Stowarzyszenie im. Bogdana Paprockiego, powstałe w grudniu 2018, z inicjatywy słynnego polskiego tenora, Adama Zdunikowskiego, jako jedno z pierwszych przedsięwzięć zorganizowało konkurs wokalny, poświęcony swojemu patronowi. Konkurs, zaplanowany w 100-lecie urodzin wielkiego polskiego Artysty był wydarzeniem szczególnym i bardzo dobrze zorganizowanym.

Rzadko kiedy udaje się zgromadzić tak znakomite i doskonałe jury, zaproszono legendy polskiej wokalistyki operowej, artystów odnoszących sukcesy na wielkich światowych scenach, pracujących częściej za granicą niż w Polsce. Byli to: Stefania Toczyska (mezzosopran), Ewa Podleś (kontralt), Andrzej Dobber (baryton), Mariusz Kwiecień (baryton) i Rafał Siwek (bas), to cud, że wszyscy oni znaleźli wolne, pasujące do siebie terminy. Sekretarzem Jury był Sylwester Kostecki, a Adam Zdunikowski pełnił rolę Dyrektora Konkursu.
Z kilkudziesięciu uczestników jury wyłoniło najlepszych moim zdaniem śpiewaków, a Koncert Finałowy w Operze Nova, która była także miejscem przesłuchań, był na bardzo wysokim poziomie. Dodam, że w tym czasie Bydgoszcz była stolicą życia muzycznego w Polsce, w tym samym mniej więcej czasie odbywał się XI Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Ignacego Jana Paderewskiego.

Jury do III etapu przesłuchań dopuściło 14 wykonawców, finaliści musieli wykonać arie z towarzyszeniem orkiestry Opera Nova, którą dyrygowali Maciej Figas i Piotr Wajrak. Przyznano 8 nagród: 5 w kategorii głosów męskich i 3 w kategorii głosów żeńskich. Był to przede wszystkim konkurs męskich osobowości, w finale walczyło kilku barytonów i dwóch tenorów. Trzech nagrodzonych barytonów zaprezentowało ogromną dojrzałość artystyczną, ten konkurs był właściwie walką barytonów.
Paweł Trojak, młody śpiewak związany z Teatrem Wielkim – Operą Narodową (jest adeptem Akademii Operowej), a za chwilę z Lyric Opera Chicago, ze scenicznym wdziękiem zaśpiewał Hrabiego z mozartowskiego Wesela Figara i Stanisława z Verbum nobile, otrzymując wyróżnienie.

Stanisław Kowalewski, prezentując trudne arie Aleka i Forda z Falstaffa Verdiego, popisał się szlachetnością brzmienia, artyzmem i wspaniałym frazowaniem (II Nagroda). Szymon Mechliński (I Nagroda, ex aequo z tenorem Łukaszem Załęskim) przedstawił arię Barnaby z Giocondy i Marcina z Verbum nobile, rażąc siłą dramatycznego brzmienia barytonu, choć dla mnie przydałoby się miejscami więcej zróżnicowania nastrojów, występ był jednak znakomity. Łukasz Załęski, na co dzień związany z Opera Nova w Bydgoszczy, wyśpiewał Cavaradossiego i Stefana na tyle skutecznie, że przyznano mu (ex aequo) I Nagrodę.
To artysta obdarzony silnym, pięknym tenorem, o pewnie brzmiących górach, choć nie operujący jeszcze doskonałością kantyleny, mam jednak nadzieję, że będzie to dobry tenor spintowy, jego muzykalność na to wskazuje.

Drugim tenorem, który zdobył wyróżnienie był Nachari Kachala, o podobnym rodzaju głosu, mocnym i dramatycznym tenorze, predestynowanym może nawet bardziej niż Załęski do ról bohaterskich, artysta pokazał jednak przede wszystkim duży potencjał i wielką wrażliwość, technicznie nie jest jeszcze gotowy do śpiewania całych partii na scenie, choć jego głos jest zjawiskowy. Nie przyznano pierwszej nagrody w kategorii głosów żeńskich, Bożena Bujnicka i Joanna Kędzior otrzymały odpowiednio II i III Nagrodę. Bujnicka to znakomita, świadoma swoich możliwości artystka, myślę, że zapowiada się na wspaniały sopran spinto, potrafiła wzruszyć, choć powinna zadbać o pogłębienie interpretacji (Rusałka była wzruszająca, Zuzia bardzo sprawna).
Joanna Kędzior z kolei to znakomita koloratura, ale wybrała zbyt mocny repertuar (Hanna to partia na koloraturę dramatyczną), przez co świetnie zaśpiewana Norina nie zrobiła odpowiedniego wrażenia, choć to artystka bardzo muzykalna i doskonała scenicznie.

Listę nagrodzonych pań zamyka Sonia Warzyńska-Dettlaff i tu też krytykowałbym dobór repertuaru, zarówno Mimi, jak i Micaëla mają elementy spinto, których w pięknym śpiewie sopranistki odrobinę mi zabrakło. Niemniej jednak wszyscy nagrodzeni (i w większości finaliści) budzą nadzieje na wielkie kreacje wokalne w najbliższym czasie. Doskonale, że do prac Jury w finalnym etapie zostali zaproszeni także dyrektorzy teatrów operowych w Polsce, którzy przyznawali swoje nagrody w postaci występów scenicznych. I to jest chyba najważniejsze!
Tomasz Pasternak