Uroczystość nadania Profesorowi Eugeniuszowi Sąsiadkowi tytułu doktora honoris causa Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu odbędzie się w Auli Leopoldyńskiej Uniwersytetu Wrocławskiego w dniu 4 kwietnia 2016 roku. Na tę okazję została również wydana płyta CD. Poniżej zamieszczamy recenzję Profesora dr hab. Piotra Kusiewicza z Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku w związku z nadaniem tytułu doktora honoris causa Profesorowi Eugeniuszowi Sąsiadkowi.

Poczytuję sobie za wyjątkowy zaszczyt, że mogę być jednym z recenzentów dorobku artystycznego i pedagogicznego Profesora Eugeniusza Sąsiadka w postępowaniu wszczętym przez Wysoki Senat Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu, zmierzającym do nadania Mu najwyższej akademickiej godności, jaką jest tytuł doktora honoris causa.
Celem recenzji winno być zatem w miarę możności całościowe przedstawienie dokonań Kandydata do owego honorowego tytułu. Świadomie piszę „winno być”, gdyż od razu rodzi się pytanie, czy jest to możliwe? Czy możliwe jest na paru kartkach papieru opisać i podsumować niezwykłą postać i aktywność Profesora Eugeniusza Sąsiadka, która przecież wciąż trwa? Która była, jest i będzie dla mnie niedościgniona... Odpowiedź jest oczywista: nie, to nie jest możliwe! Siłą rzeczy więc niniejsza recenzja będzie jedynie próbą dotknięcia tego, co najistotniejsze.
Eugeniusz Sąsiadek – tenor – jeden z najznakomitszych polskich śpiewaków drugiej połowy XX w. Urodzony w Żyrawie koło Chodorowa (woj. lwowskie, obecnie Ukraina). Na ziemi rodzinnej rozpoczął swoją edukację w szkole powszechnej. W 1944 roku Jego Rodzice zdecydowali się na emigrację z Żyrawy. Przenieśli się do Połomi koło Strzyżowa, w którym uczęszczał do Gimnazjum Ogólnokształcącego. Po dwóch latach rodzina państwa Sąsiadków przeniosła się do Raciborza, gdzie młody Eugeniusz uczęszczał do Liceum Ogólnokształcącego. Studia matematyczne odbył na Uniwersytecie Wrocławskim rozpoczynając w tym właśnie okresie naukę śpiewu solowego w Państwowej Średniej Szkole Muzycznej we Wrocławiu. Po uzyskaniu dyplomu uniwersyteckiego podjął studia wokalne we wrocławskiej Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej, które odbył w latach 1952-1956. W roku akademickim 1967/68 przebywał na studiach podyplomowych w Conservatorio di Santa Cecilia w Rzymie. Działalność artystyczna Profesora Eugeniusza Sąsiadka datuje się od roku 1951, kiedy jako uczeń prof. Walerii Jędrzejewskiej w Średniej Szkole Muzycznej, śpiewał w Chórze Rozgłośni Polskiego Radia we Wrocławiu, prowadzonym przez Edmunda Kajdasza. W dość krótkim czasie poznano się na wyjątkowych walorach śpiewaczych młodego artysty proponując mu partie solowe w utworach chóralnych, jak również recitale wokalne. W jego działalności koncertowej ukształtowało się wyjątkowe zainteresowanie kameralistyką z ukierunkowaniem na muzykę dawną oraz pieśń romantyczną. Eugeniusz Sąsiadek zaczął pojawiać się na estradach koncertowych w repertuarze oratoryjno-kantatowym. Rozpoczął owocną współpracę z polskimi zespołami muzyki dawnej (Capella Bydgostiensis, Capella Cracoviensis, Fistulatores et Tubicinatores Varsovienses). Jest założycielem znakomitego w swoim czasie zespołu Complesso di musica antica we Wrocławiu. Koncertował na estradach wszystkich ośrodków muzycznych w Polsce oraz wielu krajach Europy, a także w Australii i Kanadzie.
