Najnowsza monograficzna publikacja poświęcona legendzie życia muzycznego w Polsce zatytułowana jest Maria Fołtyn. Życie z Moniuszką, choć bardziej traktuje ona o życiu artystycznym wielkiej polskiej artystki niż ojca opery narodowej. Każdy, kto zetknął się z Marią Fołtyn, zostawał w jakiś sposób przez nią naznaczony, można było ją kochać lub nienawidzić, ale nie można było nie dostrzec silnej, niezrównanej osobowości, która właściwie całe swoje życie poświęciła dla sztuki.

Nie wyobrażam sobie także, że w Marii Fołtyn, pomimo ogromnego hartu ducha, nie można było zobaczyć osoby o wyjątkowej wrażliwości i delikatności, choć silnej i niezłomnej i otwartej na drugiego człowieka, o niezwykle przenikliwej inteligencji, także inteligencji emocjonalnej, psychologa i wielkiego stratega. Można było przy niej wyrażać własne zdanie, można było z nią rozmawiać, nierzadko przekonując, ona naprawdę słuchała, i wyciągała wnioski, nawet jeśli finalnie pozostawała przy własnym zdaniu.
Maria Fołtyn obdarzona była wspaniałym sopranem dramatycznym, jej koronną rolą była oczywiście Halka, ale śpiewała także m. in. Toscę, Aidę, Balladynę, Amelię, w Warszawie, Lipsku, Lubece...

Po zakończeniu niestety relatywnie niedługiej kariery śpiewaczej rozkwitła jako reżyserka i animatorka życia muzycznego w Polsce, promując przede wszystkim polski repertuar, nie tylko Moniuszkę którego inscenizowała wielokrotnie (w książce przedstawione jest wnikliwe kalendarium jej reżyserskich produkcji), ale także tytuły, które zobaczyliśmy na polskich scenach dzięki jej staraniom, m. in. Lorda Jima i Marię Stuart Romualda Twardowskiego czy chociażby Jadwigę, królową polską Karola Kurpińskiego, widowisko wystawione na scenie Teatru Wielkiego w Warszawie. Maria Fołtyn stworzyła także najważniejszy w Polsce Międzynarodowy Konkurs Wokalny im. Stanisława Moniuszki, i nawet jeśli laureaci rzadko pojawiają się w Warszawie, to na świecie śpiewają na wielu liczących się scenach.
Wydawać się może, że Maria Fołtyn zawsze miała jakiś pomysł na siebie, na swoją działalność, była charyzmatyczna i skuteczna w swoich działaniach, nie przestając być wspaniałym i fascynującym człowiekiem.

Myślę też, że obaj autorzy tej wspaniałej książki, Adam Czopek (autor tekstu) i Juliusz Multarzyński (autor projektu i opracowania graficznego) też zostali zarażeni niewyleczalnym wirusem osobowości Marii Fołtyn. Adam Czopek, publicysta muzyczny o znacznym dorobku, obserwator życia muzycznego w Polsce, pisze o Fołtyn w sposób konstruktywnie krytyczny. Nie jest to laurka, ani pieśń dziękczynna, to wnikliwa analiza tego, co Maria Fołtyn osiągnęła jako śpiewaczka, reżyserka i działaczka, przytaczająca także liczne fascynujące anegdoty czy wypowiedzi Marii Fołtyn świadczące o jej „niełatwym charakterku”, ale też wielkiej sile rażenia.
Czopek nie stawia bohaterki książki na świeczniku, oddając cesarzowi, co cesarskie, a Bogu, co boskie i wskazując na niesłychane zasługi i osiągnięcia Marii Fołtyn na polu promocji kultury polskiej. Multarzyński z kolei ilustruje wypowiedzi swojego współautora doborem zdjęć (często wcześniej niepublikowanych, wiele z nich jest jego autorstwa, artysta był bowiem obecny na większości przedsięwzięć Marii Fołtyn).

Książka, w zamyśle autorów podzielona jest rozdziałami na poszczególne aspekty życia artystycznego wielkiej Marii. Pierwszy rozdział: Człowiek, Artysta opisuje karierę artystyczną śpiewaczki, jej trudną drogę na scenie, wymieniając jej partie, przytaczając recenzje. W następnym rozdziale czytamy o jej drugim scenicznym życiu: reżyserii operowej, w osobnym rozdziale czytamy także o romansach i małżeństwach Marii Fołtyn, w jeszcze kolejnym o prezesowaniu, dyrektorowaniu i tworzeniu konkursu wokalnego.
Maria Fołtyn zaprosiła niesamowite jury, składające się w kierowanych przez nią edycjach przez wielkie gwiazdy opery światowej, zasiadali w nim: m. in. Martha Eggerth, Irina Archipowa, Regine Crespin, Leyla Gencer, Raina Kabaivanska, Fedora Barbieri, Mirella Freni, Elena Obrazcowa, Ewa Podleś, Stefania Toczyska, Teresa Kubiak, Teresa Żylis-Gara, Izabela Kłosińska, Jerzy Marchwiński, Ryszard Karczykowski, Tom Krause, Wiesław Ochman.

Książka zawiera wykaz jej inscenizacji, dyskografii, a także ról scenicznych (Salome i Abigaille na scenie w Lipsku, może kiedyś objawi się jakiś pirat z tych występów). Fascynująca książka o fascynującej osobie. A ja mam nadzieję, że kolejne wydania, oprócz szczegółowych kalendariów jej występów, będą zawierać także fragmenty legendarnych, nieopublikowanych dzienników Marii Fołtyn, które pisała w latach 90. XX w i początku obecnego stulecia, a dotychczas niewydanych, a o których wielokrotnie wspominała.
Wydawnictwo MULTART po raz kolejny przyczynia się do archiwizowania dorobku artystycznego (poprzednia książka, Marcella Sembrich-Kochańska. Artystka świata, wydana wspólnie razem z Małgorzatą Komorowską jest znakomita), i chwała za to jego właścicielowi, Juliuszowi Multarzyńskiemu.

A Maria Fołtyn, kobieta-instytucja, artystka o pięknym głosie, nieokiełznanym temperamencie oraz wielu obliczach – jak w pierwszych słowach Wstępu określa ją Adam Czopek, jest przedstawiona w tej publikacji w sposób rzetelny, choć nadal pozostając fascynującą tajemnicą.
Tomasz Pasternak
Adam Czopek, Juliusz Multarzyński, Maria Fołtyn. Życie z Moniuszką, ISBN 978-83-61912-04-0, Agencja Reklamowa MULTART, Warszawa 2019