

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościJak karnawał, to karnawał
Strona 2 z 3
W końcu operetka nigdy nie rościła sobie pretensji do poruszania i zbawiania ludzkich sumień, ale do zabawy, i w tym względzie łódzka premiera Nocy w Wenecji spełniła swoje zadanie. Na scenie króluje uśmiech, dobry humor i bajecznie kolorowe kostiumy oraz taniec w interesującym układzie Zofii Rudnickiej. Przedstawienie ma właściwą lekkość, dobrze wyważoną dynamikę i tempo oraz wyrazistość scenicznych sytuacji. Reżyser Artur Hofman, zadbał o wartkość akcji i dobrą charakterystykę poszczególnych bohaterów. Zresztą czytelność wszystkich wątków i zawiązanych intryg wystawiają reżyserowi dobre świadectwo.
Szkoda tylko, że efektowna scenografia Grzegorza Policińskiego nie wykorzystała w pełni scenicznej przestrzeni co pozbawiło inscenizację szerokiego oddechu. A przecież łódzka scena ma wymiary pozwalające poszaleć w tym względzie, a tak mamy przedstawienie ograniczające się w zasadzie do nieco głębszego proscenium. Jednak tym co zdominowało całe przedstawienie są kostiumy autorstwa Barbary Ptak, która kolejny raz udowodniła, że ma nieograniczoną fantazję w ich projektowaniu. Ich przepych i równie udane maski błyszczące nie tylko cekinami, zachwycające feerią barw ale też odrobiną humoru i dystansu do operetkowej rzeczywistości są tym co dominuje nad całością. To one nadają ton całej inscenizacji, szczególnie w drugiej części przedstawienia, gdzie zabawa rozkręca się na całego zmierzając w beztroskiej zabawie do szczęśliwego finału weneckiego karnawału. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||