W swoim repertuarze koncertowym Profesor Eugeniusz Sąsiadek posiada 71 dzieł oratoryjno-kantatowych, ponad 300 pieśni i utworów kameralnych
Do dnia dzisiejszego wspominam znakomity występ Profesora w Państwowej Operze i Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku. Zaprezentowane było dzieło Josepha Haydna Pory roku. Dyrygował niezapomniany Jerzy Katlewicz, ówczesny szef muzyczny gdańskiej sceny. Wśród wykonawców ogromne wrażenie wywarł na mnie głos oraz mistrzowska interpretacja Eugeniusza Sąsiadka. Byłem na tym koncercie z moim ojcem Janem, w owym czasie pierwszym tenorem Opery Bałtyckiej. Poszedł ze mną po koncercie pogratulować Profesorowi jego „wybitnej, godnej najwyższego uznania kreacji artystycznej” - jak się wówczas wyraził.
Od tego momentu prof. Eugeniusz Sąsiadek stał się dla mnie wzorem artysty godnego naśladowania, ponieważ moje zainteresowania wokalne również szły w kierunku muzyki oratoryjnej, dzieł renesansowych, barokowych, pieśni. Z upodobaniem kolekcjonowałem Jego nagrania płytowe, które wydawane były przez Polskie Nagrania oraz Veriton. Ich liczba jest zaiste imponująca: 16 płyt analogowych, 3 kompaktowe. Romanse Michała Kleofasa Ogińskiego były przez czterdzieści lat jedynym zapisem dzieła w historii fonografii.

Profesor dokonał także niezliczonej ilości nagrań radiowych, które stanowią bezcenną dokumentację Jego sztuki wokalnej w odniesieniu do wzorcowych wykonań zarówno muzyki dawnej, jak też pieśni. W okresie swojej 45 letniej działalności artystycznej Profesor Eugeniusz Sąsiadek wziął udział w ponad 3000 koncertach, na które złożyły się koncerty oratoryjne (400), koncerty muzyki dawnej (1400), koncerty kameralne z repertuarem pieśniarskim (600), koncerty szkolne i okolicznościowe (600).
W latach 1982-1984 pełnił funkcję dyrektora naczelnego i artystycznego Państwowej Opery we Wrocławiu. Do szczególnych osiągnięć należy zaliczyć wystawienie pierwszej realizacji we Wrocławiu Króla Rogera Karola Szymanowskiego, Inge Bartsch Henryka Czyża pod dyrekcją kompozytora, Fausta Charlesa Gounoda oraz oper barokowych.
Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że Profesor Eugeniusz Sąsiadek dokonał w polskiej wokalistyce XX wieku historycznego przełomu. Dysponując niezwykłą techniką wokalną i elastycznością głosu, z ogromnym powodzeniem prezentował się nie tylko w repertuarze tenorowym. Jako pierwszy polski śpiewak odważył się zaprezentować swój głos w rejestrze kontratenorowym. Można Go śmiało nazwać ojcem polskiego „kontratenoryzmu”. Zachowane na płytach Polskich Nagrań dzieła artystyczne XVI i XVII wieku są niekwestionowanym świadectwem niezwykłego mistrzostwa w operowaniu tym właśnie głosem. Profesor Eugeniusz Sąsiadek otworzył drogę dla przyszłych pokoleń polskich kontratenorów, którzy zaczęli powoli pojawiać się w polskiej wokalistyce, zyskując niejednokrotnie rozgłos międzynarodowy. Wielu spośród nich otrzymało szlify najwyższej, klasy studiując pod Jego kierunkiem.
Szczególnie godna podkreślenia i najwyższego uznania jest działalność pedagogiczna prof. Eugeniusza Sąsiadka. Można śmiało użyć stwierdzenia, że przez wiele lat był ojcem polskiej pedagogiki wokalnej, osobą która wypromowała dziesiątki młodych pedagogów ubiegających się o stopnie adiunkta, docenta, doktora, doktora habilitowanego jak również tytułów profesora sztuk muzycznych oraz tytułów doktora honoris causa. W latach 1974-1983, przez trzy kadencje wybrany był do grona członków Rady Wyższego Szkolnictwa Artystycznego.
Jako profesor śpiewu solowego w Akademiach Muzycznych we Wrocławiu, a także Katowicach, wykształcił liczne grono absolwentów, z których znakomita większość robi wspaniałe kariery wokalne na scenach operowych i estradach, niejednokrotnie o zasięgu światowym (La Scala, Royal Opera Covent Garden, Metropolitan Opera).
