Przegląd nowości

Wszystkie opery Ryszarda Wagnera (3)

Opublikowano: niedziela, 31, maj 2020 07:00

 

Rienzi, der letzte der Tribunen

 

Rienzi,slubowanie

 

Kto jest kim

 

Cola Rienzi (tenor) – notariusz papieski, zwolennik zjednoczenia Włoch. Trybun ludowy usiłujący przywrócić dawną świetność Rzymu. Postać historyczna.

Irena (sopran) – siostra Rienziego, ukochana Adriano Colonny. To ona rezygnując z miłości i osobistego szczęścia trwa do ostatniej chwili u boku brata.

Adriano Colonna (tzw. rola spodenkowa - mezzosopran) – syn patrycjuszowskiego rodu Colonnów, którego przywódcy planują zamordowanie trybuna ludowego. Adriano ostrzegając go przed tym ratuje mu życie. 


Paolo Orsini (baryton) – naczelnik wrogiego rodu Orsinich, którego ród chce również śmierci Rienziego.

Raimondo (bas) – legat papieski.

Baroncelli (tenor) i Cecco del Vecchio (bas) – obywatele rzymscy.

Rzymscy patrycjusze, mieszczanie, kapłani i mnisi, posłowie.

Akcja toczy się w Rzymie w połowie XIV wieku.

  

Arie, duety i sceny o których warto wiedzieć

 

1. Die Freiheit Roms się das Gesetz (Wolność Rzymu jest prawem) – aria Rienziego z finału I aktu.

2. Gerechter Gott – In seiner Blüte (Sprawiedliwy Boże) – modlitwa Adriano Colonny z III aktu.

3. Allmächt’ger Vater, blick herab (Wszechmocny Ojcze, spójrz na nas) – modlitwa Rienziego w finale ostatniego aktu.

 

Rienzi na forum

 

Na szczęście pierwsze nieudane próby wprowadzenia skomponowanych oper na scenę nie zniechęciły młodego kompozytora, który nadal głęboko wierzył w swój talent i był przekonany, że skomponowane przez niego dzieła znajdą się w końcu w teatralnym repertuarze. Przeczucie go nie myliło! Po dwóch nieudanych próbach przyszedł wreszcie głośny sukces! Była nim premiera Rienziego w Dreźnie na scenie Königliches Sächisches Hoftheater. Ale zacznijmy od początku. W 1837 roku kiedy wpada mu w ręce romantyczna powieść Rienzi, or The Last of the Tribunes angielskiego pisarza Eduarda Bulwera Lyttona Wagner popada kolejny raz w podniecenie twórcze. Wiedział, że chcąc nareszcie odnieść upragniony sukces i zdobyć sławę musi spróbować swoich sił już nie w operze fantastycznej czy komicznej, lecz w wielkiej historycznej operze tragicznej, do wykonania której „nadawałyby się tylko najpotężniejsze środki”. Na początku sierpnia 1838 roku w Rydze powstaje libretto Cola Rienzi, der letzte der Tribunen. 

 


 

Również w tym mieście powstały, wiosną 1839 roku, dwa pierwsze akty partytury, III akt skomponował w Boulogne-sur-Mer, pozostałe dwa w Paryżu w listopadzie 1840 roku. 19 listopada 1840 roku praca nad partyturą dobiegła końca. Od początku nadaję projektowi tej opery taką skalę, aby nie można było wystawić jej w małym teatrze. Poza tym bogaty materiał dzieła nie dopuszczał innej możliwości i moim postępowaniem mniej kierował zamiar, ile raczej konieczność. – napisał Wagner w Autobiografische Skizze.

 

Wilhelmina Schroder-Devrient jako Adriano

 

 „Miałem przed sobą wielką operę z całą jej wspaniałością sceniczną i muzyczną, w której wielką rolę odgrywają: bogactwo efektów, patos muzyki i dramaturgia wielkich scen zbiorowych. Moją ambicją artystyczną nie było proste naśladownictwo, lecz przewyższenie osiągnięć francuskiej grand opera poprzez pozbawioną wszelkich ograniczeń wystawność w środkach artystycznych” – wspominał po latach. Rienzi skonstruowany i skomponowany został według najlepszych wzorów niemieckiej opery romantycznej i francuskiej grand opera z nieodzownymi wielkimi ariami, duetami i tercetami, rozbudowanym baletem, potężnymi scenami zbiorowymi w wielkich finałach poszczególnych aktów, którym towarzyszy muzyka pełna burzliwych emocji.

