W niedzielny wieczór 11 grudnia bywalcy Teatry Muzycznego w Łodzi mogli się spotkać ze Zbigniewem Maciasem, jednym z najpopularniejszych artystów tej sceny, a zarazem od kilku lat dyrektorem artystycznym tego Teatru. Okazją do spotkania była promocja najnowszej płyty artysty zatytułowanej „… nie zapomnisz mnie”. Zawarte w podtytule określenie „od Bodo do Sinatry” jednoznacznie wskazuje na, że zawartość nagrania stanowią polskie przedwojenne przeboje estradowe i kinowe, uzupełnione kilkoma znanymi przebojami światowymi.

Taki też program miał niedzielny koncert, w którym znalazła się większość z prezentowanych w tym albumie utworów. Całość zestawiona ze smakiem świadczącym o świetnym wyczuciu stylu i budowaniu klimatu. Zresztą Macias od dawna przyzwyczaił swoją publiczność do tego, że potrafi zbudować nie tylko klimat śpiewanego utworu, ale również całego koncertu. Tak też było podczas tego niedzielnego popołudnia, gdzie melancholia i refleksja stykały się z humorem, a całość była pięknie uzupełniana budującymi klimat projekcjami obrazów.
Do udziału w tym koncercie zaprosił Zbigniew Macias troje młodych artystów; Joannę Jakubas, Pawła Erdmana, Marka Prusisza, przy fortepianie, w roli akompaniatora zasiadła Danuta Antoszewska. Wszyscy razem dali popis muzykalności, pięknego śpiewu i wyczucia charakteru każdej z prezentowanych piosenek. Oczywiście główna rola w każdym przypadku należała do Zbigniewa Maciasa, który jak zawsze imponował kulturą wykonawczą i sceniczną swobodą, urzekając przy tym piękną barwą głosu i jego brzmieniem.

Wracając do najnowszej płyty artysty należy zaznaczyć, że jest to album mogący sprostać wysokim wymaganiom znawców tego gatunku. Jak za sprawą czarodziejskiej różyczki ożywają stare warszawskie przeboje od „Już nie zapomnisz mnie” Henryka Warsa i Ludwika Starskiego, „Ta ostatnia niedziela” Jerzego Petersburskiego i Zenona Friedwalda, „Baby, ach te baby” Romana Palestra i Jerzego Nela. Wielki repertuar światowy reprezentują w tym albumie „Stars” Claud-Michela Schonberg i Alaina Boublila, oraz wielki przebój Sinatry „Strangers In the night” Charlea Singeltona i Eddiego Syndera. Aksamitne, wciąż jeszcze młodzieńcze, brzmienie barytonu Zbigniewa Maciasa zdaje się być idealnym do tego typu repertuaru. Znakomita emisja, stylowa interpretacja z odrobiną nostalgii, a czasami również humoru, sprawią, że słucha się tej płyty z wielką przyjemnością. To już bodaj piąta solowa płyta tego znakomitego artysty, dowodząca jego szerokich zainteresowań muzycznych i repertuarowych. Soliście towarzyszyła Orkiestra Teatru Muzycznego w Łodzi prowadzona batutą Michała Kocimskiego. Jednym słowem nagrania słucha się z prawdziwą przyjemnością.
Adam Czopek