Istotnym tematem Jego działalności dydaktycznej było zainicjowanie kursów wokalnych, jak i pedagogicznych. Odbywały się one w Jeleniej Górze, Rybnej, Karpaczu, we Wrocławiu i Dusznikach Zdroju. Zainicjował jako kierownik Katedry Wokalistyki Akademii Muzycznej w Katowicach Kursy Wokalistyki Operowej w Krynicy-Zdroju. Współpracował również przy organizowaniu Karkonoskiego Festiwalu Muzycznego z Warsztatami Wokalnymi dla młodych artystów-muzyków w Karpaczu.
Bardzo reprezentatywnym działem aktywności dydaktycznej były Kursy Pedagogiki Wokalnej, realizowane od 1977 roku. Prowadził na nich wykłady z metodyki nauczania śpiewu solowego. Bez wątpienia ten dział aktywności Profesora przyczynił się znacząco do rozwoju polskiej pedagogiki wokalnej. W 1989 roku z Jego inicjatywy powstało Polskie Stowarzyszenie Pedagogów Śpiewu.
Ważną dziedziną aktywności pedagogiczno-artystycznej stały się konkursy wokalne. Z Jego inicjatywy powstały dwa konkursy ogólnopolskie: Międzyuczelniane Konkursy Wokalne we Wrocławiu, przeniesione od drugiej edycji do Dusznik-Zdroju, Konkursy Wokalne im. Haliny Halskiej we Wrocławiu.
Profesor Eugeniusz Sąsiadek był jurorem kilkudziesięciu konkursów wokalnych w Polsce i za granicą (Sofia, s'Hertogenbosch, Werona).

Należy zwrócić szczególną uwagę na działalność naukową i wydawniczą Profesora, która obejmuje przede wszystkim zainicjowanie oraz opracowanie programu i realizację kilku cyklicznych konferencji naukowych. Odbywały się one przy Festiwalu Wratislavia cantans, w ramach Międzynarodowych Konkursów Wokalnych im. Stanisława Moniuszki w Warszawie, w Dusznikach-Zdroju, Katowicach. Wygłosił ponad 100 referatów w wielu ośrodkach muzycznych krajowych i zagranicznych na temat wybranych problemów metodyki nauczania śpiewu solowego, historii wokalistyki, estetyki muzyki oraz interpretacji dzieła wokalnego. W odniesieniu do działalności wydawniczej należy podkreślić, że zainicjował akcję wydawniczą, która objęła publikacje cykliczne (zeszyty naukowe, biuletyny informacyjne) i jednorazowe.
Aby swoją recenzję nie uczynić jedynie bladym odzwierciedleniem szeleszczących papierów przebogatej dokumentacji, doskonale opisującej mnogość dokonań artystycznych, charyzmat pedagogiczny Mistrza polskiej pedagogiki wokalnej, zwróciłem się do wyjątkowej postaci wśród polskich wokalistów, postaci niecodziennej – ks. dr. hab. Pawła Sobierajskiego prosząc go o kilka słów na temat Profesora. Słów znacząco ubarwiających i ożywiających postać Dostojnego Doktoranta (wypowiedź z dnia 12.01.2016 roku).
„Wielki zaszczyt poznania Pana Profesora Eugeniusza Sąsiadka spotkał mnie podczas studiów wokalno-aktorskich w Akademii Muzycznej w Katowicach, gdzie miałem wielką przyjemność uczestniczyć w wykładach i ćwiczeniach prowadzonych przez Mistrza. Były to systematyczne spotkania w dwutygodniowym rytmie, na które oczekiwało się z kilku ważnych powodów.
