w partiach Mandryki w Arabelli Ryszarda Straussa, Kacpra w Wolnym strzelcu Webera, Don Pizarro w Fideliu Beethovena.

 

Rafal Siwek,Nabucco,Arena di Verona

 

Warto też wspomnieć o tym, że Konieczny ma za sobą debiut w MET, gdzie odniósł głośny sukces jako Alberyk w Pierścieniu. Bogaty – jak zwykle – sezon ma przed sobą nasz ceniony bas Rafal Siwek, którego będą oklaskiwali bywalcy Opery Paryskiej (Sparafucille) tę samą partię zaśpiewa też w Monachium. Teatr Bolszoj w Moskwie będzie miejscem kolejnego występu Siwka w roli Filipa II w Don Carlosie (śpiewa tę partię w Bolszoj regularnie od 2016 roku). Bywalcy teatrów w Madrycie i Atenach będą mogli podziwiać tego śpiewaka w partii Wielkiego Inkwizytora w tej samej operze.


Łukasz Goliński, którego kariera nabiera wyraźnego przyspieszenia pojawi się w tym sezonie w Salzburgu (Rangoni w Borysie Godunowie), Pradze i Frankfurcie (tytułowy Król Roger w operze Szymanowskiego), Sydney (Escamillio w Carmen). Podobnie jest w przypadku  młodego basa Krzysztofa Bączyka, którego dokonania były oklaskiwane w Zurichu, Aix-en-Provence, i paryskim Théâtre des Champs-Elysées, będzie w tym sezonie podziwiany w Salzburgu, Paryżu, Londynie.

 

Tomasz Konieczny,Zloto

 

Role co prawda jeszcze niewielkie, ale za to śpiewane w przednim towarzystwie. Nasi śpiewacy od kilku lat zaznaczają też wyraźnie swoją obecność na renomowanych festiwalach Salzburger Festspiele, Arena di Verona Bregenz Festspiele oraz Bayreuther Festspiele. Wypada odnotować występy: Kurzak, Beczały, Rucińskiego w Salzburgu, Kurzak, Siwka, Rucińskiego, Bączyka w Veronie, Beczały i Koniecznego w Bayreuth. Jestem głęboko przekonany, że w żadnym przypadku nie powiedzieli ostatniego słowa i w kolejnych sezonach nadal będą zachwycać swoimi kreacjami bywalców najbardziej prestiżowych teatrów na świecie.

                                                                           Adam Czopek