

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościWeekend ze śpiewem
Strona 3 z 4
Co jest też godne podziwu, to to, że był w stanie zapowiadać swój koncert, a że jest typem gawędziarza, to z przyjemnością rozwodził się najpierw nad swoimi włoskimi pedagogami (Giorgio Favaretto, Rolando Panerai), a później nad kolejami życia Tostiego, który był dość barwną postacią. Łączenie zapowiedzi ze śpiewem nie jest łatwe (co solista sam w pewnym momencie wyznał), więc też świadczy o świetnej technice. Obok techniki były i emocje, ale nie przesadne.
Trzy pieśni Tostiego (w tym dwie z programu sobotniego) znalazły się też w programie recitalu Piotra Beczały w Operze Narodowej. Artysta zaśpiewał je na zakończenie pierwszej, włoskiej części koncertu (bez najmniejszego cienia kiczu), której reszta składała się z pieśni kompozytorów o pokolenie młodszych, urodzonych w latach 70. XIX wieku: Stefano Donaudy’ego, Ermanno Wolfa-Ferrariego oraz Ottorino Respighiego – ten ostatni był najciekawszy.
W drugiej części zabrzmiała muzyka polska: Sześć pieśni Szymanowskiego z op. 2, kilka pieśni Karłowicza (w tym jedna do wiersza Kazimierza Przerwy-Tetmajera wykorzystanego również przez Szymanowskiego – jakże inne były, Szymanowskiego bardziej depresyjna, Karłowicza – bliżej muzyki lżejszej) i wreszcie parę hitów Moniuszki z Prząśniczką i Krakowiaczkiem włącznie. Solista był w znakomitej formie, Helmut Deutsch na fortepianie był w porządku, ale chwilami (zwłaszcza w Respighim i Szymanowskim) chciałoby się, żeby był mniej akompaniatorem, a bardziej pianistą, tyle tam jest ciekawych rzeczy do wygrania… |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||