Po pierwsze dlatego, iż Pan Profesor, zawsze doskonale przygotowany, przekazywał bezcenne informacje na temat pedagogiki wokalnej oraz metodyki nauczania śpiewu solowego. Warto zauważyć, iż nie były to „jakieś informacje”, ale dobrze przemyślane i uporządkowane oraz bogato ilustrowane wieloma przykładami z życia pedagogów, ich uczniów i wielkich gwiazd, absolutnie niezwykłe, wręcz natchnione monologi, zachwycające pięknem języka, potoczystością mowy z delikatnym, jakże sympatycznym, wschodniosłowiańskim zaśpiewem, oraz głębią treści przekazywanej bardzo precyzyjnie, z wielką, matematyczną wręcz dbałością o najdrobniejszy szczegół. Słuchając barwnych opowieści Pana Profesora, można było odnieść wrażenie, iż oprócz przekazywanego pensum akademickiej wiedzy, profesjonalnej, pieczołowicie wyselekcjonowanej i sprawdzonej, za każdym razem składa On osobiste świadectwo swego życiowego, artystycznego i pedagogicznego powołania. Obserwowane podczas wspomnianych zajęć wzajemne przenikanie się wątków informacyjnych, naukowych, dydaktycznych z koniecznymi w takiej sytuacji elementami i treściami pedagogicznymi, wychowawczymi, wręcz formacyjnymi, było konstrukcją absolutnie zachwycającą, budzącą w słuchaczu pragnienie kontynuacji na kolejnych spotkaniach z Mistrzem.
Był także inny powód, dla którego tęskniło się za Profesorem. Do klasyki gatunku należy zaliczyć bardzo trafne, celne, dosadne i wyraziste, a jednocześnie niezwykle kulturalne i taktowne uwagi Maestro Sąsiadka, przekazywane uczestnikom ćwiczeń, którzy na wprawkach z koniecznymi modulacjami łamali sobie i głowy i palce. W trudnej sytuacji byli także studenci, podejmujący pierwsze próby działań pedagogicznych w ramach metodyki nauczania śpiewu solowego. Ach, te komentarze o mało szlachetnej barwie głosu rozśpiewywanego ucznia, która pod wpływem dobrze dobranej wprawki „jak raz” ulegała ewidentnej zmianie na lepsze, osadzając początkowo co nieco drewniany w barwie głos ćwiczącego, w rezonatorach nasady ze szczególnym uwzględnieniem rezonatorów doskonałych, których istotne znaczenie dla podniesienia walorów śpiewaczej fonacji raz po raz podkreślał w swoich słowach ten wybitny Orator z Wrocławia.
Pamiętam początek mojej kariery pedagogicznej w Akademii Muzycznej w Katowicach, kiedy polecono mojej pedagogicznej pieczy młodych ludzi, którzy zazdrośnie ukrywali przede mną skromne przejawy swoich wokalno-aktorskich zdolności oraz muzycznego utalentowania, pytając raz po raz, czy z danymi walorami głosowymi zdobędą w przyszłości szczyty sławy. Ponieważ odpowiedź na to pytanie przekraczała moje pedagogiczne kompetencje, zaprowadziłem pewnego dnia wątpiącego w swe siły studenta do sali obok, gdzie właśnie pracował Pan Profesor.
Z pokorą w głosie i rumieńcem zawstydzenia na twarzy poprosiłem Mistrza o pomoc w postawieniu celnej diagnozy dotyczącej młodego artysty i jego odległej przyszłości. Po kilkunastu minutach otrzymałem odpowiedź, której udzielił mi Pan Profesor już po odesłaniu studenta. Maestro zawyrokował wówczas: Materiał głosowy, owszem, jest, ale talentu wokalnego w rzeczy samej nie stwierdza się! I mówiąc te słowa, ocalił Pan Profesor młodego człowieka, który porzucił wówczas wokalistykę dla reżyserii filmowej i wciąż nie przestaje dziękować za tamten, pamiętny kwadrans z Mistrzem ratujący karierę także artystyczną, tyle że reżyserską, nie zaś wokalną.”

Non plus ultra!!!
Czcigodny Maestro, stając w długim szeregu zachwyconych i zaszczyconych znajomością Mistrza Pańskich uczniów i współpracowników, do mojej nie poddającej się słowom wdzięczności dołączam Plurimos annos, plurimos…!
Podsumowując stwierdzam, że przyznanie tytułu doktora honoris causa Profesorowi Eugeniuszowi Sąsiadkowi, jest ze wszech miar decyzją słuszną i uzasadnioną, przynoszącą jednocześnie wielki zaszczyt wrocławskiej Alma Mater.