

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościPortret Szymona barytona
Strona 2 z 2
Każdy z wybranych kompozytorów trafił do programu w jakimś celu. Rosjanin Rachmaninow, twórca pięknych, emocjonalnych pieśni miłosnych, znalazł się w recitalu, bo zachwycił śpiewaka. Moniuszko reprezentowany przez arcydzieło Znasz-li ten kraj oraz dramatyczną balladę Stary kapral,został przywołany trochę z obowiązku, bo kończy się Rok Moniuszki i trzeba Ojca Opery Narodowej jakoś pożegnać. Gustav Mahler z kolei sam jakby się żegnał ze światem. Francis Poulenc w skandalicznie wulgarnym cyklu Chansons Gaillardes był okazją do zaprezentowania bachicznych klimatów. Gerald Finzi spodobał się wykonawcy i przypominał mu studia w Londynie, zaś dwie pieśni Samuela Barbera odnosiły się do studiów w Ameryce i kontaktów z legendarną Leontyną Price.
Wreszcie na zakończenie Szymon Komasa postanowił sam zmierzyć się z legendą – najsłynniejszą pieśnią Franza Schuberta – Król Olch, ze słowami Goethego. Tutaj musiał stworzyć scenkę, w której występują aż trzy różne postaci, ojciec, dziecko i Król Olch. Cały repertuar w kilku językach artysta wykonał z pamięci włączając bogaty arsenał środków wyrazowych. O swoim występie w Teatrze Studio, który z klasycznymi koncertami na sali dotąd miał niewiele wspólnego – co innego dotyczy lokalu rozrywkowego na parterze i wakacyjnego wystawienia plenerowego Madama Butterfly na Placu Defilad – artysta powiedział co następuje: –Ten recital jest zatytułowany Portret – chciałem, żeby on był dla mnie podróżą. Miejsca są dla mnie bardzo ważne: to, gdzie mieszkam, gdzie pracuję i żyję. Pomimo tego, że nigdy nie byłem w Rosji, kompozytorzy rosyjscy reprezentują część mojej duszy, zaśpiewam więc ich utwory. Będą też kompozytorzy angielscy, amerykańscy; także Poulenc. Złożyłem ten program tak, żeby był programem klasycznego śpiewaka operowego, ale żeby nie był ani trochę nużący. Pieśni są krótkie, poza Mahlerem żadna nie trwa dłużej niż 3 trzy minuty, ważny jest też dla mnie układ, co po sobie następuje. Zaczynam Rachmaninowem, kończę klasykiem, spotkaniem z legendą – „Królem Olch” Schuberta. Mamy więc przekrój 24 pieśni. Jestem przekonany, że napięcie nie spadnie, i nikt nie spojrzy na zegarek. Szymon nie skłamał. Szkoda tylko, że fortepian, na którym grał Michał Rot był tak niskiej klasy. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||