Przegląd nowości

Bohaterski strach na wróble

Opublikowano: niedziela, 06, maj 2018 07:04

Główny motyw Stracha na wróble „Stoję przy drodze na jednej nodze” napisany jest w oparciu o kilka opadających dźwięków gamy. Sekwencja powtarza się w przedstawieniu aż trzy razy, więc nie sposób jej nie zauważyć. Nic też dziwnego, że po wyjściu z teatru dzieci już potrafią same to zaśpiewać.

Aleksander Zuchowicz 86-4

Kompozytor Krzysztof Penderecki świadomy możliwości percepcyjnych młodej widowni wyjawił swój sekret jak tworzyć takie łatwe utwory: „Było dla mnie jasne, że musiało to być napisane przystępnie i że skali 12-tonowej w tych ilustracjach nie użyję, bo dzieci uciekłyby z teatru”. A więc nie uciekły, choć temat przedstawienia dla niektórych mógłby się wydać anachroniczny. Żaden Spiderman, ani Ironman, ani Superman, tylko najdzielniejszym z rycerzy okazuje się zwykły strach na wróble. To on odpiera atak stada wróbli, które wypowiedziały wojnę makom.


Początkowo polne kwiaty nie chcą takiego przyjaciela, ale w obliczu zagrożenia oddają się pod jego dowództwo. Bohaterstwo Stracha na wróble docenia też Król i nawet chce mu oddać swoją koronę, ale Strach jej nie przyjmuje. Coś podobnego mogło się zdarzyć tylko w bajce, którą ułożyła Ewa Szelburg-Zarębina. Przedstawienie niesie pozytywne przesłanie, że nie wygląd, a jedynie cechy charakteru są prawdziwymi wartościami, które trzeba umieć docenić.

Najdzielniejszy z rycerzy 86-32

To repertuarowy ewenement, krótka opera dla dzieci pt. Najdzielniejszy z rycerzy, która jest łatwa, ale nie idzie na łatwiznę. Ma wspaniałą wysmakowaną scenografię –ekspresjonistyczno-abstrakcyjny krajobraz, np. kilka drzew, które zmieniają swój wygląd i dają czasowe schronienie makom. Pochwały należą się Natalii Kitamikado, bo jej wyobraźnia plastyczna wprowadza nas w świat jakiejś wielkiej tajemnicy, gdzie kolory, światło, kontury i faktury tworzą fascynujące konfiguracje.

Najdzielniejszy z rycerzy 86-38

Podobnie dzieje się z kostiumami. Stado wróbli, które obsługiwane jest przez członków Chóru Dziecięcego Opery Wrocławskiej, to kolejne zaskoczenie wizualne, bo owe ptaki mają na głowach wielkie kapelusze w kształcie grzybów. Innym ważnym kreatorem wydarzenia artystycznego jest reżyser Tomasz Cyz, który postanowił powtórzyć krótkie przedstawienie dwa razy zmieniając nieco obsadę wykonawców (niektóre role męskie zamieniają się w kobiece) i odtwarzając ten sam krajobraz w wydaniu nocnym, ale pozostawiając nietkniętą tkankę muzyczną.


Ten prosty zabieg nosi cechy muzycznego ćwiczenia, bo za drugim razem każdy rozpoznaje okoliczności i kolejność wydarzeń, ale może uważniej wsłuchiwać się w poszczególne, znane mu już z grubsza sekwencje muzyczne. Choćby wspomniana już śpiewka Stracha na wróble, czy też instrumentalny wstęp do opery zaczynającej się powolnym, kroczącym pizzicato kontrabasu, stają się dla młodocianych słuchaczy drogowskazami całego utworu.

Najdzielniejszy z rycerzy 86-98

Znaczenie dydaktyczne tego powtórzenia staje się kolejnym składnikiem sukcesu spektaklu, który miał premierę w Operze Wrocławskiej. Prowadził go młody dyrygent Adam Banaszak. Prostą choreografię ułożył Jacek Przybyłowicz zaś wspaniałą i bogatą reżyserię świateł opracowała Katarzyna Łuszczyk. Jedyne, co można zarzucić wykonawcom, to słaba dykcja, która nie pozwala śledzić uroczego tekstu Ewy Szelburg-Zarębiny. Lepiej można zrozumieć tekst śpiewany przez żeńską odmianę Stracha na wróble Karolinę Filus, niż jego męski odpowiednik Jędrzeja Tomczyka.

Najdzielniejszy z rycerzy 86-120

Trudno też zrozumieć co miał do powiedzenia czyli zaśpiewania Wódz wróbli Jakub Michalak ubrany w wielki płaszcz z piór niczym wódz plemienia Apaczów. Bardzo dobrze, iż reżyser zaktywizował także młodocianych wykonawców wyznaczając ich do różnych drobnych działań scenicznych. Przedstawienie w całości, a właściwie dwa przedstawienia, trwają w sumie 60 minut, więc nie stanowią próby wytrzymałości nawet dla małych dzieci. Opera ta mogłaby zdobyć dowolną nagrodę na każdym przeglądzie twórczości dla najmłodszych.

                                                                       Joanna Tumiłowicz