Przegląd nowości

Pojedynek na głosy

Opublikowano: niedziela, 25, marzec 2018 21:27

Historię opery często wyznaczały rywalizacje primadonn. Do legendy przeszły bójki na scenie pomiędzy Francescą Cuzzoni a Faustiną Bordoni. W bliższych nam czasach głośne były afronty czynione Renacie Tebaldi przez Marię Callas. Solistki Opery Krakowskiej: Katarzyna Oleś-Blacha i Monika Korybalska toczą natomiast rywalizację wyłącznie jako postacie sceniczne i na wyzwania wokalne stawiane im przez kompozytorów.

CD Per Due Donne

Wydana w ubiegłym roku przez Dux płyta zatytułowana Per due donne z duetami i w dwóch przypadkach ariami dla różnych rodzajów głosów kobiecych: wysokiego i średniego, obejmuje szeroki przekrój repertuarowy i stylistyczny: od Mozarta, poprzez włoskie belcanto i francuską grand opéra, po dramat muzyczny Richarda Straussa. Pojawiają się zarówno wyjątki z oper bardzo znanych, jak i zapomnianych (Krucjata w Egipcie Giacomo Meyerbeera), czy dziś rzadko wykonywanych (Lakme Léo Delibes’a), lub zgoła takich, które całkowicie zniknęły z afisza, a kiedyś cieszyły się wielką popularnością (Marta Friedricha von Flotowa, po raz ostatni wystawiona w Krakowie w 1971 roku za dyrekcji Andrzeja Rozmarynowicza). W niektórych występują postacie en travesti (role spodenkowe, a więc męskie obsadzane przez kobiety): Mozartowski Idamantes i Cherubin, tytułowy Tankred z opery Rossiniego, Armando z dzieła Meyerbeera czy Kompozytor z prologu do Ariadny na Naksos Straussa. W części z tych partii artystki zaprezentowały się na scenie (Wesele Figara, Norma, Łucja z Lammermooru, Ariadna na Naksos), w innych nie, a premiera Anny Boleyn Donizettiego zapowiadana jest na czerwiec tego roku. Na koniec jedne z nagranych pozycji bardziej odpowiadają ich naturalnym predyspozycjom wokalnym, inne mniej.


W duecie Von den edlen Kavalieren z Marty zróżnicowane tessytury obydwu partii sprawiają, iż tym większy kontrast zaznacza się pomiędzy jasnym sopranem na tle ciemnej barwy głosu mezzosopranowego, a co za tym idzie powierzonymi im postaciami dostojnej, a zarazem zblazowanej Lady Harriett oraz jej duenią Nancy. Partia tej ostatniej posiada zdecydowanie charakterystyczny odcień, co przejawia się w humorystycznie zstępującym w dół parlandzie, przybierającym formę nieomal kroczącego skandowania, co przeciwstawione zostaje swobodnie rozwijanym kantylenom pierwszego głosu, a ostatecznie prowadzi do równoległego śpiewu ozdobionego koloraturami, zakończonego w kadencji obszerną wokalizą sopranu. Podobnie jest w scenie Sie hält ihn für den Todesgott z Ariadny na Naksos, w której dodatkowe napięcie tworzy się pomiędzy stylem konwersacyjnym w formie ożywionego, ruchliwego parlanda w sopranowej partii Zerbinetty, a długimi frazami Kompozytora, by w kulminacyjnym dwuśpiewie osiągnąć stan pełnego stopienia w ekstatycznym uniesieniu. W duecie Il tenere affetto z Krucjaty do Egiptu występuje typowe dla tego autora zarysowanie przed niskim głosem rozległego ambitusu melodycznego, szczególnie otwartego na rejestr piersiowy w schodzących w dół pasażach. W ozdobnych melizmatach  uderza natomiast idealne wręcz zestrojenie głosów obydwu śpiewaczek pod względem barwy o wyraźnie ciepłym odcieniu. Podobnie  jest w rozpędzonym i wyrażającym sytuacyjny niepokój duettino Aprite, presto aprite z Wesela Figara, tyle że dominuje w nim wyraźnie metaliczne zabarwienie. W cabaletcie z arii Regnava nel silenzio z I aktu Łucji z Lammermooru imponuje krystaliczne staccato, a w kadencji pojawiają się ozdobniki, dodane dawnym zwyczajem przez wykonawczynię. W duecie Lasciami, non t’ascolto z Tankreda głos Katarzyny Oleś-Blachy ze swobodą wzbija się ku oktawie trzykreślnej. Śpiew obydwu artystek w ustępie w tempie Adagia znamionuje delikatna artykulacja i częste sięganie po pianissimo, podczas gdy w następującym Allegro dynamika jest o wiele bardziej zróżnicowana. Kontrasty w tym zakresie wyraźnie zaznaczają się w duecie „kwietnym” Sou le dôme épais z Lakme oraz w duecie Mira, o Norma z II aktu Normy, w których w ustępach da capo artystki operują śpiewem mezza voce. Z kolei szeroka gama uczuć dochodzi do głosu w zamykającym płytę duecie Sul suo capo aggravi un Dio z Anny Boleyn, w którym ma miejsce śmiertelna, jak się okaże, konfrontacja pomiędzy rywalkami: tytułową bohaterką i Joanną Seymour, która zastąpi ją u boku króla Henryka VIII, tego angielskiego Sinobrodego. Pojedynek na głosy oddaje w tym wypadku tragizm sytuacji, paradoksalnie znajdującej ujście w śpiewnych frazach. Wszystko to stanowi pomyślny prognostyk dla zbliżającej się premiery tego dzieła w Operze Krakowskiej, z udziałem obydwu artystek. Zdecydowanie zabrakło mi natomiast innego brawurowego duetu z czasów belcanto, a mianowicie tytułowej bohaterki i Arsace Serbami ognor sì fido z Semiramidy Rossiniego. Korzystając z okazji chciałbym po raz kolejny upomnieć się o nagranie recitalowej płyty z koronnymi partiami Katarzyny Oleś-Blachy. Jest ona w tej chwili najlepszą Hanną z Moniuszkowskiego Strasznego dworu, a może nawet w ogóle na przestrzeni recepcji tego dzieła. Na dodatek, obok Haliny Słonickiej i Bożeny Betley-Sieradzkiej wykonuje arię Któraż, to któraż tej ziemi córa w wersji integralnej, bezbłędnie technicznie i bez oznak najmniejszego wysiłku w karkołomnych ustępach koloraturowych. Prosi się o także o utrwalenie błyskotliwie wykonywanego przez tę śpiewaczkę ronda Zerbinetty Grossmächtige Prinzessin z Ariadny na Naksos. Z lżejszego, operetkowego repertuaru warto by uwiecznić w jej interpretacji arię Miny z II aktu Hrabiny Maricy Imre Kálmána, świadczącą o wszechstronności tej artystki.

                                                                                Lesław Czapliński