

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościAmerykańskie miscellanea muzyczne
Strona 2 z 3
Istnieje on przede wszystkim w wersji fortepianowej, ale tym razem zaprezentowana została jego odmiana symfoniczna (nie było to wszakże pierwsze wykonanie w Krakowie, albowiem honor ten przypadł trzy lata temu w udziale Jerzemu Dybałowi i jego Sinfonietcie Cracovii). Rzecz polega na daniu przez dyrygenta znaku orkiestrze, która nie podejmuje jednak gry, gdyż w partyturze zapisane są same pauzy, trwa więc w milczeniu przez określone w tytule trzy minuty i trzydzieści trzy sekundy.
Ma to zwrócić uwagę i uczynić słyszalnymi wszystkie dźwięki i hałasy, które w konwencji koncertowej zostały wyparte poza próg percepcji i pozostają niedostrzeganymi. A więc skrzypienie foteli pod wiercącymi się i zdezorientowanymi słuchaczami, ich pokasływanie i chrząkanie. Tym razem jednak najlepiej brzmiącym w krakowskiej Filharmonii, jak swego czasu ironizował Jerzy Waldorff, nie okazał się przejeżdżający obok niej tramwaj, ale dobiegające z ulicy odgłosy klaksonów.
Nieoczekiwanie natomiast nie włączyły się sygnały telefonów komórkowych niesubordynowanych odbiorców, mimo że na samym wstępie koncertu zmusiły one dyrygenta do opuszczenia batuty i odczekania z rozpoczęciem pierwszego utworu. A była nim Fanfara dla wolności Johna Williamsa, podobnie pospolita jak ta Aarona Coplanda Fanfara dla zwykłego człowieka z czasów wojny, i równie zgiełkliwie zagrana, nie wiedzieć czemu attacca po nastrojowym i wyjątkowo ekspresyjnym wykonaniu skoncentrowanym i nasyconym dźwiękiem słynnego Adagia Samuela Barbera. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||