

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościZłudzenia słuchowe u Witkaca
Strona 2 z 2
Jeśli pojawia się dialog dwóch kobiet, to choć dobrze słyszymy słowa nie możemy się zorientować, czy w danym momencie mówi pani z lewej czy pani z prawej, co dla zrozumienia sensu intrygi ma jednak zasadnicze znaczenie. Jakie było zaskoczenie, gdy w finale przedstawienia główna postać tragifarsy Pan Kalikst Bałandaszek kreowana przez Adama Szczyszczaja odrzuca techniczną protezę głosu i przemawia w sposób naturalny. Słychać równie dobrze, w co trudno uwierzyć, tak bardzo poddaliśmy się złudzeniu, że bez mikrofonu się nie da.
Spektakl w reżyserii młodego debiutanta Oskara Sadowskiego dostarcza jeszcze kilku innych zaskoczeń. Nagranie wideo nocnej manifestacji wrocławskich narodowców odbieramy jako integralną część dialogów Witkacego, który petryfikuje tak popularny w Polsce podział na MY i ONI. Spektakl burzy złudzenia, że ONI są mocno zakonspirowani, niewidzialni i tajemniczy, kiedy widzimy i słyszymy ich zorganizowane i całkiem realne wrzaski. Takie zakończenie przedstawienia uświadomiło nam, że ci, którzy wszystko niszczą są tu i teraz i zagrażają każdemu, kto ma inne zdanie. Do kategorii złudzeń słuchowych należy też potraktowana jako absurdalny muzyczny „numer” aria Butterfly z opery Giacomo Pucciniego, którą jakoby wykonuje na scenie Hrabina Spika Tremendosa w osobie Anny Ilczuk. Oczywiście dźwięk jest podawany z urządzeń elektronicznych, a aktorka tylko dramatycznie rozkłada ręce. Nie byłoby Witkacego, bez groteskowych dodatków wizualnych. Scena udekorowana kiczowatymi czerwonymi różami współgra z plakatem wykorzystującym ten odpustowy ornament, tutaj będący dziełem autorki scenografii Karoliny Pająk. Kostiumy Pauli Grocholskiej ukazują postmodernistyczny rozgardiasz. Przesadnie uroczysta suknia z długim trenem sąsiaduje ze stylizowanym na szaty liturgiczne szlafrokiem i hełmem z Gwiezdnych Wojen. No i są jeszcze wspomniane już majtki, obowiązkowy detal techniczny. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||