 


 

„Nie zamierzałem pisać tu duetów i tercetów, ale znalazły się one same przez się, gdyż widziałem mój temat właśnie przez pryzmat opery. Nie szukałem w treści żadnego pretekstu do baletu, ale oczyma kompozytora operowego zobaczyłem w niej samą przez się zabawę, jaką Rienzi musiał urządzić ludowi, ażeby w niej pokazać dramatyczną scenę z historii starożytnej” – tłumaczył się Wagner w Mittelung an meine Freunde.

 

Joseph Tichatschek jako Rienzi

 

Przyznać należy, że rozmach w konstrukcji poszczególnych scen godny jest Halevy’ego i Meyerbeera razem wziętych i jeszcze dzisiaj rzuca na kolana. Hans von Bülow dyrygent, pianista i przyjaciel Wagnera wielokrotnie żartował, że „Rienzi jest najlepszą operą Meyerbeera". Wybór trybuna przez lud Rzymu, święto pokoju, rytuał ułaskawiania, przysięga na kodeks, scena bitwy, przemarsz wojsk, wielka modlitwa, przysięga zemsty, wreszcie tryumfalny pochód – to najistotniejsze, utrzymane w tonacji durowej, sceny z pierwszych trzech aktów. Akt czwarty rozpoczyna się i kończy w tonacji molowej. Z kolei pierwsze dwie sceny z piątego aktu: modlitwa Rienziego (Allmächt’ger Vater) i duet rodzeństwa (Verläßt die Kirche mich) mają tonację molową.  


Podobnie jak trzecia na Kapitolu będąca wprowadzeniem do ostatniej tragicznej sceny zawalenia się płonącej wieży grzebiącej pod gruzami głównych bohaterów Rienziego, Adriana i Irenę, utrzymanej w tonacji g-moll Szczególnie piękne są rozbudowane finały I aktu – poprzedzona arią Rienziego Die Freiheit Roms się das Gesetz scena składania przez lud Rzymu przysięgi: Wir schwören dir, so gross und frei oraz drugiego - scena, w której lud domaga się śmierci dla pochwyconych spiskowców: Rienzi Auf! Schützt den Tribun!

 

Rienzi,Drezno,1842

 

Mimo, że w muzyce Rienziego bez trudu znajdujemy wpływy Belliniego, a większa jej część robi wrażenie reminiscencji z dawnych wielkich oper historycznych: Webera (Euryanthe,) Aubera (Niema z Portici), Spontiniego (Westalka), Rossiniego (Wilhelm Tell) oraz Meyerbeera (Robert Diabeł), to jednak muzyka ma wiele oryginalnych i charakterystycznych pomysłów w zakresie brzmienia i melodyki oraz bogactwa instrumentalnego, kolorytu i wykorzystania linii wokalnej.

 

 Drezno,Semperopera

 

Muzyka pełna brzmieniowych kulminacji płynie wartkim, szerokim strumieniem. Bogata instrumentacja wykazuje podobieństwo do tej stosowanej przez Halévy’ego i Meyerbeera. Można się w niej doszukać też fascynacji jaką miał Wagner dla muzyki Hektora Berlioza. Jednak złośliwcy, tych jak się okazuje nigdzie nie brakuje, opisują Rienziego jako „maszynę do produkcji marszów i bitew, proklamacji i celebracji, perypetii i konfrontacji, przekleństw i błogosławieństw. To opera publicznych wieców i zbiorowych obrządków”. – (cytat z „Tysiąc i jedna opera” Piotra Kamińskiego). Tutaj również, jak w poprzednich dziełach, można odnaleźć motywy, które bez zmian lub z niewielkimi modyfikacjami pojawią się w późniejszych dziełach Wagnera. Już w pięknej, pełnej rozmachu uwerturze (typowe potpourri) pojawia się charakterystyczny motyw wiolonczel i kontrabasów, który po latach odezwie się w Parsifalu w motywie dzwonów na Monsalwacie.

 


 

Podobnie jak modlitwa Rienziego z V aktu. Po latach motyw miłości między siostrą i bratem pojawi się w Walkirii. Mistrzowskie opracowania monumentalnych scen chóralnych znajdą swoje odpowiedniki w Tannhäuserze i Lohengrinie. „Rienzi jest jednym szczeblem wyżej wiodącym Wagnera do świątyni sztuki” – napisał Lesław Jaworski.

