

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościJubileusz Michała Znanieckiego
Strona 2 z 4
W przypadku tego pierwszego można się było przekonać o zastawianych swego czasu przez Znanieckiego zasadzkach, kiedy Andrzej Lampert, odtwórca Leńskiego wyciągnął się jak długi, potknąwszy się o przegrodę, służącą do zatopienia sceny w wodzie przed pojedynkiem na krach. W swojej inscenizacji reżyser nadał historii zblazowanego światowca znamion prześnionej opowieści. Naprzód wszystkie zdarzenia stanowią jakby chorobliwy paroksyzm krótkiego, rosyjskiego lata, budzącego tęsknotę za utraconymi marzeniami i wypartymi namiętnościami (Łarina, Niania Filipiewna), lub właśnie dochodzącymi dopiero do głosu (Tatiana), znosząc na ten czas wszelkie obyczajowe hamulce i normy (budzące zgorszenie Filipewny zachowanie dziedziczki).
Na dobrą sprawę zakochanie się Tatiany w Onieginie stanowić może letni sen – ich spotkanie rozgrywa się bowiem wokół jej łoża – powstały pod wpływem lektury ulubionych romansów, a konkretnie „Wampira” Johna Williama Polidoriego. Czyżby poznanego Oniegina upozowała na podobieństwo jego demonicznego bohatera - Ruthwena? Także egzaltowany poeta Leński swojej odwiecznej miłości do Olgi, z którą znał się od dzieciństwa, nadaje rysy literackie, traktując bardziej jako temat swych wierszy niż rzeczywiste uczucie. Następnie dramatyzuje mający nastąpić pojedynek, oczyma wyobraźni widząc już swój grób i pośmiertne losy pamięci o swojej osobie. Obyczajem rosyjskiej inteligencji i Oniegin odwołuje się do literackich pierwowzorów doznawanych przeżyć, w scenie sprzeczki z Leńskim przywołując Byronowskiego Childe Harolda, a w ostatnim akcie porównując się z Czackim, bohaterem komedii Gribojedowa „Mądremu biada”. Zresztą akcję po pojedynku traktować można z kolei jako wspomnienie, skoro za zasłoną pojawiają się nieżyjące osoby, lub projekcję niezrealizowanych pragnień. Niezależnie od wszystkiego nadal jednak razi skłonność reżysera do przesady – nadpobudliwość postaci, a co za tym idzie nadekspresja artystów – czy wręcz groteskowe sytuacje, kiedy w trakcie narastającego sporu pomiędzy Leńskim i Onieginem Olga i Tatiana, niczym jakieś podlotki, chowają się pod stół. Stanisław Kufluk, odtwórca tytułowej roli, w przeciwieństwie do swego utytułowanego poprzednika z Metropolitan Opera, nie szarżował ani pod względem wokalnym, ani scenicznym. Artysta dysponuje nośnym barytonem o szlachetnym, gęsto nasyconym tembrze, oraz umiejętnością rozlewnego prowadzenia frazy, wychodzącego naprzeciw słowiańskiemu liryzmowi. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||