

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościDo Cinema City na operę
Strona 3 z 3
Pod batutą Enrique Mazzoli wiedeńska orkiestra symfoniczna z pobliskiej sali koncertowej dała świetny koncert. Drugi, nieco mniej ważny wymiar spektaklu stworzyli soliści – śpiewacy. Dobry bułgarski baryton Vladimir Stoyanov stworzył przejmującą rolę Rigoletta. Amerykański tenor Stephen Costello, ponoć wcielił się w reżysera cyrkowego, ale właściwie był księciem Mantui.
Najwyraźniej córkę Rigoletta Gildę potraktował tak samo obojętnie jak inne kobiety . W podbojach pomagały mu cztery małpy, a ich wybryki zwiększały trochę chaos na scenie, jeśli wciąż zmieniające położenie pomosty za taką trzeba by uznać.
Córka Rigoletta, Gilda, została przekonująco sportretowana przez francuską sopranistkę Mélissę Petit: opanowała ona także dosyć trudne akrobacje, których domagała się od niej niekonwencjonalna inscenizacja. Jej głos okazał się elastyczny i pociągający, choć nie tak precyzyjny jak naszej Zdzisławy Donat swego czasu. Jako bandyta Sparafucile, wystąpił trochę misiowaty węgierski bas-baryton Miklós Sebestyén, ale miał na sobie zbyt ciasny czarny trykot i rajstopy z emblematami ludzkiego szkieletu, a więc także strój był cyrkowy. Rigoletto z festiwalu w Bregenz, był więc przede wszystkim osiągnięciem inscenizacyjnym, ale Verdi też się jakoś uchował. Muzyka ze sceny dochodziła chyba dobrze oczyszczona z różnych stuków, stękań i plusków, co świadczyło o świetnej pracy inżynierów dźwięku. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||