Pod patronatem Warszawskiej Opery Kameralnej, która dzielnie rozszerza swoją ekspansję muzyczną, odbył się pod hasłem Recitale Mistrzowskie występ barytona Stanisława Daniela Kotlińskiego. Oryginalnie zaplanowany program wypełniły w całości pieśni Francesco Paolo Tostiego, które, jak informowano, znalazły się na nowej płycie zasłużonej firmy DUX. Wstępną zapowiedź koncertu wygłosił nestor polskich krytyków muzycznych Józef Kański, w dalszej części głos przejął sam artysta prezentując przed każdą pieśnią fragment biografii Tostiego i polskie tłumaczenie słów.

W tym recitalu zmieściło się 12 (13 z bisem) pieśni tego zasłużonego dla włoskiej kultury śpiewu kompozytora, z ponad 500 jego autorstwa. Były wśród nich trzy najpopularniejsze, znajdujące się m.in. w repertuarach Andrzeja Hiolskiego, czy też samego Luciano Pavarottiego. La Serenata, Ideale i ‘A Vucchella – ta ostatnia do słów słynnego poety Gabriele D’Annunzio.

Tosti, tworzący w czasach Verdiego i Pucciniego pisał w tradycyjnym włoskim stylu charakterystycznym też dla pieśni neapolitańskich, które łączą piękną melodię z emocjonalnym tekstem odnoszącym się do przeżyć miłosnych. Artysta znający doskonale specyfikę włoskiej sztuki wokalnej wykonał swój program przy akompaniamencie Marco Balderiego całkowicie z pamięci. Jego głos operował w pełnej skali dynamiki, lepiej jednak wypadał w pianach. W Sali Balowej Zamku Królewskiego w Warszawie dokładał się pogłos, który z jednej strony dodawał „południowego klimatu” do wykonywanej muzyki, z drugiej strony pokrywał niedoskonałości barwy głosu i techniki śpiewaczej. Baryton Kotlińskiego nieco beczący i ze zbyt dużą wibracją w wysokich partiach stawał się dosyć płaski i pozbawiony blasku. Nie zmienia to jednak bardzo pozytywnego wrażenia, jaki występ wywołał u warszawskiej publiczności.
Joanna Tumiłowicz