Przegląd nowości

Na przekór sile ciążenia

Opublikowano: czwartek, 21, luty 2019 21:51

Unoszą się tancerze baletu klasycznego, wykonując figury wymagające oderwania się od ziemi i zawiśnięcia na chwilę w powietrzu. A więc przy wszelkiego rodzaju assemblés, cabrioles, chassis, révoltades, sauts de basque czy tours en l’air. Czasem też mogą im przychodzić w sukurs specjalne urządzenia techniczne, pozwalające na dłużej unieść się ponad scenę. To wszystko na szeroką skalę dokonało się w dobie Romantyzmu.

 

Sylfida 1

 

Za przełomową w tej dziedzinie uznaje się mającą miejsce w Paryżu 12 marca 1832 roku prapremierę Sylfidy. Nie była ona, co prawda, pierwszym baletem pełnospektaklowym, bo do takich należały już Twory Prometeusza do muzyki Ludwiga van Beethovena i w choreografii Salvatore Vigano. Inicjuje ona natomiast romantyczną tematykę, zderzając świat realny z fantastycznym, dochodzącym do głosu zwłaszcza w drugim akcie nokturnowym, rozgrywającym się na odludziu: w borze lub nad brzegiem jeziora, a w którym ważną rolę odgrywają nieziemskie istoty.

 

Sylfida 2

 

W tym przypadku napowietrzne sylfy w wydaniu żeńskim. A miejscem akcji jest emblematyczna dla epoki Szkocja, mroczna, spowita w mgłach północna kraina. W miejsce tutu, czyli klasycznych, krótkich i sztywnych paczek, pojawiły się wiotkie i długie, odtąd zwane romantycznymi. Przedstawienie na scenie moskiewskiego Teatru Bolszoj (obejrzane 7 lutego w krakowskim kinie Kijów, należącym do sieci Apollo Film), którego premiera odbyła się 20 lutego 2008 roku, nawiązuje do kopenhaskiej wersji baletu z 28 listopada 1836, w układzie Augusta Bournonville’a, który zarazem zatańczył wtedy głównego bohatera Jamesa, i z muzyką Hermana Severina Løvenskjolda.


Autorem rekonstrukcji jest duński tancerz i choreograf Johan Kobborg, który na moskiewskiej premierze wystąpił w kobiecej roli Czarownicy Madge. Tytułowa Sylfida (w tej roli Anastazja Staszkiewicz) pojawia się śniącemu Jamesowi, wykonując liryczne solo na puentach, dla której porzuci narzeczoną Emmę (Ksienia Żyganszyna), dom i otoczenie, by ścigać mamiącą złudę w leśnych ostępach. Zwiedziony przez czarownicę Madge (Anna Bałukowa), którą wcześniej znieważył (znany motyw złej i mściwej wróżki), niechcący przyczyni się do śmierci nieziemskiej istoty.

 

Sylfida 3

 

W pierwszym akcie dominują tańce zespołowe, odzwierciedlające sytuację przygotowań do ślubu głównego bohatera, z dłuższymi ustępami solowymi jego samego oraz rywala do ręki Emmy – Gurna (w tej partii Artur Mktrczjan o typowo południowej urodzie), przy czym obydwaj tancerze w tym przypadku występują w szkockich kiltach. W drugim akcie poza tańcem zbiorowym sylfid oraz ślubnym orszakiem Gurna i Emmy, dominują układy dla pary głównych tancerzy, z wielkim duetem oraz finałem, w których w ilustracji muzycznej pojawia się efekt crescenda w kodzie pas de deux i zakończenia całego baletu.

 

Sylfida 4

 

Podobnie jak w Dziadku do orzechów główną atrakcją przedstawienia okazał się Siemion Czudin, dając popis nieprzeciętnych umiejętności technicznych, zwłaszcza w swoich solowych wariacjach. Zauroczenie piękną Sylfidą uskrzydliło również jego, skoro w partii dominują figury pozwalające na oderwanie się od ziemi w efektownych skokach, a co za tym idzie pozwalające zapomnieć o obowiązujących w realnym świecie prawach grawitacji.

                                                                                  Lesław Czapliński