

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościOrfeusz męski mężczyzna
Strona 2 z 2
Miłość Orfeusza i Eurydyki jest przecież archetypem, mitem, który dzięki muzyce Christopha Willibalda Glucka nabiera cech arcydzieła. Rolę Eurydyki przyjęła zwiewna i delikatna Barbara Zamek, której głos dobrze służy zarówno w melodiach klasycznych, jak też w muzyce współczesnej. Przyjemnym zaskoczeniem jest występ Elizy Safjan w roli Amora, której nieustanny uśmiech i miły, niemal dziewczęcy głos są naturalnym gwarantem, że rzecz nie może się skończyć tragicznie.
Minusem jest słynna strzała Amora – tutaj w Warszawskiej Operze Kameralnej jej grot wyposażono w czerwoną lampkę, co już balansuje na granicy kiczu. O stronę muzyczną przedstawienia zadbał dynamiczny Stefan Plewniak, którego animusz czasami nawet góruje nad estetyką dźwięku. Dyrygent w euforii, jaką daje mu kierowanie zespołem instrumentów historycznych podkreśla bardziej znaczące frazy głośnymi westchnieniami, motywuje też chór do chyba zbyt mocnego forte w niewielkiej w sumie przestrzeni Teatru przy Alei Solidarności.
Nie od rzeczy będzie też wspomnieć o udziale grupy tanecznej przygotowanej przez Jakuba Lewandowskiego, która korzystając z warsztatu współczesnej kreacji ruchowej stwarza ciekawe wizje, np. natury, gdy imituje zachowanie się ptaków, staje się tłem dla żałoby po śmierci Eurydyki czy wreszcie multiplikuje radość par, które po długim rozstaniu znów się łączą. W przedstawieniu nie brakuje też projekcji wideo np. zdjęć śpiewającego Amora rzucanej na pokarbowaną ścianę. Ten fragment wizualizacji jest niestety niezbyt udany, bo ekran – tylna ściana nie jest równy i twarz dziewczyny zostaje nieprzyjemnie zdeformowana. Moda na wyposażenie niemal każdego spektaklu, czy to w operze (Tosca), czy w teatrze dramatycznym (Metafizyka dwugłowego cielęcia) w graficzne ilustracje z rzutnika może kiedyś się jednak skończy. Efekt nie zawsze jest korzystny z dramaturgicznego punktu widzenia , nie mówiąc już o estetyce. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||