Przegląd nowości

Polsko-niemieckie ogrody w pieśni

Opublikowano: poniedziałek, 15, maj 2017 22:34

Sympatyczny koncert zorganizowała Ambasada Niemiec w Warszawie. W programie znalazły się pieśni niemieckich i niemieckojęzycznych kompozytorów epoki romantyzmu i współczesności, ale założeniem były zawarte w ich treści elementy roślinne i ptasie, a więc krótko mówiąc, to co się spotyka w ogrodzie.

Katja Stuber 1

Czasem był to śpiew słowika, czasem jakiś kwiat lub drzewo, albo nastrój wieczoru. Wykonawczynią  pieśni okazała się młoda sopranistka  Katja Stuber, przy fortepianie towarzyszył jej Boris Kusnezow. W skład „muzyki ogrodowej”, jak to ujęto w zaproszeniu, weszły pieśni Roberta Schumanna, Paula Hindemitha i Albana Berga. Utwory bardzo różnorodne stylistycznie i należące do rozmaitych epok w muzyce, udało się połączyć na jednym recitalu dzięki talentowi wykonawców.


Ich muzykalność sprawiła, że z doskonałą swobodą przechodziliśmy od romantyzmu do ekspresjonizmu czasem z użyciem technik atonalnych. Katja Stuber, wychowanka Akademii Muzyki i Teatru w Monachium ma bardzo dobre przygotowanie do wykonawstwa pieśni, ale występuje także w operach i śpiewa w kantatach Bacha. Jej atutem jest wyrównane prowadzenie głosu, swoboda wokalna i znakomita, bliska dykcja. W dramatycznej pieśni Paula Hindemitha Auf der Treppe sitzen meine Ohrchen pokazała jednak spory wolumen i jej głos mocno zawibrował w przestrzeni kawierni muzycznej na Nowym Świecie. Warto dodać, że cały ten rozbudowany i wielowarstwowy repertuar pieśniarski niemiecka sopranistka wykonywała z pamięci, choć utwory współczesne były naprawdę trudne muzycznie i interpretacyjnie. Na bis artyści zaproponowali pieśniarski hit, Feliksa Mendelssohna Auf Flugeln des Gesanges, także nawiązujący do ogrodowych impresji.

Katja Stuber 2

Występ odbywał się na małej estradzie udekorowanej ogrodową zielenią, a za plecami wykonawców znajdowały się plansze ze wstępnymi planami ciekawej inicjatywy budowy „Ogrodów Polsko-Niemieckich” na terenie rewitalizowanego Parku Skaryszewskiego, a dokładnie w okolicach północnego brzegu Jaziorka Kamionkowskiego. Przedsięwzięcie ma być realizowane etapami do 2019 roku, a w intencji organizatorów koncertu, miałoby się stać miejscem miłych spotkań towarzysko-rodzinnych pod znakiem przyjaźni polsko-niemieckiej. Trudno byłoby znaleźć lepsze uzasadnienie dla tej idei niż muzykę. Organizatorzy zdają sobie jednak sprawę z kosztowności tego ogrodowego przedsięwzięcia i apelują do darczyńców o wsparcie.

                                                                      Joanna Tumiłowicz