Przegląd nowości

Prapremiera opery Marca Bleuse w Tuluzie

Opublikowano: wtorek, 03, grudzień 2019 04:49

Osiemdziesięciodwuletni dzisiaj Marc Bleuse odkrył świat muzyki dzięki swojej matce, która była pianistką-amatorką. Ta rozbudzona w dzieciństwie pasja doprowadziła go do studiów w Konserwatorium Lyońskim i zachęciła do utworzenia w wieku zaledwie siedemnastu lat amatorskiego chóru w rodzinnym miasteczku. Po przerwie spowodowanej udziałem w wojnie z Algierią, Bleuse wstąpił do Konserwatorium Paryskiego, w którym studiował teorię pod opieką Simone Plé oraz kompozycję z André Jolivetem.

 

L Annonce faite a Marie 1a

 

W tym samym czasie prowadził już aktywną działalność profesora wychowania muzycznego oraz organisty i kapelmistrza w paryskim kościele Notre-Dame de Grâce, a także zasiadał w studenckiej orkiestrze. Jego pierwszym wydanym utworem był Lauda Sion, Alleluja (1967) na chór mieszany, instrumenty dęte i kotły. Warto zresztą zauważyć, że Marc Bleuse szukał inspiracji w tekstach liturgicznych również w przypadku wielu późniejszych utworów.


Równolegle z twórczością kompozytorską coraz bardziej interesował się wspomnianą już działalnością pedagogiczną, co skłoniło go do przyjęcia kolejno stanowisk: dyrektora szkoły muzycznej w Perpignan, inspektora generalnego szkolnictwa muzycznego we Francji i dyrektora Konserwatorium Paryskiego, w której to placówce dokonał licznych reform. Ponadto przez dwa lata (1986-1988) stał na czele Dyrekcji Muzyki i Tańca we francuskim Ministerstwie Kultury i także z tego tytułu był obok Pierre’a Bouleza jednym z autorów ambitnego projektu paryskiej Cité de la Musique.

 

L Annonce faite a Marie 2

 

Niezależnie od tych rozlicznych zobowiązań zawsze znajdował czas na komponowanie, dzięki czemu powstały liczne wartościowe utwory wokalne i instrumentalne, jak na przykład ciekawy Koncert na skrzypce i orkiestrę smyczkową czy Koncert wiolonczelowy.

 

L Annonce faite a Marie 3

 

Przez wiele lat Marc Bleuse kierował Regionalnym Konserwatorium Muzycznym Tuluzy, toteż nic dziwnego, iż to właśnie w tym bliskim mu mieście, a dokładniej mówiąc w audytorium urządzonym w zabytkowym kościele Saint-Pierre-des-Cuisines, miała teraz miejsce prapremiera jego pierwszej opery zatytułowanej L’Annonce faite à Marie (Zwiastowanie). Podstawą do jej napisania stała się nosząca ten sam tytuł sztuka (a właściwie złożone z czterech aktów i prologu „misterium”) francuskiego poety, dramaturga i symbolisty Paula Claudela (1868-1955).


Opowiadana w niej historia (osadzona w czasach współczesnych legendzie Joanny d’Arc) przedstawia swoistą drogę krzyżową pięknej Violaine Vercors, której rękę jej wyruszający do Jeruzalem ojciec obiecał wieśniakowi Jacques’owi Hury. Los tej dziewczyny odmieni się jednak diametralnie w momencie, w którym pocałuje ona na pożegnanie zakochanego w niej, a trawionego trądem budowniczego katedr Pierre’a de Craona. Oto bowiem zarażona w ten sposób tą straszną chorobą Violaine zostaje przez wszystkich odrzucona, ale jednocześnie okazuje się, że objawia się w niej boska moc, pozwalająca jej na dokonywanie cudów.

 

L Annonce faite a Marie 4

 

Ostatecznie umiera w ramionach swojego powracającego do domu po długiej nieobecności ojca i w finale wstępuje do niebios. W tak nakreślonej narracji Claudel przeplata realizm z nadprzyrodzonością i surowość z metafizyką. Marc Bleuse odkrył tę sztukę w wieku siedemnastu lat i od razu się nią zafascynował. Dojrzał też w niej doskonały materiał do napisania opery, ale dopiero teraz, już w mocno zaawansowanym wieku, udało mu się wreszcie owo marzenie zrealizować. 

 

L Annonce faite a Marie 5

 

Adaptacji tekstu dokonał baryton, a zarazem odpowiedzialny za realizację sceniczną reżyser Jean-François Gardeil, który w pełni zachował chrześcijański i głęboko ludzki wymiar oryginału. Nowa opera zbudowana jest z czterech aktów i prologu, przy czym po dwóch pierwszych aktach rozbrzmiewa utrzymane w średniowiecznym stylu intermedium. To historyczne odniesienie muzyczne jest interpretowane przez renomowany zespół instrumentów dętych z Tuluzy: Les Sacqueboutiers. Powrót do przeszłości sygnalizują też poruszające interwencje żeńskiego chóru Antiphona, który wykonuje między innymi gregoriańskie Salve Regina.


Ponadto w wykonaniu biorą udział: Kwartet Béla, rozbudowana sekcja perkusyjna oraz zespół kameralny, złożony z dwojga skrzypiec, altówki, kontrabasu, różnego rodzaju fletów i klarnetów. Cała opera trwa półtorej godziny i cechuje ją precyzyjnie zaplanowany, wykorzystujący oszczędne środki i w sumie dość eklektyczny język dźwiękowy. W zakresie wokalnym obsada składa się z sześciu zróżnicowanych pod względem tesytury głosów.

 

L Annonce faite a Marie 6

 

Determinację i pewność przekonań religijnych Anne Vercorsa, ojca Violaine, sugestywnie oddaje ciemny bas Lionela Sarrazina. Dotkniętym nieszczęściem trądu Pierrem de Craon jest verdiowski baryton Pierre-Yves Pruvot, podobnie jak ucieleśniający Jacques’a Hury’ego Philippe Estèphe.

 

L Annonce faite a Marie 7

 

Wreszcie Violaine obdarzona została partią sopranową, wzruszająco śpiewaną przez Clémence Garcię, z której głosem ciekawie kontrastuje mezzosopran Sarah Laulan, występującej w roli jej zazdrosnej siostry Mary Vercors. Na scenie pojawia się jeszcze Laurence Roy, obsadzona w mówionej roli Elisabeth Vercors, oraz wspomniany już wyżej Jean-François Gardeil, recytujący przypisane postaci Zakonnika wstawki tekstowe. Ten ostatni przygotował zręcznie rozgrywającą rozległą przestrzeń audytorium inscenizację o zdecydowanie ilustracyjnym charakterze, koncentrując się głównie na ekspresyjnej grze aktorskiej solistów. Zaś całość wykonania prowadzi dyrygent Pierre Bleuse (syn kompozytora), czuwając nad idealnie wyważoną równowagą pomiędzy instrumentami i głosami oraz nad nadaniem operze odpowiednio „uduchowionego” klimatu.

                                                                                Leszek Bernat