Przegląd nowości

Lola, która musiała

Opublikowano: niedziela, 19, maj 2019 16:08

Najciekawsze i w znacznym sensie twórcze jest opracowanie muzyczne autorstwa Jacka Mazurkiewicza. Większość podkładu idzie z taśmy nagranej na instrumentach elektronicznych, gitarze z niewielkim udziałem perkusji, zaś sam „kierownik muzyczny” szarpie na żywo kontrabas tworząc swoiste basso continuo. W przerwach kontroluje działanie elektroniki, tworzy jeszcze brzęcząco szumiące tło poszczególnych scenek, czasem są to odgłosy dworca kolejowego, czasem szum oceanu lub coś całkiem nieokreślonego.

 

Lola 1

 

W ten kontrabasowy akompaniament stara się wpisać solistka grająca Lolę Blau, kabaretową artystkę wiedeńską i nie zawsze jej się to udaje. Jest oczywiście scenka, w której załamana Lola kompletnie pijana nie może utrzymać jakiejkolwiek melodii, ale i „na trzeźwo” Lola jest niewiele lepsza. Oczywiście to bardzo trudne trafić na właściwy dźwięk inicjowany przez kontrabas dwie oktawy niżej, jednak wrażenie u słuchacza z wyrobionym uchem, że jest cholernie nieczysto, pozostaje.


W programie mamy adnotację: Przygotowanie wokalne Teresa Wrońska – na nią niestety też spada część odpowiedzialności. Ogólnie gwiazda kabaretu Lola Blau dobrze pasuje do prezentowanej intrygi. Świetnie leżą na niej kabaretowe kreacje Marty Grudzińskiej, i ona sama, Monika Chrząstowska, ma wystarczająco wiele kompetencji do kreowania tej trudnej roli.

 

Lola 2

 

Dobrze się rusza, mówi wyraźnie, potrafi być zabawna, smutna, rozmarzona, zakochana, wściekła. Sekunduje jej grający kilka różnych ról Rafał Rutowicz, który również śpiewa. Przedstawienie można nazwać mini-musicalem; jego autorem i kompozytorem jest Austriak Georg Kreiser. W tej muzyce nie ma motywów klezmerskich, ale zwyczajne, popularne, trochę popowe, bo bohaterka spektaklu pod tytułem DZIŚ WIECZOREM: LOLA BLAU granego w Teatrze Żydowskim, jest zwyczajną artystką kabaretową i tylko jej pochodzenie budzi sprzeciw nazistów. TYLKO! I tutaj tkwi jądro dramatu. Nieźle przetłumaczyli tekst dialogów i piosenek Karolina Bikont oraz Andrzej Ozga, a spektakl wyreżyserowała Lena Szurmiej. 

                                                                Joanna Tumiłowicz