 

Jules Montjauze,Rienzi

 

Z tych też względów tytułowy bohater Cola Rienzi (postać historycznie autentyczna) uchodzi za pierwszego w pełni wagnerowskiego bohatera, który przetrwał do dzisiaj. Partia ta otwiera galerię wagnerowskich postaci, wymagających od wykonawców nie tylko wspaniałego głosu tenorowego, o wyrównanym w każdym rejestrze brzmieniu, ale również żelaznej kondycji. Wykonawca partii papieskiego notariusza musi się zmierzyć z ogromem patosu w jaki wyposażył tę postać Wagner, nie żałując mu przy tym wymagających potężnego głosu arii i scen. Pierwotnie zamierzał Wagner podjąć starania o wystawienie Rienziego w Paryżu, dokonał nawet przekładu libretta. Niestety, nic z tego nie wyszło i Wagner zaproponował swoją najnowszą operę Operze Królewskiej w Dreźnie. Tym razem szybko doczekał się pozytywnej odpowiedzi od hrabiego Freiherr von Lüttichau, dyrektora generalnego przygotowywanego do otwarcia gmachu Gottfrieda Sempera, opery królewskiej w Dreźnie. 


Przez chwilę mówiło się o tym, że Rienzi będzie pierwszym dziełem jakie w tym gmachu zostanie wystawione. Ostatecznie jednak zmieniono decyzję, i 13 kwietnia 1841 roku działalność gmachu Sempera zainaugurowała premiera Euryanthe Webera. Decyzję o wystawieniu Rienziego w Dreźnie otrzymał Wagner 29 czerwca 1841 roku.

 

Rienzi,Paryz,1869

 

Z początkiem 1942 roku rozpoczynają się przygotowania do prapremiery, od kwietnia prowadzi je osobiście kompozytor. Wreszcie 20 października 1842 roku odbywa się prapremiera. Jej przyjęcie jest więcej niż entuzjastyczne! Publiczność jest zachwycona konstrukcyjnym rozmachem opery, wspaniałą muzyką i mistrzowsko rozpisanymi partiami wokalnymi solistów oraz chóru.

 

Paryz,Theatre Lyrique,1862

 

Co prawda – jak już zaznaczyłem -  można się jeszcze w tej partyturze doszukać wpływów Meyerbeera, Spontiniego oraz Halévy’ego. Nie ma to jednak większego znaczenia bo już w tym dziele wyraźnie dowodzi Wagner swojego indywidualnego stylu w muzyce oraz znakomitego wyczucia dramaturgii sceny. Mimo, że przedstawienie trwało ponad sześć godzin to gromkimi brawami przyjęto kreacje cenionego tenora Josepha Tichatscheka – Rienzi oraz sławnej Wilhelminy Schröder – Devrient, która śpiewała napisaną na mezzosopran męską partię Adriano, syna Steffano Colonny. Pozostałe partie śpiewali: Henrietta Wüst – Irena, Michael Wächter – Orsini, Wilhelm Dettmer – Colonna. Dyrygował Carl Gottlieb Reissigner. Ponoć Tichatschek zachwycony rozmachem partii Rienziego kazał sobie wykonać zbroję z prawdziwego srebra, co kosztowało go około 400 talarów. O czym napisał Wagner do zaprzyjaźnionego malarza Ernesta Kietza zaznaczając przy tym, że Wilhelmina Schröder–Devrient w finałowej scenie pojawiła się konno.


Czyż w takiej sytuacji można się dziwić entuzjastycznemu przyjęciu premiery. „Całe miasto ogarnęło wielkie poruszenie. Cztery razy wywoływano mnie na scenę. Bilety są wykupione już na trzecie przedstawienie. Inscenizacja była porywająco piękna - Tichatschek i Devrient  - wszystko, wszystko tak doskonałe jak nigdy.

 

Aleksander Bandrowski

 

Tryumf! Triumf!” – donosił Wagner z Drezna w liście do swojej siostry Cecylii i jej męża, którzy w tym czasie przebywali w Paryżu. Sukces Rienziego sprawił, że 2 lutego 1843 roku otrzymał Wagner stanowisko kapelmistrza Opery w Dreźnie, gdzie między innymi 5 kwietnia 1845 roku dyrygował swoją ukochaną IX Symfonią d-moll Ludwiga van Beethovena. Dzisiaj Rienzi nadal utrzymuje się w repertuarze, szczególnie w niemieckim obszarze językowym. Z racji trudności jakie stawia realizatorom wystawia się go jednak rzadko i z wieloma skrótami. Zresztą tych dokonał już sam Wagner podczas przygotowań kolejnej inscenizacji, która była krótsza od prapremierowej o trzy kwadranse. Oryginalna wersja pierwszej partytury zaginęła podczas bombardowania Drezna w 1945 roku.

