

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościWeryzm na weryzmie
Strona 2 z 2
Alfio zamienia się w Tonia (złośliwego kalekę i pokazuje jak potrafi głosem wyrazić złość i ironię), a Turiddu w Cania (zmienił się z beztroskiego podrywacza w zazdrosnego chorobliwie męża). Tylko dla ponętnej i atrakcyjnej Loli – (Martina Bell, swobodna głosowo) zabrakło miejsca w Pajacach. Reżyser wykorzystał natomiast dwa orkiestrowe intermezza dla stworzenia łączników między operami. Romans Neddy z Silviem zaczyna się więc w Rycerskości wieśniaczej, zaś rozwiązanie dramatu Turiddu i Santuzzy zostało wstawione do Pajaców. Można co prawda trochę wybrzydzać, że artyści operowi nie zawsze są perfekcjonistami w scenach pantomimicznych, ale nastrój włoskiego biednego Południa, dzięki tym epizodom wykreowanym przez reżysera, został oddany z werystyczną dokładnością.
Czasami spektakl w pełni realistyczny podąża w kierunku poetyckiej abstrakcji, czy też urojenia. Tak dzieje się np. w scenie religijnej procesji w Rycerskości wieśniaczej, kiedy to wielka figura Matki Boskiej niesiona przez celebransów nagle ożywa i w kulminacyjnym muzycznie (i dramaturgicznie) momencie wskazujący palec kieruje na Santuzzę, co ona odbiera jako gest potępiający. W istocie jest to ilustracja przywidzeń dziewczyny, która w małej społeczności wiejskiej czuje się wykluczona. Z kolei w Pajacach w pewnym momencie akcja zaczyna biec dwoma torami. Pojawiają się dwie Neddy i dwaj Canio, jeden zabawny na zaimprowizowanej scenie, a drugi, mroczny, pijany z zazdrości snujący się po jej zapleczu. I kiedy ten mroczny wchodzi wreszcie na scenę mamy krwawą tragedię. Widać więc, że reżyser Damiano Michieletto wykazał się sporym potencjałem twórczym i niemałą fantazją, skoro z dosyć już kanonicznego spektaklu dwóch oper werystycznych stworzył spójne dzieło mające własny puls i wzbogaconą o psychologię postaci narrację. O stronie muzycznej spektaklu można się wypowiadać w samych superlatywach, co jest zasługą doskonałego kapelmistrza Antonio Pappano. Bardzo dobrze też śpiewa Royal Opera Chorus. Wreszcie słowa pochwały należą się obsłudze technicznej Multikina Złote Tarasy w Warszawie, bo ustaliła poziom dźwięku transmisji on line na najlepszym z możliwych poziomów, dającym złudzenie, że jesteśmy w prawdziwej sali Royal Opera House w Londynie. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||