

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Potępienie Fausta” w Opéra Royal de Wallonie
Strona 5 z 5
Nie ma tutaj monotonii, a nawet w dłuższych i pozbawionej jakiejkolwiek akcji fragmentach symfonicznych Raimondi podtrzymuje nasze zaciekawienie wyświetlanymi na oddzielającym widownię od sceny tiulu projekcjami wideo. Tu jednak pojawia się pewien problem. Otóż te wyświetlane zdjęcia czy sekwencje filmowe nie wnoszą do wizualnej narracji żadnej nowej wartości i na ogół są tylko powtórzeniem tego, o czym akurat dowiadujemy się z tekstu libretta. Kiedy zatem pada słowo ptak, obserwujemy obraz ptaków, przy wspomnieniu o koniach serwowany nam jest film ukazujący koński galop, dosłownie też jest potraktowana ewokacja natury, piosenka o szczurze, wypełniony gnomami i sylfami sen Fausta itd. Nie ma tu natomiast miejsca na bardziej osobistą interpretację reżysera czy próby podjęcia przezeń dialogu z podawanymi treściami. Niestety nie ma też choćby zarysu gry aktorskiej, co powoduje, że śpiewający soliści przyjmują tradycyjne pozy operowe, co na dłuższą metę staje się dla widzów nieco nużące.
Mankamenty tej scenicznej realizacji z powodzeniem rekompensuje doskonała gra orkiestry, która pod batutą maestro Patricka Davina zachwyca idealnie rozłożonymi napięciami dramaturgicznymi, zmiennością nastrojów i barw, plastycznością muzyczną. W tytułowej roli występuje doświadczony wykonawca tej partii (śpiewał ją już wielokrotnie na prestiżowych scenach Europy) Paul Groves, o czarującej i emanującej niekiedy nostalgią barwie głosu i wzorowej dykcji, pomimo tego, że francuski nie jest jego językiem macierzystym. W Mefistolesa wciela się znany bas Ildenbrando D’Arcangelo, o zaiste diabelskiej i wywierającej duże wrażenie osobowości scenicznej. Podobać się też może belgijski bas Laurent Kubla w roli Brandera, natomiast rozczarowanie przychodzi ze strony gruzińskiej mezzosopranistki Nino Surguladze, która jako Małgorzata ma spore kłopoty z intonacją i subtelnym prowadzeniem wymagających cieniowania fraz. Ponadto nie zachwyca zazwyczaj prezentujący znacznie lepszą formę chór, często wymykający się spod ręki dyrygenta i nie będący w stanie utrzymać jednorodnego brzmienia. Leszek Bernat |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||