Muzeum Narodowe w Warszawie otworzyło ciekawą wystawę malarstwa renesansowego z północnej Italii, na której zgromadzono 50 obrazów takich mistrzów jak Rafael, Tycjan, Moretto, Savoldo, Moroni i Lotto. Dzieła pochodzą z Pinakoteki Tosia Martinenga w Brescii, z Accademii Carrara w Bergamo i z włoskich kolekcji prywatnych. Kilkanaście płócien mistrzów lombardzko-weneckiego cinquecenta pochodzi ze zbiorów polskich. Mamy zatem nadzieję, że własna kolekcja też może z czasem stać się podstawą do utworzenia specjalnego działu i wejść do stałej ekspozycji Muzeum Narodowego. Kuratorką obecnej wystawy jest Joanna Kilian, która specjalizuje się w sztuce włoskiej. Symbolem wystawy jest obraz Rafaela Chrystus błogosławiący. Ta niewielkich rozmiarów praca na desce nosi najważniejsze cechy malarstwa mistrza, który wraz z Leonardem i Michałem Aniołem uznawany był za boskiego malarza, a jego sztuka stała się symbolem renesansowej harmonii i synonimem doskonałości.

Wystawa został odpowiednio wyeksponowana i zaaranżowana z udziałem wybitnego scenografa Borisa Kudlicki, który swoją wyobraźnią sceniczną starał się ożywić nieruchome eksponaty, wstawić je w specyficzny kontekst epoki, w której prace powstawały.
To zadanie udało się tylko częściowo, bowiem umieszczenie w jednej z sal autentycznych renesansowych mebli i innych przedmiotów użytkowych z tych czasów obudowanych pokaźnymi gablotami spowodowało niepotrzebny tłok, odebrało ciekawym i pięknym obrazom możliwość obserwowania ich i kontemplacji z pewnej odległości. Ale ten fragment wystawy na szczęście nie był dominujący. Doskonale „zagrały” inne pomysły scenograficzne. Np. wstawienie przezroczystych fantomów kolumnady w innej sali dodało powietrza obrazom zawieszonym na ścianach. Podobne wrażenie czyniło wyrysowanie na ścianach białą kredą zarysów arkad. Boris Kudlicka trafnie też odczytał jedną z idei zaczerpniętych ze starożytności, kontynuowanych przez artystów włoskiego Quatro i Cinquecenta, ideą doskonałej proporcji i równowagi czyli zasadę złotego podziału, która była nazywana w renesansie zasadą boskiej proporcji. Służyła temu lustrzana instalacja przed wejściem na wystawę, a także jej echa wewnątrz sali.

Wystawie towarzyszy bogaty program wykładów i spotkań oraz tzw. kuratorskich oprowadzań i koncertów. Zresztą wchodząc w przestrzeń wystawienniczą słyszymy nagrania muzyki z tego okresu, dzieł jakże zbieżnych dzięki swej równowadze i doskonałości formalnej z obrazami ówczesnych malarzy.
Finisaż wystawy zaplanowano na 27 i 28 sierpnia 2016, jest więc czas, aby ją dokładnie obejrzeć.
Joanna Tumiłowicz