

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościSamson niszczy Filistynów
Strona 2 z 4
Jej popisowa aria Mon coeur s'ouvre a te voix, która w końcowej części zmienia się w piękny duet miłosny była zaiste imponująca. Robertowi Alagna pojawiło się niewielkie brzęczenie w głosie dopiero na sam finał, kiedy okaleczony i poniżony wzywa boga, by dał mu siły i ostatnim wysiłkiem woli potrafi zburzyć wspaniałą świątynię filistyńskiego boga Dagona. Jego partnerka natomiast bardzo wyraziście środkami aktorskimi oddaje swą kobiecą perfidię, z elementami wstydu, bo w końcu przez swoje wyrachowanie traci niezwykłego kochanka.
Dobrze brzmiał chór MET, świetnie akompaniowała solistom orkiestra pod dyrekcją Sir Marka Eldera, strona akustyczna była tym razem bez zarzutu, równowaga głosów i orkiestry była wysterowana ze smakiem i znawstwem przez inżynierów dźwięku. Warto przyjrzeć się pozostałym elementom przedstawienia.
Reżyseria Darko Tresn jaka była całkowicie pozbawiona eksperymentalnych pomysłów, statyczna i zachowawcza. Może to i dobrze, że dramat miłosny znany z Biblii nie został przeniesiony do współczesnego biura czy obozu dla uchodźców, wszystko odbywało się według założeń libretta. Więcej pomysłowości wykazał autor scenografii Alexander Dodge, który całość inscenizacji ujął w kształt wycinka koła. Takie było okno sceny i takie wejście do apartamentów Dalili. Ażurowa, w małe kółka, była dodatkowa kurtyna zasłaniająca miejsce akcji na scenie. Wiele poruszeń odbywało się jakby za zasłoną, tajemniczo, widzieliśmy tylko zarysy postaci, które coś przynosiły, i dopiero po chwili ażurowa zasłona podnosiła się i dawała już swobodny wgląd akcję. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||