Dziwnymi drogami chadzają decyzje dyrektorów naszych operowych scen. Bywa, że zapraszają do udziału w swoich przedstawieniach solistów zagranicznych, zupełnie nie dbając o zapraszanie naszych śpiewaków, często bardziej znanych i cenionych za granicą niż we własnym kraju.

Jedną z takich śpiewaczek jest funkcjonująca od wielu lat na niemieckich scenach Katarzyna Dondalska, mistrzyni śpiewu koloraturowego, mająca w swoim repertuarze większość tego typu partii. Podziwiano jej koloraturowy sopran o krystalicznie czystym brzmieniu prowadzony z wirtuozowską techniką na wielu europejskich scenach, a zaledwie kilka razy na polskich. Nieco częściej bierze udział w koncertach. Dotychczas największe uznanie przyniosły jej partie koloraturowe: Królowa Nocy, Zerbinetta, Blonda i Konstancja w operach Mozarta. Nie oznacza to, że tylko do oper genialnego salzburczyka ogranicza swój repertuar. Równie chętnie sięga po inne partie oraz różnego gatunku pieśni.
Od pewnego czasu specjalnością śpiewaczki stało się poszukiwanie nowych współbrzmień różnych instrumentów z ludzkim głosem. Dowodem na to jest jej najnowsza wydana przez Acte Préalabe płyta „Dream with Me” będąca efektem ścisłej jej współpracy z fortepianem (żadna nowość), z waltornią (to spotyka się rzadko). Połączenie ludzkiego głosu, fortepianu i waltorni, to już spora rzadkość. Nagrania dokonano w sierpniu 2016 w Filharmonii Koszalińskiej. Pierwsze co przykuwa uwagę słuchacza jest to, że te trzy czynniki znakomicie ze sobą współgrają zapewniając mu wiele satysfakcji. Tym większej, że szybko okazuje się że wszyscy soliści: Timor Enikeev – fortepian, Michelle Perry i Katarzyna Dondalska – śpiew, to przede wszystkim wysokiej klasy muzycy znakomicie się rozumiejący i cieszący się z możliwości wspólnego muzykowania. Dobór utworów Rachmaninow, Massenet, Gounod, Grieg, Rebling, Nicolai, zapewnia wszystkim odpowiedni udział w każdym z prezentowanych utworów. Oczywiście na pierwszy plan wysuwa się ogrom muzykalności Katarzyny Dondalskiej pokonującej koloraturowe ozdobniki, pasaże i tryle z godną podziwu swobodą, z zachowaniem płynności prowadzenia frazy, przy właściwym ujęciu ekspresji w wyrażaniu emocji. Koloratura nie jest w jej przypadku sztuką samą dla siebie, ale doskonale wpisuje się w dramaturgię wykonywanego utworu. O towarzyszącym jej akompaniamencie można napisać krótko – świetny. Wśród wielu prezentowanych w tym albumie utworów jest prawykonanie Wokalizy Stefana Johannesa Waltera, prywatnie męża śpiewaczki.
Artystka dedykowała tę płytę prof. Piotrowi Kusiewiczowi, który w buklecie towarzyszącym poprzedniej płycie „Love – Heaven on Eart” napisał: „Śpiew Katarzyny Dondalskiej technicznie znakomity odbiera się przede wszystkim przez pryzmat najwyższej klasy muzykalności. Jest ona dla mnie przede wszystkim muzykiem świadomym w kształtowania formy dzieła, znajdowaniu właściwych proporcji w budowaniu emocjonalnej strony każdego utworu.”
Adam Czopek