 


Podobny los spotkał rękopis przechowywany w Berlinie. Tak więc wszystkie inscenizacje realizowane po 1945 roku są rekonstrukcjami opartymi na partyturach, w których kompozytor dokonywał popremierowych przeróbek i skrótów.

 

CD Rienzi

 

Polska premiera tego dzieła miała miejsce w Operze Lwowskiej w 1898 roku w polskiej wersji językowej. Libretto tłumaczył Aleksander Bandrowski, który był pierwszym i bodaj jedynym wykonawcą partii tytułowej. Więcej Rienziego na polskich scenach nie wystawiono. W ostatnich latach prezentowano to dzieło w Nationaltheater w Monachium, Komische Oper w Berlinie, Wiener Staatsoper oraz Gran Teatre del Liceu w Barcelonie gdzie Rienzi pojawił się dwukrotnie, najpierw w 1951, następnie w 2001 roku. Jedną pierwszych zagranicznych scen, gdzie pojawiło się to dzieło po drezdeńskiej prapremierze był Teatro La Fenice w Wenecji, premiera w kwietniu 1874 roku. W nowojorskiej Metropolitan Opera wystawiono Rienziego już w lutym 1886 roku, ale La Scala w Mediolanie pokazała je dopiero w 1964 roku. Na scenie Narodnego Divadla w Pradze pojawiło się to dzieło dopiero w kwietniu 1991 roku. Na koniec ciekawostka, żadne z pierwszych dzieł (Die Feen, Das Liebesverbot, Rienzi) Ryszarda Wagnera nie trafiło jak dotychczas na scenę Festiwalu Wagnerowskiego w Bayreuth. 

 

Nagrania warte bliższego poznania

 

Dyskografia Rienziego, liczy sześć pozycji. Pierwsze nagranie pochodzi z 1941 roku, dokonał go Johannes Schüler, w obsadzie są między innymi: Max Lorenz, Hilde Scheppan, Jaro Prohaska, Robert von der Linde, Margarete Klose. Interesujące nagranie wyszło w 1960 roku spod batuty Josefa Kripsa któremu udało się skompletować doborowy zestaw solistów: Set Svanholm, A. L. Christiansen, Paul Schöffler, Christa Ludwig, Heinz Holecek.


Solistom towarzyszy Wiener Rundfunksinfonienorchester (Laudis 4016, 2 CD). Równie interesujące choćby ze względu na zestaw solistów: Giuseppe di Stefano, Raina Kabaiwanska, Lino Puglisi, Piero de Palma, jest nagranie dokonane w 1962 roku w mediolańskiej La Scali z jej orkiestrą i chórem. Dyryguje Hermann Scherchen (GDS 21038, 2 CD). Najbardziej znanym nagraniem Rienziego jest to dokonane w 1976 roku pod batutą Heinricha Hollreisera, który z rozmachem i wyjątkową precyzją prowadzi Leipziger Rundfunkchor, Chor der Staatsoper Dresden i Staatskapelle Drezden.

 

CD Rienzi 2

 

Soliści: Rene Kollo (Rienzi), Siv Wennberg (Irena), Janis Martin (Adrian), Theo Adam (Paolo Orsini), Peter Schneider (Baroncelli) znakomicie, bez cienia zmęczenia, wykonują swoje potężne partie. Chóry ujmując potęgą brzmienia i wokalną dyscypliną, po prostu nie mają słabych momentów. Nagranie warte bliższego poznania. (EMI 7 67131 – 2,3CD). Jednej z ostatnich rejestracji dokonano w 1983 roku z udziałem Chor der Bayerischen Staatsoper, Bayerischen Staatsorchester. Wśród solistów Rene Kollo, Cherył Studer, Bodo Brinkmann, Hendrik Rootering. Dyryguje Wolfgang Sawallisch. To również bardzo interesujące nagranie, szczególnie ze względu na dyrygenta, który bodaj najpełniej pokazuje muzyczne powiązania Rienziego z wielką francuską grand opera. Wszystkie wielkie sceny zbiorowe prowadzone niezwykle harmonijnie są w tym nagraniu prawdziwym majstersztykiem (Orfeo C346 953, 3CD). W 2010 roku wydano nagranie Rienziego na DVD i Blu-ray utrwalono na nich inscenizację Deutsche Oper w Berlinie, pod batutą Sebastiana Lang-Lessinga, z Torstenem Kerlem w roli tytułowej. 21 sierpnia 2017 roku miało swoją premierę nagranie tej opery z 1950 roku, z udziałem: Gunthera Treptow, Trude Eipperle, Erny Schlüter, Helmuta Fehn. Dyryguje: Winfried Zillig.

                                                                            Adam Czopek