

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościBoski Luciano
Strona 2 z 3
Widzimy jego rodzinę, słuchamy wspomnień żony i córek, ale także przyjaciółki, która była czymś więcej niż tylko śpiewającą sekretarką, wreszcie drugiej żony, której włoska społeczność początkowo nie mogła zaakceptować. Trzecim wątkiem jest społeczne znaczenie fenomenu, jaki wyrósł z wielkiej sławy artysty, jego działalności charytatywnej i zaangażowania społecznego. Trudno powiedzieć, która z tych warstw jest w tym filmie ważniejsza, lepiej opowiedziana i bardziej przekonująca. Pavarotti śpiewający jest dawkowany tutaj dosyć oszczędnie, prawie żaden z utworów nie został zaprezentowany od początku do końca, poza słynnym Nessun dorma z opery Turandot Pucciniego. Nagrania mistrza są rozmaitej jakości, niektóre całkiem nieoficjalne, pirackie.
Zresztą reżyser skupia się raczej na wywiadach i luźnych wypowiedziach samego Pavarottiego oraz jego przyjaciół i rodziny, a nie urywkach wykonań arii i pieśni. To nie jest film muzyczny ale dokument biograficzny. Ogromną rolę w karierze śpiewaka reżyser przypisuje jego menadżerom, których było aż trzech, wzajemnie ze sobą konkurujących. Warstwa prywatnego życia artysty jest ukazana dosyć szczerze, ale jednak nie przekracza ogólnie przyjętych norm dyskrecji, kiedy wspomina się o dosyć swobodnym traktowaniu przez artystę tzw. wierności małżeńskiej. Podkreśla się raczej jego optymizm i poświęcenie, gdy jego kobiety, córka i partnerka ciężko zachorowały. Wreszcie dosyć obszernie ukazuje się w filmie zaangażowanie Pavarottiego w działalność charytatywną. Wszak nawet sławny na cały świat Koncert Trzech Tenorów miał u podstaw pomoc dla wychodzącego z ciężkiej choroby młodego jeszcze wówczas tenora Josè Carrerasa. Mówiąc o podróżach artystycznych Mistrza nie wspomina się niestety o jego pobycie w Polsce – nasz kraj odwiedzali też wielokrotnie jego dwaj słynni partnerzy Placido Domingo i Josè Carreras. Ten ostatni nawet przez krótki czas był narzeczonym pewnej pięknej Polki. Rangi symbolu nabiera ostatnie prawie pełne nagranie wideo ogromnie spopularyzowanej przez śpiewaka arii Nessun dorma, którego jakby klamrą zamykająca tę opowieść jest mimika twarzy wielkiego artysty, który sztuce muzycznej oddał całego siebie, głos, ciało, myśli i uczucia. Tak się składa, że do premiery w Polsce w podobnym czasie przygotowano inny film biograficzny Yuli w reżyserii Iciar Bollain. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||